Cienie

Sandra

Siedział, tuląc mnie do siebie, niby mnie pocieszał, ale to on był roztrzęsiony. Nigdy wcześniej nie widziałam go w takim stanie. Widziałam, jak prawie umiera. Widziałam go przerażonego o mnie, wkurwionego, gotowego zabijać, ale nigdy takiego. Teraz nosi w sobie jakiś ciężar, taki prawdziw...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie