
Zakochana w Moim Porywaczu
C.M Curtis · W trakcie · 163.9k słów
Wstęp
Kiedy Sandra poślubiła Ryana, myślała, że poślubiła swojego bohatera. Młodego, obiecującego detektywa policyjnego, który piął się w górę. Nie minęło dużo czasu, zanim zdała sobie sprawę, że się myliła. Narcystyczny, agresywny mężczyzna z poparciem miasta i departamentu policji. Była uwięziona. Zamknięta w klatce. Aż do nocy, kiedy miała swoje comiesięczne wyjście do kina z przyjaciółkami, na które jej pozwalano. Żonami innych detektywów. Zobaczyła jego oczy, gdy opierał się o ścianę. Lekki błysk rozpoznania, gdy przechodziła obok niego. Potem wszystko zgasło.
Rozdział 1
Sandra
Spojrzałam w lustro, delikatnie nakładając korektor na oko, aby ukryć zielonkawo-brązowe przebarwienie starego siniaka. Klucz do miasta dla największego potwora, nie mogłam zwolnić myśli, ale coraz lepiej kontrolowałam swoje usta. Minął tydzień albo więcej, odkąd doprowadziłam go do takiego stanu, że podniósł na mnie rękę. Pani Detektyw Ryan Burd, jak nazywał mnie departament, Bezimienna. Spojrzałam uważnie w lustro, aby upewnić się, że nie będę musiała prowadzić żadnych niezręcznych rozmów typu "jestem niezdarna". Powoli wstałam. Moje włosy opadły na ramiona. Chciałam je ściąć, ale on na to nie pozwalał. Powiedział, że gdyby chciał umawiać się z mężczyzną, to by się z nim ożenił. W myślach zaśmiałam się na myśl o geju Ryanie i zaczęłam rozczesywać swoje splątane włosy. Wpatrywałam się w swoją twarz w lustrze. Delikatny cień do powiek, trochę eyelinera i błyszczyk. Mam nadzieję, że to uspokoi jego niepewność. Moje czarne włosy wydawały się ciemniejsze na tle bladej skóry. Miałam więcej siniaków na ramieniu, ale wiedziałam, że mogę je zakryć szalem pasującym do sukienki. Opuściłam ręce, aby upewnić się, że sukienka ma odpowiednią długość. Spojrzałam jeszcze raz w lustro. Moje zimne, szare oczy były zamglone. Otrząsnęłam się z tego i wyszłam z łazienki.
"Wyglądasz jak dziwka!" Podskoczyłam, słysząc jego głos na korytarzu. Czy on mnie w ogóle widział? Dupek pomyślałam. Nie odpowiedziałam, idąc do szafy po szal. Niebieski sweter, który kupił mi ostatnim razem, pasował i ładnie zakrywał siniaki. Wsunęłam go na siebie, chwyciłam baleriny i ruszyłam do drzwi. Zawahałam się przed zejściem po schodach. Nie chciałam świętować tego człowieka. Potwora, którego poślubiłam. Tak bardzo go kochałam w dniu naszego ślubu. Wciąż nie mogłam zrozumieć, co się z nim stało. Wzięłam głęboki oddech i spojrzałam wzdłuż korytarza. Tyle szczęśliwych zdjęć. Ślub był piękny, moja sukienka była biała, jak tradycyjna suknia ślubna. Uśmiechaliśmy się do zdjęć przed przyjaciółmi. To był jeden z najszczęśliwszych dni, odkąd go poznałam. Podróż poślubna była romantyczna. Ryan miał wino, ja nie mogłam, bo powiedział, że chce mnie zapłodnić. Powiedział, że wino by to uniemożliwiło. Chciałam mieć dziecko. Mieć szczęśliwą małą rodzinę. To był piękny czas dla nas, nawet jeśli nie zaszłam w ciążę. Wydawało się idealnie. Aż do dnia, kiedy awansował na detektywa. Tak szybko się zmienił po tym. Pamiętam, jak pomagałam mu zawiązać krawat. Był tego dnia sfrustrowany mną i nie rozumiałam dlaczego. Kiedy pojawiły się oskarżenia, byłam tak zdezorientowana. Nigdy nikogo nie zdradziłam. Groźby były szalone i przerażające, myślałam, że na pewno tylko dramatyzuje. Wszystko potem to zamazane wspomnienie. Uczucie pieczenia na twarzy, upadek na podłogę. Utrata tchu. Uczucie, gdy podnosił mnie, trzymał przy sobie i wciskał język w moje usta. Płacz w łazience. Przeprosiny i prezenty następnego ranka. Obietnica, że nigdy więcej mnie tak nie potraktuje. To było tak dawno temu. Z czasem było coraz gorzej. Chociaż wciąż dostaję jakieś prezenty, obietnice dawno zniknęły.
"Czemu tak długo ci to zajęło? Nie wysiliłaś się z przygotowaniem" Spojrzał na mnie od góry do dołu. "Przepraszam, Ry, już jestem gotowa." Chwycił klucze i wyszedł za drzwi. Wciągnęłam baleriny i chwyciłam torebkę, idąc za nim. "Kiedy zapytają mnie, dlaczego się spóźniłem, myślisz, że powinienem powiedzieć im, że moja żona to idiotka?" Zaśmiał się. Myślał, że jest komikiem. "Powiedz im, co chcesz" odparłam, natychmiast tego żałując. Sięgnął i mocno chwycił moje udo. "Ktoś tu jest dziś zbyt pyskata" spojrzał na mnie i uśmiechnął się. Nie w sposób, w jaki uśmiechasz się do kogoś, kogo kochasz. W sposób, w jaki seryjny morderca uśmiecha się do swojej następnej ofiary w horrorze. "Nie pyskata. Przepraszam, Ry" uśmiechnęłam się uprzejmie, odmawiając reakcji. Rozważałam wytatuowanie tego na czole. PRZEPRASZAM, RY. Wszystko wielkimi literami. Zatrzymał się przed budynkiem bankietowym i w końcu puścił moje udo. Wysiadł z pojazdu i patrzył, jak portier pomaga mi wysiąść. Byłam pewna, że moja twarz była czerwona, a oczy znów zamglone. Nikt tego nie zauważył. Bezimienna.
Gdy wszedł do środka, obserwowałam go, uśmiechającego się i ściskającego dłonie. Urokliwy. Myślałam, że zaraz zwymiotuję. Jego kapitan podszedł do mnie i ujął moją dłoń. "Pani Burd, jak miło panią widzieć," powiedział miękko, zbliżając moją dłoń do swoich ust. "Dzień dobry, proszę pana, jak się ma Carol?" Tak naprawdę nie obchodziło mnie, jak się ma Carol. "Ma się świetnie, moja piękna żona jest właśnie w jadalni," odpowiedział mimo to. "Hej Ryan, chyba pójdę przywitać się z Carol," powiedziałam bardziej jako pytanie. Skinął głową i kontynuował swoje powitania z wielbicielami. Chciałam tylko od niego uciec. Przeszłam do jadalni i rozejrzałam się. Wiele twarzy, które znałam, siedziało przy różnych stołach przykrytych białymi obrusami. Carol zauważyła mnie i machała, zapraszając do siebie... "Och Sandra, ta sukienka wygląda na tobie pięknie," powiedziała, chwytając mnie za ramię, aby zaprowadzić mnie do stołu. Była całkiem miła. Starsza kobieta z jaskrawoczerwonymi ustami i narysowanymi brwiami. Jedna z tych pań, które pamiętasz z kościoła, oferujących miętówkę. Rozmawiałyśmy przez kilka minut, zanim dołączyli do nas mężczyźni. Na twarzy Carol pojawił się szeroki uśmiech, gdy jej mąż podszedł do niej. "Witaj przystojniaku" Pocałował ją w policzek i usiadł. Ryan również podszedł do stołu, pocałował mnie w policzek i usiadł. Rozmowa była delikatna, czekając na posiłek. Pogoda, sport i rozmowy o pracy. Konferansjer zaczął testować mikrofon, a wszyscy zamilkli. "Witam wszystkich, cieszę się, że mogliście przyjść. Cieszę się, że możemy tu być, aby świętować niezwykłego człowieka w naszym wydziale policji, człowieka, który walczy z przestępczością w mieście i kładzie ją na kolana." Zrobił pauzę. Próbowałam słuchać, ale jego słowa mnie obrzydzały. Zapatrzyłam się i zauważyłam bardzo ciemne oczy nieznajomego, który na mnie patrzył. Kelner, czy coś w tym stylu. Patrzyłam na niego przez chwilę. Coś w nim mnie ekscytowało. Czułam, jak moje tętno przyspiesza, im dłużej na niego patrzyłam. Dlaczego wydaje mi się taki znajomy? Skąd go znam?
Kiedy Ryan wstał, prawie podskoczyłam, gdy wszyscy zaczęli klaskać. Wybudziłam się z transu i również zaczęłam klaskać, udając największy dumny uśmiech, jaki mogłam. Kiedy wszedł na scenę, wszyscy usiedli. Mężczyzna wręczył mu tabliczkę z kluczem i sam usiadł. "Witajcie przyjaciele, współpracownicy i moja piękna żono Sandro" Uśmiechnęłam się słodko, wiedząc, że teraz uwaga jest na mnie. Kontynuował "To miasto było moim domem przez większość mojego życia. To dla mnie zaszczyt dbać o jego bezpieczeństwo i usuwać zagrożenia z ulic. Nie mógłbym tego zrobić bez moich wspaniałych braci i kapitana. Jestem zaszczycony, że mogę przyjąć ten klucz i tabliczkę, ale muszę powiedzieć, że po prostu wykonuję swoją pracę." Sala wybuchła. Gwizdy, oklaski i uderzenia w stoły. Nie mogłam się powstrzymać od myśli, że to było zbyt głośne. Sprawiło, że podskoczyłam i bolały mnie uszy. Kiedy złapałam wzrok Ryana, entuzjastycznie klaskałam. Zastanawiałam się, jak on to robi. Uśmiecha się do mnie tak słodko. Powinien dostać Oscara. Wrócił do naszego stołu, uśmiechając się i ściskając dłonie ludziom, mijając ich, aż w końcu usiadł obok mnie. Podano smaczny obiad i wszyscy zaczęliśmy jeść. Doceniłam ciszę. "Obiad był wspaniały" uśmiechnęłam się do jednej z kelnerek. "Przekażę to szefowi kuchni." Uśmiechnęła się z powrotem. "Czy chciałaby pani zatańczyć, pani Burd?" kapitan był już trochę podchmielony i ożywiony w tym momencie. Spojrzałam na Ryana, a on ponownie skinął głową na znak aprobaty. Kapitan praktycznie zaciągnął mnie na parkiet. Zawsze był dla mnie miły. Pulchny starszy mężczyzna z początkiem łysiny. Zawsze zauważałam miękkość w jego oczach. Ryan mówił mi, że potrafi być surowy, kiedy trzeba. Przypuszczam, że dlatego był kapitanem. Zaczął wirować i poruszać się w sposób, w jaki nikt nie powinien, ale starałam się nadążyć. Miałam do niego pewną sympatię.
Piosenka się skończyła i szybko zastąpiła ją wolna melodia. Poczułam szarpnięcie za ramię i odwróciłam się, widząc Ryana uśmiechającego się do mnie. "Witaj żono, czy mogę prosić do tańca?" Nagle zaparło mi dech, ale uśmiechnęłam się i powiedziałam, "Oczywiście". Tańcząc, patrzył mi głęboko w oczy. "Kocham cię, Sandy, wiesz... Nie mógłbym bez ciebie żyć... i nie będę" wykorzystując tę okazję, aby ponownie mi powiedzieć, że nie mogę odejść. "Ja też cię kocham, Ryan."
Ostatnie Rozdziały
#129 Zamek Smoków
Ostatnia Aktualizacja: 3/16/2026#128 Drogi Ojcze
Ostatnia Aktualizacja: 3/16/2026#127 Cienie
Ostatnia Aktualizacja: 3/16/2026#126 Witaj, synu
Ostatnia Aktualizacja: 3/16/2026#125 Dwa dni
Ostatnia Aktualizacja: 3/16/2026#124 Smok
Ostatnia Aktualizacja: 3/16/2026#123 Opowieści
Ostatnia Aktualizacja: 3/16/2026#122 Smok
Ostatnia Aktualizacja: 3/16/2026#121 Impuls
Ostatnia Aktualizacja: 3/16/2026#120 Ojciec
Ostatnia Aktualizacja: 3/16/2026
Może Ci się spodobać 😍
Po Romansie: W Ramionach Miliardera
W moje urodziny zabrał ją na wakacje. Na naszą rocznicę przyprowadził ją do naszego domu i kochał się z nią w naszym łóżku...
Zrozpaczona, podstępem zmusiłam go do podpisania papierów rozwodowych.
George pozostał obojętny, przekonany, że nigdy go nie opuszczę.
Jego oszustwa trwały aż do dnia, kiedy rozwód został sfinalizowany. Rzuciłam mu papiery w twarz: "George Capulet, od tej chwili wynoś się z mojego życia!"
Dopiero wtedy panika zalała jego oczy, gdy błagał mnie, żebym została.
Kiedy jego telefony zalały mój telefon później tej nocy, to nie ja odebrałam, ale mój nowy chłopak Julian.
"Nie wiesz," zaśmiał się Julian do słuchawki, "że porządny były chłopak powinien być cichy jak grób?"
George zgrzytał zębami: "Daj mi ją do telefonu!"
"Obawiam się, że to niemożliwe."
Julian delikatnie pocałował moje śpiące ciało wtulone w niego. "Jest wykończona. Właśnie zasnęła."
Polowanie Alfy
Jeśli zostanie zdobyta, będzie jego. Jeśli nie, wróci w hańbie i zostanie wykluczona ze swojej watahy.
Hazel zna obyczaje Alf, będąc córką Bety, ale nie przewiduje obecności Króla Lykanów. Przywódca wszystkich bierze udział w swoim pierwszym polowaniu, a ona jest jego zdobyczą.
Ostrzeżenie: Ta książka zawiera DUŻO treści dla dorosłych, takich jak mocny język, wyraźne sceny seksualne, przemoc fizyczna i psychiczna, BDSM, itp.
Pięciu Braci, Jedna Panna Młoda
Kiedy Lily przekracza progi ociekającej luksusem rezydencji Sterlingów, by dopełnić ostatniej woli zmarłego ojca, na powitanie wychodzi jej pięciu przystojnych braci. Towarzyszy im chłodna i do szpiku kości wyrachowana matka, która z miejsca postanawia odprawić niechcianego gościa z kwitkiem.
Zgodnie z paktem zawartym przed laty między ich rodami, Lily musi wybrać jednego z braci na męża. Ta perspektywa budzi w mężczyznach jawną niechęć i wyrazistą pogardę.
Lily ma jednak w zanadrzu tajemnice, które bez wątpienia zwaliłyby z nóg całą familię Sterlingów. Pod maską skromnej, cichej myszki kryje się prawdziwy rekin biznesu – genialny umysł, który od absolutnego zera zbudował wielomiliardowe imperium. Jakby tego było mało, jest też cieszącą się międzynarodowym uznaniem piosenkarką, występującą pod pseudonimem Słowik. A także geniuszem technologicznym, znanym w sieci jako Anny, który potrafi pokonać każdego jego własną bronią.
Próbując odnaleźć się w gąszczu skomplikowanych, domowych intryg rodu Sterlingów, Lily ku swojemu zaskoczeniu czuje, że najbardziej ciągnie ją do brata o sercu z lodu – Williama. Ten bezwzględny prezes traktuje ją jednak z ogromną, lodowatą nieufnością.
Na domiar złego, matka Williama upatrzyła już dla niego idealną partię: Fionę z rodziny Fosterów, jego przyjaciółkę z dzieciństwa i młodzieńczą miłość.
Sęk w tym, że słowo „kapitulacja” w słowniku Lily po prostu nie istnieje.
Śmierć przez Oddychanie
Samice są zawłaszczane. Kontrolowane. Rozmnażane.
Alex przysięgła, że umrze, zanim stanie się czyjąkolwiek własnością.
Zaciekle niezależna i zdeterminowana, by uciec przed losem narzuconym kobietom takim jak ona, Alex przez lata przetrwała, nie rzucając się w oczy. Ale wszystko się zmienia, gdy potężni bracia Vandicoff — trzej bezwzględni władcy Alfa — odkrywają, że jest ich prawdziwą bratnią duszą.
W chwili, gdy ją sobie biorą, wybucha wojna.
Alex odmawia podporządkowania się ich więzi, ich władzy i niebezpiecznemu przyciąganiu między nimi. Walczy z każdym rozkazem, każdym dotykiem, każdym instynktem, który grozi, że ją pochłonie. Ale im bardziej się opiera, tym większą obsesję budzą w nich jej opór i upór.
To, co zaczyna się jako walka o kontrolę, wkrótce rozsyła fale uderzeniowe po całym świecie Alfów, zagrażając nawet samemu imperium Vandicoffów.
Czy Alex zdoła przetrwać z trzema zaborczymi Alfami, nie gubiąc po drodze samej siebie?
A może to jedyne, czego pragnie najbardziej — miłość — okaże się tym, co ją zniszczy?
To bardzo mroczny romans o wielu warstwach. To, co spotyka bohaterkę, jest przerażające, bez względu na to, jak mężczyźni w jej życiu próbują to nazwać. To, co ją spotyka, to przemoc seksualna — bez żadnych „ale” i „jeśli”. Nie romantyzuję tego; nazywam rzeczy po imieniu. Inne postacie, w tym mężczyźni, próbują przedstawić to inaczej, ale ona zawsze nazywa to tym, czym jest. W pierwszej połowie tej książki nie ma między głównymi bohaterami serduszek i kwiatków — mimo prób jej mężczyzn, by to zmienić — więc proszę, nie zakładaj, że to taki typ romansu. Alex jest twarda, ale przechodzi przez piekło i wychodzi z niego jako silniejsza kobieta. Jeśli potrafisz znieść ten mrok i wyjść z niego razem z nią, do nowego życia i szczęścia, na które zasługuje, przeczytaj jej historię.
Ostrzeżenie o treściach wrażliwych. To mroczny romans i zawiera sceny przemocy seksualnej przedstawione wprost na kartach książki. Występują w nim również porwanie, handel ludźmi oraz opisy tortur. Proszę mieć to na uwadze.
POŚLUBIONA WŁADCY PRZESTĘPCZEGO ŚWIATA
Po kolejnych nieudanych próbach swatania mama zagroziła, że odetnie mnie od funduszu powierniczego, który zostawił mi ojciec. Trzy dni przed moimi dwudziestymi ósmymi urodzinami poszłam na charytatywną galę,
Zdesperowana i podlana szampanem podeszłam do najbardziej onieśmielającego faceta na całym balu dobroczynnym. Był lodowaty, arogancki i patrzył na mnie tak, jakbym była kawałkiem mięsa. Miałam to gdzieś. Wcisnęłam mu swoją wizytówkę, a ręka drżała mi jak osika.
Nie wziął jej. Zamiast tego ruszył za mną na balkon. „Nie przyszłaś tu w interesach, Talia” — wyszeptał, a jego głos był ciemny, lepki i kuszący. „Przyszłaś po to, żeby ktoś cię wziął”.
Zanim noc dobiegła końca, byłam w jego łóżku. Naga, spełniona i senna. Powiedziałam mu, że chcę za niego wyjść. Powiedział „tak” i zgodził się ożenić ze mną natychmiast. Zasnęłam, nie zdając sobie sprawy, że właśnie oświadczyłam się najpotężniejszemu bankierowi w Nowym Jorku.
Powinnam była uciekać. Nie wiedziałam, że to Alexander Cielo Morgan — najbardziej bezwzględny bankier w Nowym Jorku. Nie wiedziałam, że jedna noc z nim będzie mnie kosztować wolność na zawsze. Ale było już za późno, żeby się wycofać. Utknęłam w małżeństwie z nim. I odkryłam, że utrata stu milionów dolarów z funduszu powierniczego jest o niebo lepsza niż oddanie swojego życia Alexandrowi Cielo.
Adoptowany Grzech
To wszystko, czego kiedykolwiek pragnęłam.....
Aż nagle wszystkie moje marzenia rozsypują się w pył.
Mój „brat” mnie nienawidzi.
Nie jest już tym samym chłopakiem, który wyjechał z naszego domu w drogę ku wielkości. Nie chce mieć ze mną nic wspólnego i traktuje mnie gorzej niż swojego wroga.
Aż widzę go z jakąś dziewczyną.
I nagle nie wygląda już jak mój brat.
Wygląda jak seksowny sportowiec, nad którym ślini się każda dziewczyna na kampusie.
To złe.
Nie powinnam patrzeć na niego w ten sposób.
A on nie powinien dotykać mnie tak, jakby był gotów mnie pożreć.
To mój brat.
A może jednak nie?
Granice się zacierają, a grunt drży mi pod stopami od pożądania i grzechu.
Sekrety są wyszeptywane nad rozpaloną skórą, zakazane pocałunki kradzione w ciemnych kątach.
Ale to wciąż za mało.
Potrzebuję więcej.
Fałszywa dziewczyna hokejowego Alfy
Jest jeszcze Rafael. Mroczny. Nieuchwytny. Chłopak, o którym wszyscy mówią, ale którego tak naprawdę nikt nie zna. Powinien być ostatnią osobą, do której Vivienne się zbliży, a jednak nie potrafi odwrócić wzroku. Wciąga ją w niebezpieczeństwo, które jednocześnie przeraża i daje poczucie bezpieczeństwa — jakby widział w niej te części, których nie dostrzega nikt inny.
Ale Rafael ma sekrety — takie, które mogłyby zniszczyć ich oboje. A im bliżej Vivienne jest, tym trudniej rozstrzygnąć, czy on jest jej drogą ucieczki… czy powodem, dla którego nigdy nie zdoła się wyrwać.
Jej Zakazane Fantazje
"Mmm..." jęknęła, wyginając plecy w jego grubość.
"Jakie rzeczy, tatusiu?" wyszeptała, ocierając się o jego członka.
Oczy Matta płonęły, wpatrując się w jej. Pochylił się bliżej, jego oddech gorący na jej ustach.
"Na przykład być związana i drażniona, aż będziesz błagać, żebym pozwolił ci dojść."
Tylko dla dorosłych (18+)
To nie jest historia miłosna. Jeśli szukasz słodkiego romansu, szukaj gdzie indziej, to nie jest twoja książka.
To książka dla tych, którzy chcą bez wstydu zgłębiać mroki pożądania.
"Jej Zakazane Fantazje" to zbiór różnych krótkich opowiadań:
Książka 1: Pragnąc Mojego Gorącego Ojczyma
Historia niewinnej Księżniczki, która przypadkowo uwodzi swojego surowego ojczyma i jego najlepszego przyjaciela. Zakazana opowieść o rodzinnej żądzy i niebezpiecznej pokusie.
Książka 2: Zabawka przyrodnich braci
Karolina i jej trzej niegodziwi przyrodni bracia. Mroczne, zakazane, tabu, pełne BDSM, degradacji i surowej gry sił.
Książka 3: Ekshibicjonistyczna Żona
35-letnia zamężna Vanessa pragnie dreszczyku emocji z obcymi rękami na swoim ciele. Publiczny seks, szalone przygody i mąż, który nie zna jej sekretu.
Książka 4: Zakazane romanse z moim pasierbem
Zakazane iskry zapalają się, gdy Wendy, wdowa, przekracza granice z pasierbem Kelvinem w wirze zakazanego pożądania.
Książka 5: Dostarczona przez Księdza (LGBTQ)
Skruszona lesbijska szuka zbawienia w spowiedzi, ale ksiądz oferuje jej zupełnie inny rodzaj wybawienia.
I więcej pokręconych opowieści o zakazanej żądzy...
Każda książka to kompletna historia z własnymi skomplikowanymi bohaterami, ale wszystkie łączy jeden wątek: rzeczy, których pragniemy, ale nigdy nie mówimy na głos.
Gra Przeznaczenia
Kiedy Finlay ją odnajduje, żyje wśród ludzi. Jest zauroczony upartą wilczycą, która odmawia uznania jego istnienia. Może nie jest jego partnerką, ale chce, aby stała się częścią jego watahy, niezależnie od tego, czy jej wilczyca jest ukryta czy nie.
Amie nie potrafi oprzeć się Alfie, który wkracza w jej życie i wciąga ją z powrotem w życie watahy. Nie tylko staje się szczęśliwsza niż od dawna, ale jej wilczyca w końcu do niej przychodzi. Finlay nie jest jej partnerem, ale staje się jej najlepszym przyjacielem. Razem z innymi najwyższymi wilkami w watasze pracują nad stworzeniem najlepszej i najsilniejszej watahy.
Kiedy nadchodzi czas na gry watah, wydarzenie, które decyduje o rankingu watah na następne dziesięć lat, Amie musi zmierzyć się ze swoją starą watahą. Kiedy po raz pierwszy od dziesięciu lat widzi mężczyznę, który ją odrzucił, wszystko, co myślała, że wie, przewraca się do góry nogami. Amie i Finlay muszą dostosować się do nowej rzeczywistości i znaleźć drogę naprzód dla swojej watahy. Ale czy niespodziewane wydarzenia rozdzielą ich na zawsze?
Ostatnia Szansa Chorej Luny
Wszystko zmieniło się w dniu, kiedy dowiedziałam się, że moja wilczyca zapadła w stan uśpienia. Lekarz ostrzegł mnie, że jeśli nie oznaczę lub nie odrzucę Alexandra w ciągu roku, umrę. Jednak ani mój mąż, ani mój ojciec nie przejmowali się na tyle, aby mi pomóc.
W mojej rozpaczy podjęłam decyzję, aby przestać być uległą dziewczyną, jakiej ode mnie oczekiwali.
Wkrótce wszyscy nazywali mnie szaloną, ale właśnie tego chciałam — odrzucenia i rozwodu.
Nie spodziewałam się jednak, że mój kiedyś arogancki mąż pewnego dnia będzie błagał mnie, żebym nie odchodziła...
Ludzka Małżonka Alfy
Jestem Salara, gospodynią domową, która od pięciu lat cierpi na psychiczne znęcanie się ze strony męża Henry'ego. Prawie go opuściłam cztery lata temu, ale wtedy dowiedziałam się, że jestem w ciąży i poczułam się uwięziona w małżeństwie, w którym jestem nieszczęśliwa.
Dziś wieczorem przygotowywałam kolację dla partnera biznesowego Henry'ego, Derricka.
Jest co najmniej pół stopy wyższy od Henry'ego, a jego ciemne rysy są dla mnie bardziej pociągające niż jaśniejsze Henry'ego. Jego czarne włosy są krótko przycięte na dole, a na górze układają się w najbardziej kuszące loki.
A jego oczy... nigdy nie widziałam takiego odcienia zieleni w czyichkolwiek oczach. Gubię się w ich głębi, gdy patrzy na mnie łapczywie. Jego dobrze zdefiniowana klatka piersiowa idealnie rozciąga czarną koszulkę na jego muskularnym ciele, sprawiając, że ślinka mi cieknie, gdy na niego patrzę.
„Derrick-” Henry przerywa nasze milczące ocenianie, z dezaprobatą w głosie. „To jest moja żona Sa-” Warknięcie wydobywa się z piersi Derricka, przerywając Henry'emu, gdy przedstawia mnie naszemu gościowi.
Patrzę z żywym zainteresowaniem, jak jego twarz zaczyna się wykrzywiać, jego usta i nos łączą się, aż na ich miejscu pojawia się pysk, z dużymi kłami wystającymi z jego warg, gdy warczy na Henry'ego. Przerażenie maluje się na twarzy Henry'ego, gdy patrzy na Derricka, próbując zrozumieć, co się dzieje.
„Partnerka,” warczy Derrick na Henry'ego, robiąc krok w jego stronę, co powoduje, że Henry cofa się ze strachu.
Wybrana przez Przeklętego Króla Alfa
„Ale ja przeżyję.”
Szeptałam to do księżyca, do łańcuchów, do siebie — aż w to uwierzyłam.
Mówią, że Król Alfa Maximus to potwór — zbyt wielki, zbyt brutalny, zbyt przeklęty. Jego łoże to wyrok śmierci, i żadna kobieta nigdy go nie opuściła żywa. Dlaczego więc wybrał mnie?
Grubą, niechcianą omegę. Tę, którą moja własna wataha oddała jak śmieci. Jedna noc z bezlitosnym Królem miała mnie zakończyć. Zamiast tego zrujnowała mnie. Teraz pragnę mężczyzny, który bierze bez litości. Jego dotyk pali. Jego głos rozkazuje. Jego ciało niszczy. A ja wciąż wracam po więcej. Ale Maximus nie zna miłości. Nie zna towarzyszy. Bierze. Posiada. I nigdy nie zostaje.
„Zanim moja bestia pochłonie mnie całkowicie — potrzebuję syna, który przejmie tron.”
Niestety dla niego... nie jestem słabą, żałosną dziewczyną, którą wyrzucili. Jestem czymś o wiele bardziej niebezpiecznym — jedyną kobietą, która może złamać jego klątwę... albo zniszczyć jego królestwo.












