Rozdział 117 Napad w biały dzień

Popołudnie zakupów Rachel i Cassie było nie mniej niż zachwycające. Przechodziły płynnie od mody do opowieści o swoim życiu, a śmiech splatał się między nimi jak ciepła nić, zbliżając je do siebie z każdą wymianą zdań.

Właśnie skończyły zakupy i spacerowały w stronę parkingu, rozmawiając o znalezie...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie