
Żal Mojego Byłego Miliardera Męża
Charlotte York · Zakończone · 357.6k słów
Wstęp
Fałszywie oskarżona przez kochankę mojego męża, a następnie uwięziona na trzy lata przez samego bogatego męża, wróciłam do domu tylko po to, by zostać wyrzucona przed całą wyższą sferą—on obejmował swoją kochankę, wyrzucając mnie i mojego syna z naszego domu.
„Zawsze będziesz moją żoną—przeszłość, teraźniejszość i przyszłość. Odzyskam cię...” oświadczył mój były mąż przed mediami, pełen skruchy.
„Śnij dalej! Należysz do mnie!”
Szef mafii, który mnie siłą porwał, nachylił się blisko mojego ucha, szepcząc swoje przyrzeczenie.
Rozdział 1
Jesienny wiatr przeciął Rachel York jak lodowate ostrza, wnikając prosto do kości. Jej szczupła sylwetka drżała pod tym samym znoszonym swetrem, który miała na sobie w dniu, kiedy wysłano ją do więzienia trzy lata temu. Mankiety były postrzępione, pokryte kłaczkami od starości, a niegdyś głęboki kolor wyblakł do zmęczonej, wypłukanej szarości.
Stała przed wielkimi, ozdobnymi bramami z kutego żelaza, które znała tak dobrze, zużywając każdą uncję siły, by tu dotrzeć.
Trzy lata.
Trzy lata skradzionej wolności. Trzy lata noszenia winy, której nie popełniła, odbywając karę za kogoś innego.
Jej zimne i sztywne palce nacisnęły dzwonek do drzwi. Z wnętrza dobiegł stłumiony rytm muzyki i wybuchy śmiechu, dźwięki tak ciepłe i żywe, że przez chwilę poczuła się, jakby śniła.
Jaki dziś był dzień?
Interkom zaskrzypiał. Głos lokaja zabrzmiał niepewnie. "Kto tam?"
"To ja. Rachel York."
Jej głos był suchy, chrapliwy od nieużywania, słowa wychodziły jak papier ścierny.
Chwila ciszy. Potem metaliczne kliknięcie i bramy zaczęły się otwierać.
Im bliżej była do jasno oświetlonej rezydencji, tym głośniejsze stawały się śmiech i muzyka. Przez wysokie szklane okna widziała olśniewający blask kryształowych żyrandoli, światło rozlewające się jak płynne złoto na wypolerowane podłogi.
Czuła się jak nieproszony cień na królewskim balu — Kopciuszek, który przybył za późno, niosąc ze sobą tylko zimno i ruinę.
Rachel pchnęła ciężkie drzwi wejściowe. Ciepło i hałas ogarnęły ją, tylko po to, by zniknąć w jednej chwili, gdy śmiech i muzyka umilkły. Sto par oczu zwróciło się ku niej, ostre i nie mrugające, jak reflektory.
Zaskoczenie. Zdezorientowanie. Pogarda. Rozbawienie. Powietrze zgęstniało od ciężaru ich spojrzeń.
Wielka sala była przystrojona jak marzenie — kwiaty, balony, wstążki rozciągnięte w łukach kolorów. W centrum stał ogromny, piętrowy tort, luksusowy i niemożliwy do przeoczenia.
Obok niego, promieniując pod uwagę tłumu, stała Laura Smith w nieskazitelnie białej sukni, z ręką oplecioną wokół ramienia mężczyzny.
Sebastian Lancaster.
Mąż Rachel.
Stał wyprostowany w perfekcyjnie skrojonym czarnym garniturze, jego wyraziste rysy wyryte jak z kamienia. Jego wyraz twarzy był nieczytelny — aż spojrzał na Laurę, a coś niemal niedostrzegalnego zmiękło w jego oczach.
Potem spojrzał na Rachel.
Ciepło zniknęło. Na jego miejscu pojawiła się zimna, płaska obojętność… a głęboko w niej, iskra czegoś mroczniejszego. Wstręt.
Jej klatka piersiowa zacisnęła się pod tym spojrzeniem, tępy ból rozprzestrzeniający się jak szron.
Ręka Laury poleciała do ust w udawanym szoku. "Rachel? Ty… wróciłaś? Dziś nie jest—"
Urwała w pół zdania, jakby coś nagle jej przyszło do głowy, i cofnęła się za Sebastiana, jakby Rachel była niebezpiecznym zwierzęciem.
Ramię Sebastiana gładko objęło Laurę za ramiona, ruch płynny, intymny.
Jego głos był lodowaty, pozbawiony jakiegokolwiek śladu znajomości. "Kto ci kazał tu przyjść? Wynoś się."
Cichy szmer przeszedł przez gości.
"To Rachel? Kobieta, która zdradziła Sebastiana i niemal doprowadziła Grupę Lancaster do bankructwa?"
" Myślałem, że miała odsiadywać pięć lat. Jak to możliwe, że już wyszła?"
"Boże, co za scena. Czy ona w ogóle wie, jaki dziś dzień?"
Słowa padały jak deszcz igieł, każda tnąca głęboko, aż upokorzenie i wściekłość wzbierały i przelewały się nad nią, topiąc ją w swoim ciężarze.
Trzy lata temu, w tym samym domu, wypiła z kieliszka, w którym było coś, czego nie mogła wyczuć. Obudziła się posiniaczona, zdezorientowana, w obcym łóżku - tylko po to, by zobaczyć Sebastiana stojącego w drzwiach, z twarzą wykrzywioną wściekłością.
Miasto naznaczyło ją mianem dziwki, kobiety zbyt słabej, by oprzeć się pokusie. Rozczarowanie Sebastiana przerodziło się w gniew.
Wkrótce potem projekt, którym Laura zarządzała, zawalił się, kosztując miliony. Każdy ślad dowodów wskazywał na Rachel jako sabotażystkę.
Próbowała się tłumaczyć, ale nikt jej nie słuchał. Sprawa trafiła do sądu.
Przed procesem Sebastian postawił ją pod ścianą ultimatum. Rachunki medyczne jej ojca ich topiły.
"Już zrujnowałaś karierę Laury," powiedział chłodno. "Nie pozwolę ci zniszczyć niczego więcej. Przyznaj się do sprzeniewierzenia funduszy firmy, a twój ojciec dostanie najlepsze leczenie, jakie można kupić za pieniądze."
Dla życia ojca, Rachel podpisała wyrok na siebie.
Piętno niewierności. Ciężar przestępstwa. Niosła je sama.
A teraz, w dniu, w którym wyszła na wolność, wróciła do domu, aby zobaczyć, jak jej mąż urządza błyszczące przyjęcie urodzinowe dla kobiety, która zabrała jej wszystko.
Nawet nie pamiętał, że wychodzi na wolność.
Rachel spojrzała na ramię Sebastiana obejmujące Laurę, na pogardę w oczach gości i poczuła, jak ostatni ślad ciepła odpływa z jej żył.
"To mój dom," powiedziała.
Jej głos był cichy, ale przeciął ciszę jak kamień wrzucony do spokojnej wody.
Sebastian zmarszczył brwi, jakby dopiero sobie przypomniał. Ale lód w jego spojrzeniu nie stopniał - pogłębił się. "I co z tego? Przyszłaś błagać o drinka? Albo zrujnować kolejny dobry dzień Laury?"
Przyciągnął Laurę bliżej. "Nie jesteś tu mile widziana. Wynoś się. Teraz."
Rachel stała zamrożona, jej ręce i stopy zdrętwiałe. Spojrzała na mężczyznę, którego kiedyś kochała, na kobietę, która ją wrobiła, na błyszczący pokój pełen obcych, którzy nigdy nie poznają prawdy.
Cicha nadzieja, którą niosła aż tutaj - że może, jakoś, coś da się uratować - rozpadła się w tej chwili, krusząc się w popiół.
Wciągnęła oddech zimnego, ostrego powietrza, powstrzymując pieczenie w gardle i łzy w oczach. Ignorując spojrzenia, spotkała wzrok Sebastiana.
"Sebastian," powiedziała, jej głos był teraz bardziej pewny, chociaż drżał na krawędziach, "Odejdę. Ale daj mi mojego syna."
Pokój zamarł, jeszcze bardziej niż wcześniej. Kilku gości spojrzało na siebie w zamieszaniu, szepcząc.
Wyraz twarzy Sebastiana pociemniał, jego szczęka się zacisnęła. Rzucił spojrzenie na lokaja, Mike'a Johnsona, który stał cicho obok.
Mike zawahał się. "Panie Lancaster, to…"
"Zabierz ją," rozkazał Sebastian, jego ton nie pozostawiał miejsca na sprzeciw. Jego oczy skierowane na Rachel były zimne jak stal. "Zobacz się z nim, a potem wynoś się. Na dobre."
Jad w jego słowach sprawił, że jej klatka piersiowa się ścisnęła, ale myśl o dziecku przeważyła wszystko inne.
Podążyła za Mike'iem, nie rzucając już nawet spojrzenia Sebastianowi czy Laurze.
Mike prowadził ją bez słowa, nie w stronę jasnych, wystawnych sypialni głównego domu, ale w dół ciemnego korytarza. Im dalej szli, tym zimniejsze stawało się powietrze, przesiąknięte delikatnym zapachem wilgoci i kurzu.
Jej serce zapadało się z każdym krokiem.
W końcu Mike zatrzymał się przed niskimi, zniszczonymi drzwiami. Wyglądały jakby należały do dawno zapomnianego magazynu.
Westchnął, wyciągnął pęk kluczy z pasa i odblokował je.
"On jest w środku," powiedział cicho, i po raz pierwszy tej nocy, w jego głosie pojawiło się coś na kształt litości.
Ostatnie Rozdziały
#360 Rozdział 356 Przyjmij nowe życie
Ostatnia Aktualizacja: 1/11/2026#359 Rozdział 355 Potwierdzenie notarialne
Ostatnia Aktualizacja: 1/11/2026#358 Rozdział 354 W ciąży, zwycięstwo w mistrzostwach
Ostatnia Aktualizacja: 1/11/2026#357 Rozdział 353 Różne
Ostatnia Aktualizacja: 1/11/2026#356 Rozdział 352 Zagrożenie
Ostatnia Aktualizacja: 1/11/2026#355 Rozdział 351 Miesiąc miodowy
Ostatnia Aktualizacja: 1/11/2026#354 Rozdział 350 Wyczerpany
Ostatnia Aktualizacja: 1/11/2026#353 Rozdział 349 Pozycja kowbojki
Ostatnia Aktualizacja: 1/11/2026#352 Rozdział 348 Łzy są bardzo słone
Ostatnia Aktualizacja: 1/11/2026#351 Rozdział 347 Charles może ukraść Rachel
Ostatnia Aktualizacja: 1/11/2026
Może Ci się spodobać 😍
Nocne lekarstwo prezesa
Nazywam się Aria Harper i właśnie przyłapałam mojego narzeczonego Ethana na zdradzie z moją przyrodnią siostrą Scarlett w naszym łóżku. Podczas gdy mój świat się rozpadał, oni planowali ukraść wszystko—moje dziedzictwo, spuściznę mojej matki, nawet firmę, która powinna należeć do mnie.
Ale nie jestem naiwną dziewczyną, za jaką mnie uważają.
Wchodzi Devon Kane—jedenaście lat starszy, niebezpiecznie potężny i dokładnie taki, jakiego potrzebuję. Jeden miesiąc. Jeden tajny układ. Wykorzystać jego wpływy, aby uratować moją firmę, odkrywając jednocześnie prawdę o "śmierci" mojej matki Elizabeth i fortunie, którą mi ukradli.
Plan był prosty: udawać zaręczyny, wyciągnąć informacje od wrogów, odejść czysto.
Czego się nie spodziewałam? Ten bezsenny miliarder, który może spać tylko wtedy, gdy jestem w jego ramionach. Czego on się nie spodziewał? Że jego wygodna aranżacja stanie się jego obsesją.
W świetle dnia jest mistrzem obojętności—jego spojrzenie przesuwa się obok mnie, jakbym nie istniała. Ale gdy zapada ciemność, podciąga moją koronkową sukienkę, jego dłonie zdobywają moje piersi przez przezroczysty materiał, jego usta odnajdują mały pieprzyk na moim obojczyku.
„Tak właśnie,” oddycha przeciw mojej skórze, głos napięty i chrapliwy. „Boże, czujesz się niesamowicie.”
Teraz granice są zamazane, stawki wyższe, a wszyscy, którzy mnie zdradzili, zaraz się dowiedzą, co się dzieje, gdy nie doceniają Arii Harper.
Zemsta nigdy nie była tak słodka.
Po Jednej Nocy z Alfą
Myślałam, że czekam na miłość. Zamiast tego, zostałam zgwałcona przez bestię.
Mój świat miał rozkwitnąć podczas Festiwalu Pełni Księżyca w Moonshade Bay – szampan buzujący w moich żyłach, zarezerwowany pokój hotelowy dla mnie i Jasona, abyśmy wreszcie przekroczyli tę granicę po dwóch latach. Wślizgnęłam się w koronkową bieliznę, zostawiłam drzwi otwarte i położyłam się na łóżku, serce waliło z nerwowego podniecenia.
Ale mężczyzna, który wszedł do mojego łóżka, nie był Jasonem.
W ciemnym pokoju, zanurzona w duszącym, pikantnym zapachu, który sprawiał, że kręciło mi się w głowie, poczułam ręce – pilne, gorące – palące moją skórę. Jego gruby, pulsujący członek przycisnął się do mojej mokrej cipki, a zanim zdążyłam jęknąć, wbił się mocno, brutalnie rozdzierając moją niewinność. Ból palił, moje ściany zaciskały się, gdy drapałam jego żelazne ramiona, tłumiąc szlochy. Mokre, śliskie dźwięki odbijały się echem z każdym brutalnym ruchem, jego ciało nieustępliwe, aż zadrżał, wylewając się gorąco i głęboko we mnie.
"To było niesamowite, Jason," udało mi się powiedzieć.
"Kto do cholery jest Jason?"
Moja krew zamarzła. Światło przecięło jego twarz – Brad Rayne, Alfa Stada Moonshade, wilkołak, nie mój chłopak. Przerażenie dławiło mnie, gdy zdałam sobie sprawę, co zrobiłam.
Uciekłam, ratując swoje życie!
Ale kilka tygodni później, obudziłam się w ciąży z jego dziedzicem!
Mówią, że moje heterochromatyczne oczy oznaczają mnie jako rzadką prawdziwą partnerkę. Ale nie jestem wilkiem. Jestem tylko Elle, nikim z ludzkiej dzielnicy, teraz uwięzioną w świecie Brada.
Zimne spojrzenie Brada przygniata mnie: „Noszisz moje dziecko. Jesteś moja.”
Nie mam innego wyboru, muszę wybrać tę klatkę. Moje ciało również mnie zdradza, pragnąc bestii, która mnie zrujnowała.
OSTRZEŻENIE: Tylko dla dojrzałych czytelników
Mała Partnerka Alphy Nicholasa
Co? Nie—czekaj… o Bogini Księżyca, nie.
Proszę, powiedz mi, że żartujesz, Lex.
Ale ona nie żartuje. Czuję jej podekscytowanie pod skórą, podczas gdy ja czuję tylko strach.
Skręcamy za róg, a zapach uderza mnie jak cios w klatkę piersiową—cynamon i coś niemożliwie ciepłego. Moje oczy przeszukują pokój, aż zatrzymują się na nim. Wysoki. Władczy. Piękny.
I wtedy, równie szybko… on mnie zauważa.
Jego wyraz twarzy się zmienia.
"Cholera nie."
Zawraca—i biegnie.
Mój towarzysz mnie widzi i ucieka.
Bonnie spędziła całe życie, będąc niszczoną i maltretowaną przez najbliższych, w tym przez własną bliźniaczkę. Razem ze swoją najlepszą przyjaciółką Lilly, która również żyje w piekle, planują ucieczkę podczas największego balu roku organizowanego przez inny watahę, ale rzeczy nie idą zgodnie z planem, pozostawiając obie dziewczyny zagubione i niepewne co do swojej przyszłości.
Alfa Nicholas ma 28 lat, jest bez towarzyszki i nie zamierza tego zmieniać. W tym roku to jego kolej na organizację corocznego Balu Błękitnego Księżyca i ostatnią rzeczą, której się spodziewa, jest znalezienie swojej towarzyszki. Jeszcze mniej spodziewa się, że jego towarzyszka będzie o 10 lat młodsza od niego i jak jego ciało zareaguje na nią. Podczas gdy stara się odmówić uznania, że spotkał swoją towarzyszkę, jego świat wywraca się do góry nogami, gdy strażnicy łapią dwie wilczyce biegnące przez jego ziemie.
Gdy zostają mu przyprowadzone, ponownie staje twarzą w twarz ze swoją towarzyszką i odkrywa, że ukrywa ona tajemnice, które sprawią, że będzie chciał zabić więcej niż jedną osobę.
Czy może przezwyciężyć swoje uczucia wobec posiadania towarzyszki, która jest o wiele młodsza od niego? Czy jego towarzyszka będzie go chciała po odczuciu bólu jego nieoficjalnego odrzucenia? Czy oboje będą mogli pracować nad porzuceniem przeszłości i ruszeniem naprzód razem, czy też los ma inne plany i utrzyma ich z dala od siebie?
Gra Przeznaczenia
Kiedy Finlay ją odnajduje, żyje wśród ludzi. Jest zauroczony upartą wilczycą, która odmawia uznania jego istnienia. Może nie jest jego partnerką, ale chce, aby stała się częścią jego watahy, niezależnie od tego, czy jej wilczyca jest ukryta czy nie.
Amie nie potrafi oprzeć się Alfie, który wkracza w jej życie i wciąga ją z powrotem w życie watahy. Nie tylko staje się szczęśliwsza niż od dawna, ale jej wilczyca w końcu do niej przychodzi. Finlay nie jest jej partnerem, ale staje się jej najlepszym przyjacielem. Razem z innymi najwyższymi wilkami w watasze pracują nad stworzeniem najlepszej i najsilniejszej watahy.
Kiedy nadchodzi czas na gry watah, wydarzenie, które decyduje o rankingu watah na następne dziesięć lat, Amie musi zmierzyć się ze swoją starą watahą. Kiedy po raz pierwszy od dziesięciu lat widzi mężczyznę, który ją odrzucił, wszystko, co myślała, że wie, przewraca się do góry nogami. Amie i Finlay muszą dostosować się do nowej rzeczywistości i znaleźć drogę naprzód dla swojej watahy. Ale czy niespodziewane wydarzenia rozdzielą ich na zawsze?
Accardi
Jej kolana się ugięły i gdyby nie jego uchwyt na jej biodrze, upadłaby. Wsunął swoje kolano między jej uda jako dodatkowe wsparcie, na wypadek gdyby potrzebował rąk gdzie indziej.
"Czego chcesz?" zapytała.
Jego usta musnęły jej szyję, a ona jęknęła, gdy przyjemność, którą przyniosły jego usta, rozlała się między jej nogami.
"Twojego imienia," wyszeptał. "Twojego prawdziwego imienia."
"Dlaczego to takie ważne?" zapytała, po raz pierwszy ujawniając, że jego przypuszczenie było trafne.
Zaśmiał się cicho przy jej obojczyku. "Żebym wiedział, jakie imię wykrzyczeć, gdy znów w ciebie wejdę."
Genevieve przegrywa zakład, na którego spłatę nie może sobie pozwolić. W ramach kompromisu zgadza się przekonać dowolnego mężczyznę, którego wybierze jej przeciwnik, aby poszedł z nią do domu tej nocy. Nie zdaje sobie sprawy, że mężczyzna, którego wskaże przyjaciółka jej siostry, siedzący samotnie przy barze, nie zadowoli się tylko jedną nocą z nią. Nie, Matteo Accardi, Don jednej z największych gangów w Nowym Jorku, nie robi jednonocnych przygód. Nie z nią.
Niewypowiedziana Miłość Prezesa
Zanim zdążyłam odpowiedzieć, zbliżył się, nagle górując nade mną, jego twarz była zaledwie kilka centymetrów od mojej. Poczułam, jak wstrzymuję oddech, a moje usta rozchylają się w zaskoczeniu.
„To jest cena za mówienie źle o mnie innym,” wyszeptał, przygryzając moją dolną wargę, zanim zajął moje usta prawdziwym pocałunkiem. Zaczęło się to jako kara, ale szybko przekształciło się w coś zupełnie innego, gdy odpowiedziałam, moja początkowa sztywność topniała w uległość, a potem w aktywne uczestnictwo.
Mój oddech przyspieszył, małe dźwięki uciekały z mojego gardła, gdy eksplorował moje ciało. Jego dotyk był zarówno karą, jak i przyjemnością, wywołując dreszcze, które, jak sądziłam, czuł rezonujące przez swoje własne ciało.
Moja nocna koszula podwinęła się, jego ręce odkrywały coraz więcej mojego ciała z każdym muśnięciem. Oboje byliśmy zgubieni w doznaniach, racjonalne myśli ustępowały z każdą mijającą sekundą...
Trzy lata temu, aby spełnić życzenie jego babci, zostałam zmuszona poślubić Dereka Wellsa, drugiego syna rodziny, która adoptowała mnie dziesięć lat temu. On mnie nie kochał, ale ja potajemnie kochałam go przez cały ten czas.
Teraz trzyletnie małżeństwo kontraktowe dobiega końca, ale czuję, że między mną a Derekiem rozwinęło się jakieś uczucie, którego żadne z nas nie chce przyznać. Nie jestem pewna, czy moje uczucia są słuszne, ale wiem, że nie możemy się sobie oprzeć fizycznie...
Wybrana przez Przeklętego Króla Alfa
„Ale ja przeżyję.”
Szeptałam to do księżyca, do łańcuchów, do siebie — aż w to uwierzyłam.
Mówią, że Król Alfa Maximus to potwór — zbyt wielki, zbyt brutalny, zbyt przeklęty. Jego łoże to wyrok śmierci, i żadna kobieta nigdy go nie opuściła żywa. Dlaczego więc wybrał mnie?
Grubą, niechcianą omegę. Tę, którą moja własna wataha oddała jak śmieci. Jedna noc z bezlitosnym Królem miała mnie zakończyć. Zamiast tego zrujnowała mnie. Teraz pragnę mężczyzny, który bierze bez litości. Jego dotyk pali. Jego głos rozkazuje. Jego ciało niszczy. A ja wciąż wracam po więcej. Ale Maximus nie zna miłości. Nie zna towarzyszy. Bierze. Posiada. I nigdy nie zostaje.
„Zanim moja bestia pochłonie mnie całkowicie — potrzebuję syna, który przejmie tron.”
Niestety dla niego... nie jestem słabą, żałosną dziewczyną, którą wyrzucili. Jestem czymś o wiele bardziej niebezpiecznym — jedyną kobietą, która może złamać jego klątwę... albo zniszczyć jego królestwo.
W łóżku z jej dupkowatym szefem
Jedna noc. Tylko tyle miało być.
Ale w zimnym świetle dnia odejście nie jest takie łatwe. Roman nie jest człowiekiem, który odpuszcza - szczególnie nie wtedy, gdy zdecydował, że chce więcej. Nie chce Blair tylko na jedną noc. Chce ją, kropka.
I nie ma zamiaru jej puścić.
Uderzyłam mojego narzeczonego—poślubiłam jego miliardowego wroga
Technicznie rzecz biorąc, Rhys Granger był teraz moim narzeczonym – miliarder, zabójczo przystojny, chodzący mokry sen Wall Street. Moi rodzice wepchnęli mnie w to zaręczyny po tym, jak Catherine zniknęła, i szczerze mówiąc? Nie miałam nic przeciwko. Podkochiwałam się w Rhysie od lat. To była moja szansa, prawda? Moja kolej, by być wybraną?
Błędnie.
Pewnej nocy uderzył mnie. Przez kubek. Głupi, wyszczerbiony, brzydki kubek, który moja siostra dała mu lata temu. Wtedy mnie olśniło – on mnie nie kochał. Nawet mnie nie widział. Byłam tylko ciepłym ciałem zastępującym kobietę, którą naprawdę chciał. I najwyraźniej nie byłam warta nawet tyle, co podrasowana filiżanka do kawy.
Więc uderzyłam go z powrotem, rzuciłam go i przygotowałam się na katastrofę – moich rodziców tracących rozum, Rhysa rzucającego miliarderską furię, jego przerażającą rodzinę knującą moją przedwczesną śmierć.
Oczywiście, potrzebowałam alkoholu. Dużo alkoholu.
I wtedy pojawił się on.
Wysoki, niebezpieczny, niesprawiedliwie przystojny. Taki mężczyzna, który sprawia, że chcesz grzeszyć tylko przez jego istnienie. Spotkałam go tylko raz wcześniej, a tej nocy akurat był w tym samym barze co ja, pijana i pełna litości dla siebie. Więc zrobiłam jedyną logiczną rzecz: zaciągnęłam go do pokoju hotelowego i zerwałam z niego ubrania.
To było lekkomyślne. To było głupie. To było zupełnie nierozsądne.
Ale było też: Najlepszy. Seks. W. Moim. Życiu.
I, jak się okazało, najlepsza decyzja, jaką kiedykolwiek podjęłam.
Bo mój jednonocny romans nie był po prostu jakimś przypadkowym facetem. Był bogatszy od Rhysa, potężniejszy od całej mojej rodziny i zdecydowanie bardziej niebezpieczny, niż powinnam się bawić.
I teraz, nie zamierza mnie puścić.
Ostatnia Szansa Chorej Luny
Wszystko zmieniło się w dniu, kiedy dowiedziałam się, że moja wilczyca zapadła w stan uśpienia. Lekarz ostrzegł mnie, że jeśli nie oznaczę lub nie odrzucę Alexandra w ciągu roku, umrę. Jednak ani mój mąż, ani mój ojciec nie przejmowali się na tyle, aby mi pomóc.
W mojej rozpaczy podjęłam decyzję, aby przestać być uległą dziewczyną, jakiej ode mnie oczekiwali.
Wkrótce wszyscy nazywali mnie szaloną, ale właśnie tego chciałam — odrzucenia i rozwodu.
Nie spodziewałam się jednak, że mój kiedyś arogancki mąż pewnego dnia będzie błagał mnie, żebym nie odchodziła...
Związana Kontraktem z Alfą
William — mój niesamowicie przystojny, bogaty narzeczony wilkołak, przeznaczony na Deltę — miał być mój na zawsze. Po pięciu latach razem, byłam gotowa stanąć na ślubnym kobiercu i odebrać swoje szczęśliwe zakończenie.
Zamiast tego, znalazłam go z nią. I ich synem.
Zdradzona, bez pracy i tonąca w rachunkach za leczenie mojego ojca, osiągnęłam dno głębiej, niż kiedykolwiek mogłam sobie wyobrazić. Kiedy myślałam, że straciłam wszystko, zbawienie przyszło w formie najbardziej niebezpiecznego mężczyzny, jakiego kiedykolwiek spotkałam.
Damien Sterling — przyszły Alfa Srebrnego Księżycowego Cienia i bezwzględny CEO Sterling Group — przesunął kontrakt po biurku z drapieżną gracją.
„Podpisz to, mała łani, a dam ci wszystko, czego pragnie twoje serce. Bogactwo. Władzę. Zemstę. Ale zrozum to — w chwili, gdy przyłożysz pióro do papieru, stajesz się moja. Ciałem, duszą i wszystkim pomiędzy.”
Powinnam była uciec. Zamiast tego, podpisałam swoje imię i przypieczętowałam swój los.
Teraz należę do Alfy. I on pokaże mi, jak dzika może być miłość.
Powstanie Wygnanej Wilczycy
Ten ryk zabrał mi osiemnaste urodziny i zniszczył mój świat. Moja pierwsza przemiana miała być chwałą—krew zamieniła błogosławieństwo w hańbę. O świcie nazwali mnie „przeklętą”: wyrzuconą z watahy, porzuconą przez rodzinę, pozbawioną natury. Mój ojciec mnie nie bronił—wysłał mnie na zapomnianą wyspę, gdzie wyrzutki bez wilka były kute na broń, zmuszone do wzajemnego zabijania, aż tylko jeden mógł odejść.
Na tej wyspie poznałam najciemniejsze zakamarki ludzkiej natury i jak zakopać strach w kościach. Niezliczone razy chciałam się poddać—zanurzyć się w fale i nigdy nie wynurzyć—ale oskarżające twarze, które nawiedzały moje sny, popychały mnie z powrotem ku czemuś zimniejszemu niż przetrwanie: zemście. Uciekłam, i przez trzy lata ukrywałam się wśród ludzi, zbierając sekrety, ucząc się poruszać jak cień, ostrząc cierpliwość na precyzję—stając się ostrzem.
Potem, pod pełnym księżycem, dotknęłam krwawiącego nieznajomego—i mój wilk powrócił z przemocą, która uczyniła mnie całą. Kim on był? Dlaczego mógł obudzić to, co myślałam, że umarło?
Jedno wiem: teraz jest ten czas.
Czekałam na to trzy lata. Sprawię, że wszyscy, którzy mnie zniszczyli, zapłacą—i odzyskam wszystko, co mi skradziono.












