Rozdział 118 Aukcja

Barry przyglądał się Rachel z ciepłym uśmiechem, jego spojrzenie było życzliwe i pewne. "Pani York, nie ma potrzeby być tak formalnym. Brandon już mi powiedział o Arthurze, a ja przejrzałem te szkice. Mają w sobie pewien błysk."

Jego ton zmienił się, przesiąknięty autentycznym podziwem. "Ale zanim ...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie