Rozdział 123 Nieoczekiwany uścisk

Rachel przez dłuższą chwilę milczała.

W blasku świec jej smukłe palce zacisnęły się na krawędzi sukni, a wzrok opadł na aksamitne pudełko, w którym błyszczał kamień o ciężarze równie wielkim, co intencja, która za nim stała.

Wszystko działo się zbyt szybko. Ledwo zdążyła rozplątać nitki narastają...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie