Rozdział 126 Stand-in

Beta siedział w pojedynczym fotelu naprzeciw niej, jego plecy były proste jak ostrze.

Światło przecinało jego profil, rzeźbiąc ostre płaszczyzny jego twarzy.

W tej chwili podobieństwo do Charlesa było uderzające - zwłaszcza wysoki, patrycjuszowski nos i czysta, zdefiniowana linia szczęki.

Jednak ...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie