Rozdział 148 Niespełnienie standardów konkurencji

„Co?” Głos Anny przeszedł w pisk. „Chcesz, żebym ją przeprosiła? Zaprosiła na obiad? Yale, czy ty kompletnie oszalałeś? To niemożliwe! Nie dam rady!”

„Nie możesz... ale zrobisz to.” Spojrzenie Yale'a było tak ostre, że przygwoździło ją do miejsca.

Jego ton niósł ciężar wyroku. „To jedyny sposób, a...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie