Rozdział 243 Wejście niewłaściwymi drzwiami

Bodhi od razu zorientował się, o co chodzi. To miała być jedna z tych sytuacji, gdzie dyskrecja była na wagę złota.

Szukał okazji, by się wykazać, i oto nadarzyła się szansa. "Pani York, może Pani na mnie liczyć," powiedział, uderzając się w pierś z udawaną powagą. "Wszystko rozumiem. Dopilnuję, że...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie