Rozdział 247 Strach przed Brandonem

Ale Brandon wtedy jej nie wziął. Zamiast tego opuścił się między jej uda, jego oddech był ciepły na jej skórze, i zaczął drażnić ją powolnymi, celowymi ruchami języka. Wiedział dokładnie, gdzie dotknąć, jak wywołać dreszcz w jej głosie, jak sprawić, by straciła kontrolę.

Rachel westchnęła, zaskoczo...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie