Rozdział 269 Uratuj mnie

Sebastian nie chciał robić sceny na własnym ślubie i przyciągać jeszcze więcej niechcianej uwagi.

Z obojętnym wyrazem twarzy również sięgnął po kieliszek wina, uniósł go nieco w kierunku Laury, a następnie wypił jednym haustem, kończąc tę farsę w pośpiechu.

Dopiero wtedy Tessa odezwała się leniwie...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie