Rozdział 355 Potwierdzenie notarialne

Rachel jednak nie przejęła się tym. Nawet pocieszała Brandona, który wciąż był trochę zły: "Dlaczego się denerwować z powodu kogoś takiego? Odeszła, więc odeszła. Znajdziemy kogoś innego. Jesteś teraz radnym, musisz dbać o swój wizerunek."

Jej ton był spokojny, z tą szczególną delikatnością, jaką m...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie