Rozdział 52 Drania

"No proszę, proszę... kogo my tu mamy," ostry, szyderczy głos przeciął powietrze. "Czyżby to nie była sama wspaniała pani Lancaster, własna celebrytka rodziny York? Co się stało? Trudności z utrzymaniem cennego miejsca na tronie? Czy może po prostu masz czas, żeby zabrać swoje dziecko do zabawy w pi...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie