Rozdział 72 Pierwszy przyjdź, pierwszy służył

Sebastian obserwował, jak Rachel ustępuje, a w jego oczach pojawił się cień ciepła. Zawahał się przez moment, jakby ważył swoje słowa, a gdy znów się odezwał, jego ton zmiękł.

"Przyprowadź dzisiaj wieczorem Arthura."

Rachel zacisnęła dłoń na długopisie, aż jej knykcie zbielały. Podniosła głowę gwa...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie