Rozdział 91 Brandon jest naszym szefem

Ted patrzył, niedowierzanie zaciskało mu szczęki. "Niemożliwe?" Słowo ledwo dotarło do jego świadomości, zanim furia wybuchła, zrywając wszelkie ślady opanowania. "Cholera! Masz pojęcie, ile pieniędzy wydaję tu co roku? A ten drań—kim on jest? Jakimś darmozjadem żyjącym na koszt Rachel... Założyłbym...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie