Rozdział 10

ARIA

Głosy. Pikanie. Światło zbyt jasne nawet przez zamknięte powieki.

Próbowałam się poruszyć. Nie mogłam. Moje ręce czuły się dziwnie. Ciężkie. Owinięte czymś.

"Nie próbuj się ruszać." Głos Mateusza. "Jesteś w szpitalu."

Zmusiłam się, by otworzyć oczy. Biały sufit. Sprzęt medyczny. Mateusz sie...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie