
Żal Prezesa: Sekret Bliźniąt Jego Zaginionej Żony
Amelia Rivers · Zakończone · 197.0k słów
Wstęp
Aria Taylor budzi się w łóżku Blake'a Morgana, oskarżona o uwiedzenie go. Jej kara? Pięcioletni kontrakt małżeński — jego żona na papierze, jego służąca w rzeczywistości. Podczas gdy Blake afiszuje się swoją prawdziwą miłością Emmą na galach w Manhattanie, Aria płaci za rachunki medyczne ojca swoją godnością.
Trzy lata upokorzenia. Trzy lata bycia nazywaną córką mordercy — ponieważ samochód jej ojca "przypadkowo" zabił wpływowego człowieka, pozostawiając go w stanie śpiączki i niszcząc jej rodzinę.
Teraz Aria jest w ciąży z dzieckiem Blake'a. Dzieckiem, którego przysiągł, że nigdy nie będzie chciał.
Ktoś chce jej śmierci. Zamknęli ją w zamrażarce, sabotowali każdy jej krok. Czy to dlatego, że jej ojciec się budzi? Bo ktoś jest przerażony tym, co może sobie przypomnieć?
Jej własna matka próbuje odłączyć go od aparatury. Idealna Emma Blake'a nie jest tym, za kogo się podaje. A te wspomnienia, które Aria ma o ratowaniu Blake'a z pożaru? Wszyscy mówią, że są niemożliwe.
Ale nie są.
W miarę jak ataki eskalują, Aria odkrywa ostateczną zdradę: Kobieta, która ją wychowała, może nie być jej prawdziwą matką. Wypadek, który zniszczył jej życie, mógł być morderstwem. A Blake — mężczyzna, który traktuje ją jak własność — może być jej jedynym zbawieniem.
Kiedy jej ojciec się obudzi, jakie tajemnice ujawni? Czy Blake dowie się, że jego żona nosi jego dziedzica, zanim ktoś ją zabije? A kiedy dowie się, kto naprawdę go uratował, kto naprawdę go odurzył i kto poluje na jego żonę — czy jego zemsta stanie się jej odkupieniem?
Rozdział 1
ARIA
Mdłości uderzyły mnie ponownie w poczekalni. Przez tydzień czułam się okropnie—wyczerpana, oszołomiona, niezdolna do jedzenia.
„Pani Taylor?” Zawołała pielęgniarka.
Dr Stevens zrobiła badania krwi. Dwadzieścia minut później wróciła z moim dossier.
„Jest pani w ciąży. Sześć tygodni.”
Pokój zaczął się kręcić. Złapałam się za krzesło, stara kontuzja kręgosłupa zaczęła boleć.
„To niemożliwe.”
„Wyniki badań są jednoznaczne.” Pchnęła raport w moją stronę.
Wpatrywałam się w niego. W ciąży. Dziecko Blake'a.
„Jeśli ktoś zapyta, proszę nikomu nie mówić,” powiedziałam szybko. „To moja prywatność, dobrze?”
„Oczywiście. Ale proszę umówić się na kontrolę wkrótce.”
„Umówię się,” skłamałam.
W windzie dotknęłam swojego płaskiego brzucha. Dziecko. Ta myśl powinna przynieść radość. Zamiast tego czułam tylko strach. Blake jasno dał do zrozumienia—nasza umowa była tymczasowa. Biznes, nie osobiste sprawy.
A dziecko byłoby największym komplikacją.
Poza szpitalem jesienny wiatr przeszył mój płaszcz. Stałam tam przez chwilę, obserwując innych pacjentów przychodzących i odchodzących ze swoimi rodzinami. Niektórzy trzymali się za ręce. Niektórzy śmiali się razem.
Byłam sama.
Mój telefon zabrzęczał. Trzy nieodebrane połączenia od Jacka.
„Aria, gdzie jesteś?” wyszeptał, gdy oddzwoniłam. „Pan Morgan czeka od trzydziestu minut. Jest wściekły. CFO właśnie wyszła z jego biura płacząc.”
Przycisnęłam rękę do brzucha. Przepraszam, maluszku. Twój ojciec nie wie, że istniejesz.
Dwadzieścia minut później stałam przed drzwiami biura Blake'a, biorąc głęboki oddech przed zapukaniem.
Blake stał przy oknach swojego biura, jego plecy były sztywne. Popołudniowe słońce rzucało długie cienie na jego mahoniowe biurko.
„Spóźniłaś się trzydzieści pięć minut.” Jego głos był zimny. Nie odwrócił się.
„Przepraszam. Miałam wizytę lekarską.”
„Nie wpisałaś tego w mój kalendarz.” Teraz się odwrócił, jego lodowato niebieskie oczy przeszywały mnie. „Twoim zadaniem jest zarządzanie moim harmonogramem, Aria. Nie zakłócanie go.”
„Tak, panie Morgan.”
„Dziś wieczorem o siódmej idziemy na galę charytatywną rodziny Carter.”
Przełknęłam ślinę. „Nie czuję się dobrze. Czy mogłabym—”
„Pytasz czy mówisz mi?” Usiadł, opierając się. „Bo jeśli pytasz, odpowiedź brzmi nie.”
Zawsze taki zimny.
„Będę gotowa,” powiedziałam cicho.
„Carters są ważnymi partnerami. Kontrakty produkcyjne warte miliony. Uśmiechniesz się, będziesz uprzejma i pamiętaj, że jesteś tam jako moja żona.” Podniósł długopis, dając mi do zrozumienia, że jestem zwolniona. „Nie spóźniaj się więcej.”
Wychodząc z jego biura, myślałam o tamtej nocy sprzed trzech lat—nocy, która zmieniła wszystko.
Pracowałam na przyjęciu rodziny Morgan. Moja matka Christine załatwiła mi tę pracę—kara za ponowne obrażenie Emmy Grant.
Następnego ranka obudziłam się w apartamencie Blake'a.
Powiedzieli, że go odurzyłam. Że wślizgnęłam się do jego łóżka. Nikt nie uwierzył w moje protesty.
Blake zaproponował wybór: pięcioletni kontrakt małżeński, aby uratować jego reputację, albo zarzuty karne.
Mój ojciec Aaron właśnie miał udar. Rachunki medyczne nas przytłaczały.
Podpisałam.
Przez trzy lata prowadziłam podwójne życie. Asystentka zarządu za dnia, kontraktowa żona za zamkniętymi drzwiami. Nikt nie wie, poza najbliższym kręgiem Blake'a.
Tego wieczoru posiadłość Carterów lśniła światłami i luksusowymi samochodami. Miałam na sobie prostą czarną sukienkę, licząc na to, że zniknę w tłumie.
Gdy weszliśmy z Blakiem, rozmowy ucichły, a głowy się odwróciły.
„Córka mordercy. Jak śmiała tu przyjść?”
„Słyszałam, że uwiodła Blake'a dla pracy.”
Trzymałam wzrok spuszczony.
Ernest Carter przywitał Blake'a serdecznie. „Kontrakty będą gotowe do przeglądu w przyszłym tygodniu.”
„Nie mogę się doczekać.”
Oczy Ernesta przemknęły po mnie, a potem odwrócił wzrok. Bez przedstawienia. Tylko zimna obojętność.
Przez cały wieczór czułam to – niewidzialną ścianę. Członkowie rodziny Carterów byli uprzejmi, ale zdystansowani. Inni goście mnie unikali.
Córka mordercy. To wszystko, czym kiedykolwiek będę.
Wtedy Charlotte Carter weszła na scenę. Była promienna, jej ręka spoczywała na małym brzuszku ciążowym. Obok niej stał jej mąż, Arthur Pierce.
„Dziękuję wszystkim za przybycie,” powiedziała Charlotte. „Wasza hojność zapewni edukację tysiącom dzieci.”
Pokój wypełnił się oklaskami.
„Arthur i ja chcemy podzielić się pewną nowiną. Jesteśmy w ciąży.”
Pokój wybuchł entuzjazmem. Na ekranie pojawiło się zdjęcie USG – małe, doskonałe życie.
„Po dwóch latach prób, niezliczonych rozczarowaniach, prawie się poddaliśmy,” kontynuowała Charlotte, głos drżący od emocji. „Ale cuda się zdarzają. To dziecko już jest tak bardzo kochane.”
Arthur pocałował ją w skroń. Idealny obraz miłości i partnerstwa.
Przycisnęłam rękę do brzucha, ukrytego pod sukienką. Moje dziecko. Blake'a i moje. Cud, którego nikt nie będzie świętować.
„Wygląda na to, że interesują cię dzieci.” Głos Blake'a był chłodny.
Wzięłam głęboki oddech. „Gdybyśmy mieli dziecko—”
„Niemożliwe.” Przerwał mi. „Aria, nie chcę z tobą dzieci. Nasz kontrakt jest jasny. Za dwa lata kończymy to i idziemy własnymi drogami.”
Każde słowo raniło moje serce.
„To jest biznes,” powiedział cicho. „Nic więcej.”
Nie wie. Nie wie, że już noszę w sobie życie.
Przeprosiłam i zamknęłam się w kabinie łazienkowej, przyciskając pięść do ust, by stłumić szlochy.
Godziny później, z powrotem w posiadłości Hamptonów, poszłam prosto do łazienki. Moje ręce drżały, gdy wyciągałam raport ciążowy. Patrzyłam na niego po raz ostatni – dowód życia, którego Blake nigdy nie będzie chciał.
Potem podarłam go na kawałki i spuściłam w toalecie.
Przepraszam, maleństwo. Twój ojciec cię nie chce.
Usiadłam na zimnej podłodze, obejmując kolana, płacząc cicho.
Kiedy wyszłam, Blake siedział na kanapie, pisząc SMS-y. Jego wyraz twarzy był miękki, czuły – wyraz, którego nigdy nie miał dla mnie.
„Byłaś tam długo.”
„Po prostu się myłam.”
„Gdzie byłaś po południu?”
„W szpitalu. Źle się czułam.”
„Co powiedzieli?”
„Nic poważnego. Tylko stres.”
Blake wstał i podszedł za mną. Jego ramiona objęły moją talię, usta musnęły szyję.
A co, gdybym mu powiedziała? Co, gdyby chciał tego dziecka?
Wtedy zadzwonił jego telefon.
Blake natychmiast mnie puścił i odebrał. „Halo?”
Jego głos złagodniał, usta wygięły się w szczery uśmiech.
„Wiem. Też o tym myślałem,” powiedział cicho, odwracając się.
Stałam tam, nagle zimna, patrząc, jak mój mąż rozmawia z kimś innym z czułością, której nigdy mi nie okazał.
Ostatnie Rozdziały
#173 Rozdział 173
Ostatnia Aktualizacja: 2/7/2026#172 Rozdział 172
Ostatnia Aktualizacja: 2/7/2026#171 Rozdział 171
Ostatnia Aktualizacja: 2/7/2026#170 Rozdział 170
Ostatnia Aktualizacja: 2/7/2026#169 Rozdział 169
Ostatnia Aktualizacja: 2/7/2026#168 Rozdział 168
Ostatnia Aktualizacja: 2/7/2026#167 Rozdział 167
Ostatnia Aktualizacja: 2/7/2026#166 Rozdział 166
Ostatnia Aktualizacja: 2/7/2026#165 Rozdział 165
Ostatnia Aktualizacja: 2/7/2026#164 Rozdział 164
Ostatnia Aktualizacja: 2/7/2026
Może Ci się spodobać 😍
Związana z jej Alfa Instruktorem
Kilka tygodni później na salę wchodzi nasz nowy instruktor walki, alfa. Regis. Ten facet z lasu. Jego spojrzenie od razu chwyta się mojego i wiem, że mnie rozpoznaje. Wtedy moja skrywana tajemnica uderza we mnie jak cios w brzuch: jestem w ciąży.
Ma dla mnie propozycję, która splata nas jeszcze mocniej. Ochrona… czy złota klatka? Szepty robią się coraz bardziej jadowite, mrok zaczyna się zacieśniać. Dlaczego tylko ja nie mam wilka? Czy on jest moim wybawieniem… czy pociągnie mnie prosto na dno?
Tym Razem To On Ściga Mnie Całym Sercem
Na korytarzu przed salą balową podeszła do niego, gdy palił przy drzwiach, chcąc chociaż spróbować się wytłumaczyć.
– Nadal jesteś na mnie zły?
Strzepnął papierosa, odrzucił niedopałek i spojrzał na nią z jawną pogardą.
– Zły? Myślisz, że jestem zły? Zgadnę – Maya wreszcie się dowiaduje, kim jestem, i nagle ma ochotę „odnowić kontakt”. Kolejna szansa, odkąd wie, że moje nazwisko oznacza pieniądze.
Kiedy próbowała zaprzeczyć, wszedł jej w słowo.
– Byłaś epizodem. Przypisem na dole strony. Gdybyś się tu dzisiaj nie pojawiła, nawet bym o tobie nie pamiętał.
Łzy zapiekły ją pod powiekami. Prawie powiedziała mu o jego córce, ale się powstrzymała. Uznałby tylko, że próbuje go wrobić, złapać go na dziecko i dobrać się do jego kasy.
Maya przełknęła wszystko razem z łzami i odeszła, święcie przekonana, że ich drogi już nigdy się nie przetną – a jednak on zaczął pojawiać się w jej życiu raz za razem, aż w końcu to on musiał się przed nią schylić, pokornie błagając, by dała mu jeszcze jedną szansę.
Okrutny Raj - Romans mafijny
Wykręcenie tyłkiem numeru do własnego szefa…
I zostawienie mu sprośnej poczty głosowej, kiedy jesteś, yyy… „w trakcie” myślenia o nim.
Praca jako osobista asystentka Rusłana Orłowa to robota rodem z piekła.
Po długim dniu, podczas którego spełniam każdą zachciankę tego miliardera, potrzebuję jakiegoś ujścia dla stresu.
Więc kiedy tamtego wieczoru wracam do domu, robię dokładnie to.
Problem w tym, że moje myśli wciąż kręcą się wokół tego szef-dupka, który rujnuje mi życie.
I niech będzie—bo ze wszystkich licznych grzechów Rusłana, to że jest tak cholernie przystojny, może być najniebezpieczniejsze.
Dziś w nocy fantazje o nim są dokładnie tym, czego potrzebuję, żeby przekroczyć granicę.
Ale kiedy spuszczam wzrok na telefon, przygnieciony obok mnie,
jest.
Poczta głosowa: 7 minut i 32 sekundy…
Wysłana do Rusłana Orłowa.
Wpada we mnie panika i ciskam telefon przez pokój.
Tyle że nie da się cofnąć szkód wyrządzonych przez moje bardzo głośne „O”.
Więc co ja mogę zrobić?
Plan był prosty: unikać go i udawać, że to się nigdy nie wydarzyło.
Poza tym—kto tak zajęty w ogóle odsłuchuje pocztę głosową, co?
Tylko że kiedy on wpisuje mi w kalendarz spotkanie jeden na jeden ze mną na równe 7 minut i 32 sekundy,
jedno jest pewne:
On.
Słyszał.
Wszystko.
Zakazane Pulsowanie
Moje zmieniło się w czasie, który zajęło otwarcie drzwi.
Za nimi: mój narzeczony Nicholas z inną kobietą.
Trzy miesiące do naszego ślubu. Trzy sekundy, żeby zobaczyć, jak wszystko się rozpada.
Powinnam była uciec. Powinnam była krzyczeć. Powinnam była zrobić cokolwiek, zamiast stać tam jak głupia.
Zamiast tego usłyszałam, jak sam diabeł szepcze mi do ucha:
"Jeśli chcesz, mogę cię poślubić."
Daniel. Brat, przed którym mnie ostrzegano. Ten, który sprawiał, że Nicholas wyglądał jak aniołek.
Opierał się o ścianę, obserwując, jak mój świat się rozpada.
Moje serce waliło jak młot. "Co?"
"Słyszałaś mnie." Jego oczy wwiercały się w moje. "Poślub mnie, Emmo."
Ale kiedy patrzyłam w te magnetyczne oczy, uświadomiłam sobie coś przerażającego:
Chciałam powiedzieć mu "tak".
Gra rozpoczęta.
Sekretarko, Czy Chcesz Się Ze Mną Przespać?
Może dlatego żadna z nich nie wytrzymywała dłużej niż dwa tygodnie. Szybko mu się nudziły. Ale Valeria powiedziała „nie” i to tylko sprawiło, że zaczął gonić ją jeszcze zawzięciej, kombinując coraz to inne sposoby, żeby dostać to, czego chciał — nie rezygnując przy tym ze swoich rozrywek z innymi kobietami.
Nawet nie zauważył, kiedy Valeria stała się jego prawą ręką, i potrzebował jej do wszystkiego, jakby bez niej nie potrafił nawet oddychać. Mimo to nie przyznał się, że ją kocha, dopóki ona nie dotarła do swojej granicy i po prostu nie odeszła.
Wybrana przez Przeklętego Króla Alfa
„Ale ja przeżyję.”
Szeptałam to do księżyca, do łańcuchów, do siebie — aż w to uwierzyłam.
Mówią, że Król Alfa Maximus to potwór — zbyt wielki, zbyt brutalny, zbyt przeklęty. Jego łoże to wyrok śmierci, i żadna kobieta nigdy go nie opuściła żywa. Dlaczego więc wybrał mnie?
Grubą, niechcianą omegę. Tę, którą moja własna wataha oddała jak śmieci. Jedna noc z bezlitosnym Królem miała mnie zakończyć. Zamiast tego zrujnowała mnie. Teraz pragnę mężczyzny, który bierze bez litości. Jego dotyk pali. Jego głos rozkazuje. Jego ciało niszczy. A ja wciąż wracam po więcej. Ale Maximus nie zna miłości. Nie zna towarzyszy. Bierze. Posiada. I nigdy nie zostaje.
„Zanim moja bestia pochłonie mnie całkowicie — potrzebuję syna, który przejmie tron.”
Niestety dla niego... nie jestem słabą, żałosną dziewczyną, którą wyrzucili. Jestem czymś o wiele bardziej niebezpiecznym — jedyną kobietą, która może złamać jego klątwę... albo zniszczyć jego królestwo.
Niechętna Panna Młoda Miliardera
Jednak jeden kontrakt małżeński zrujnował moje spokojne życie. Aby chronić moją rodzinę, musiałam poślubić Alexandra Kingsleya — potentata technologicznego, który jest ode mnie starszy o osiem lat.
Naiwnie myślałam, że przynajmniej będziemy mogli żyć w zgodzie. Nie wiedziałam, że już mnie zaszufladkował jako łowczynię fortun, co od pierwszego dnia postawiło nas na kursie kolizyjnym.
Teraz, uwięziona w rodzinie Kingsleyów, nie tylko muszę radzić sobie z zimnym mężem. Muszę też stawić czoła jego mściwej szwagierce Victorii i Karen — wieloletniej adoratorce Alexandra, która jest zdeterminowana, by sprawić, że poczuję się jak niechciany intruz.
Jak mam przetrwać w rodzinie Kingsleyów...
Rozwiedź się ze mną, zanim śmierć mnie zabierze, CEO
Moja ręka instynktownie powędrowała do brzucha. "Więc... naprawdę go nie ma?"
"Twoje osłabione przez raka ciało nie jest w stanie utrzymać ciąży. Musimy ją zakończyć, i to szybko," powiedział lekarz.
Po operacji ON się pojawił. "Audrey Sinclair! Jak śmiesz podejmować taką decyzję bez konsultacji ze mną?"
Chciałam wylać swój ból, poczuć jego objęcia. Ale kiedy zobaczyłam KOBIETĘ obok niego, zrezygnowałam.
Bez wahania odszedł z tą "delikatną" kobietą. Takiej czułości nigdy nie zaznałam.
Jednak już mi to nie przeszkadza, bo nie mam nic - mojego dziecka, mojej miłości, a nawet... mojego życia.
Audrey Sinclair, biedna kobieta, zakochała się w mężczyźnie, w którym nie powinna. Blake Parker, najpotężniejszy miliarder w Nowym Jorku, ma wszystko, o czym mężczyzna może marzyć - pieniądze, władzę, wpływy - ale jednej rzeczy nie ma: nie kocha jej.
Pięć lat jednostronnej miłości. Trzy lata potajemnego małżeństwa. Diagnoza, która pozostawia jej trzy miesiące życia.
Kiedy hollywoodzka gwiazda wraca z Europy, Audrey Sinclair wie, że nadszedł czas, by zakończyć swoje bezmiłosne małżeństwo. Ale nie rozumie - skoro jej nie kocha, dlaczego odmówił, gdy zaproponowała rozwód? Dlaczego torturuje ją w ostatnich trzech miesiącach jej życia?
Czas ucieka jak piasek przez klepsydrę, a Audrey musi wybrać: umrzeć jako pani Parker, czy przeżyć swoje ostatnie dni w wolności.
Noc Przed Tym, Jak Go Poznałam
Dwa dni później weszłam na staż i zobaczyłam go siedzącego za biurkiem prezesa.
Teraz przynoszę kawę dla mężczyzny, który sprawił, że jęczałam, a on zachowuje się, jakbym to ja przekroczyła granice.
Zaczęło się od wyzwania. Skończyło się na jednym mężczyźnie, którego nigdy nie powinna pragnąć.
June Alexander nie planowała spać z obcym. Ale w noc, gdy świętowała zdobycie wymarzonego stażu, szalone wyzwanie prowadzi ją w ramiona tajemniczego mężczyzny. Jest intensywny, cichy i niezapomniany.
Myślała, że już nigdy go nie zobaczy.
Aż do momentu, gdy wchodzi na pierwszy dzień pracy—
I odkrywa, że to jej nowy szef.
Prezes.
Teraz June musi pracować pod mężczyzną, z którym spędziła jedną nieprzewidywalną noc. Hermes Grande jest potężny, zimny i całkowicie poza zasięgiem. Ale napięcie między nimi nie znika.
Im bliżej się stają, tym trudniej jest jej chronić swoje serce i ich tajemnice.
Zaginiona Księżniczka Lykanów i Jej Oczarowany Alfa
Nagle staje się księżniczką z prawdziwego zdarzenia – Zaginiona królewna w końcu odnaleziona.
Sebastian odrzucił Cindy i zlekceważył ich przeznaczoną więź, wybierając inną na swoją Lunę.
Ale los miał wobec niego zupełnie inne plany. Mężczyzna, który jeszcze niedawno trzymał wszystkich w garści, pada na kolana.
Kiedy jego życie i jego wilk wiszą na włosku, los okazuje się okrutnie przewrotny. Ta sama kobieta, którą kiedyś złamał, teraz trzyma w rękach jego przyszłość.
Głos Sebastiana drżał, gdy wyciągnął do niej rękę.
– Proszę… Cindy… Lisa – wyszeptał błagalnie. – Musisz mi pomóc. Jestem twoim partnerem. Twoim przeznaczonym.
Jej spojrzenie pozostało twarde, niewzruszone, jakby przez te wszystkie lata nauczyła się już nie drżeć przed nikim.
– Będziesz się do mnie zwracał jak należy – odparła spokojnie, aż lodowato.
– Dla ciebie jestem Wasza Wysokość.
Tylko ci, którzy stali przy mnie, kiedy byłam nikim, zasłużyli na prawo, by mówić do mnie po imieniu.
Czy Cindy okaże łaskę mężczyźnie, który kiedyś odmówił jej jakiejkolwiek wartości?
Zdobyta przez miłość Alfy
Cztery lata temu misternie uknuta intryga Fiony zamieniła mnie z zwyczajnej omegi w skazańca, na którego barkach ciąży zarzut morderstwa.
Po czterech latach wracam do świata, którego prawie nie poznaję.
Moja najlepsza przyjaciółka Fiona, a zarazem moja przyrodnia siostra, stała się w oczach mojej matki idealną córunią. A mój były chłopak, Ethan, za chwilę będzie urządzał huczną, wystawną ceremonię zawarcia więzi… właśnie z nią.
Miłość, więzi rodzinne i reputacja, które kiedyś były dla mnie wszystkim, zostały mi przez Fionę odebrane, co do okruszka.
Kiedy dotarłam już do granic wytrzymałości i zaczęłam się zastanawiać, po co w ogóle jeszcze żyję, w moim życiu nagle pojawił się legendarny Alfa Lucas z Moonhaven.
Jest potężny i tajemniczy, budzi respekt i niemal nabożny lęk wśród wszystkich wilkołaków.
A jednak wobec mnie okazuje niezwykłą wytrwałość i zaskakującą czułość, taką, jakiej nigdy się nie spodziewałam.
Czy pojawienie się Lucasa jest darem od losu, czy początkiem kolejnego spisku?
Ukochana Luna Lykaniego Króla
Narine nigdy nie liczyła na to, że przeżyje. Nie po tym, co jej zrobiono… ciału, umysłowi i duszy. Ale los miał wobec niej inne plany. Ocalona przez Najwyższego Alfę Sargisa, najbardziej budzącego grozę władcę królestwa, trafia pod opiekę mężczyzny, którego nie zna… i pod ciężar więzi, której nie rozumie.
Sargis dobrze wie, czym jest poświęcenie. Bezwzględny, ambitny, ślepo wierny świętej więzi dusz, spędził lata, szukając bratniej duszy, którą obiecało mu przeznaczenie. Nigdy nie wyobrażał sobie, że przyjdzie do niego złamana, na skraju śmierci, bojąca się nawet własnego cienia. Nie zamierzał się w niej zakochiwać… ale zakochuje się. Mocno. Do utraty tchu. I spali cały świat, byle tylko nikt już nigdy jej nie skrzywdził.
To, co zaczyna się w ciszy, między dwiema pękniętymi duszami, powoli dojrzewa w coś intymnego i prawdziwego.
Ale leczenie ran nigdy nie jest prostą drogą.
A miłość? Miłość to wojna.
Gdy dwór szemrze po kątach, przeszłość depcze im po piętach, a przyszłość wisi na włosku, ich więź jest wystawiana na próbę raz za razem. Bo zakochać się to jedno.
Przetrwać tę miłość? To już zupełnie inna wojna.
Narine musi zdecydować: czy potrafi przeżyć miłość mężczyzny, który płonie jak żywy ogień, skoro całe życie uczyła się tylko nie czuć? Czy skurczy się, byle mieć spokój, czy wstanie z kolan i stanie się Królową dla ratowania jego duszy?
Ich miłość jest z góry zapisana.
Ale przeznaczenie nigdy nie obiecywało, że będzie łaskawe.
Dla czytelników, którzy wierzą, że nawet najbardziej potłuczone dusze mogą znowu stać się całe. I że prawdziwa miłość cię nie zbawia. Ona stoi obok ciebie, kiedy sam siebie ratujesz.












