Rozdział 121

ARIA

Stałam w drzwiach prywatnej sali Matthew w Redwood Medical Center, a mój żołądek zawirował na widok jego stanu. Jego głowa była owinięta bandażami, a lewa ręka uwięziona w ciężkim gipsie. Boże, to była moja wina. Całkowicie moja wina.

"Tak mi przykro," wyszeptałam, zbliżając się do jego łóżka...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie