Rozdział 157

ARIA

Siedziałam na łóżku szpitalnym Williama, głaszcząc jego włosy. Wyglądał tak blado.

"Za dwa dni cię stąd wyciągnę," powiedziałam. "Możemy iść, gdzie tylko chcesz."

Jego oczy rozbłysły. "Do parku z dużą zjeżdżalnią?"

"Tak. I Ethan będzie na twoim przyjęciu urodzinowym."

"Jakie gry będziemy g...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie