Rozdział 36

OLIVIA

Mężczyzna stojący za Davidem zrobił krok naprzód, a ja zamarłam. Alex? Mój prawnik Alex?

Był wysoki, z okularami w drucianych oprawkach, które nadawały mu uczony wygląd. Typ faceta, który pasuje do kancelarii prawnych, a nie do pokoi hotelowych.

„Alex?” Wpatrywałam się w niego. „Co ty tuta...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie