Rozdział 55

ARIA

"Ty pieprzony idioto!"

Głos przeciął magazyn niczym nóż. Kobieta wtargnęła przez drzwi, czarny płaszcz powiewał za nią, twarz ukryta za dużymi okularami przeciwsłonecznymi i maseczką medyczną. Nawet w przebraniu, coś w jej ruchach wywołało we mnie rozpoznanie.

"Podaliśmy ci fortunę na srebrn...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie