Rozdział 57

ARIA

Stalowy pręt przepalił moją lewą nogę. Każdy oddech przynosił nowe fale bólu przez moje ciało, ale nic nie bolało bardziej niż widok twarzy Blake'a, gdy patrzył na Emmę.

Była uwięziona pod zawalonym stalowym belką jakieś trzy metry ode mnie, krew pokrywała jej rysy. Byłam przygnieciona gruzem...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie