Rozdział 64

BLAKE

Chodziłem w tę i z powrotem przed pokojem szpitalnym, sprawdzając zegarek po raz dwudziesty w ciągu godziny. Minęły dwadzieścia cztery godziny, odkąd Aria zemdlała. Dwadzieścia cztery godziny lekarzy, badań i czekania. Nie opuściłem szpitala, odkąd ją tu przywieźli.

Drzwi się otworzyły. Wysz...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie