Rozdział 128 128

Maya

— Ups… sorry, nie chciałam cię wystraszyć — powiedziała Nat, chociaż ten jej psotny uśmieszek mówił zupełnie co innego.

Westchnęłam i przewróciłam na nią oczami. — Ta, jasne. — Zerknęłam w stronę wody, próbując zmienić temat. — A gdzie twoi wyznawcy? W końcu ci się znudzili?

Nat zachichotała...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie