Zanim Pozwolisz Mi Odejsć

Zanim Pozwolisz Mi Odejsć

Rose Livingston · Zakończone · 259.6k słów

453
Gorące
32.2k
Wyświetlenia
735
Dodano
Dodaj do Półki
Rozpocznij Czytanie
Udostępnij:facebooktwitterpinterestwhatsappreddit

Wstęp

„Jeśli cokolwiek stanie się Willow albo jej dziecku, będziesz żałować, że w ogóle się urodziłaś.”

Głos Eliasa był jak nóż wbity prosto w moją pierś. Patrzyłam na kobietę, którą kochał — swoją kochankę — leżącą w kałuży krwi u podnóża schodów. To nie ja ją popchnęłam. Spadła, kiedy próbowała mnie złapać, kiedy chciała mi jeszcze dopiec, chełpiąc się dzieckiem, które rosło w jej brzuchu. Ale jego to nie obchodziło.

Przytulił jej połamane ciało, jakby było z kruchego szkła, a swoją żonę zostawił na zimnie — jakby była nikim. Nie wiedział, że ja też jestem w ciąży. Nie wiedział, że kiedy on modli się o bękarta swojej kochanki, tak naprawdę właśnie rujnuje matkę swojego prawowitego dziedzica.

Dotknęłam płaskiego brzucha, a łzy zamarzały mi na policzkach, gdy światła karetki malowały nas na czerwono. Spojrzał na mnie z czystą nienawiścią — spojrzeniem, które zgasiło ostatnią iskierkę mojej miłości.

— Podpiszę papiery rozwodowe, Elias — wyszeptałam w pustkę, kiedy odjeżdżał razem z nią. — Ale tego dziecka nigdy nie zobaczysz. Wybrałeś złe dziecko do ratowania.

Rozdział 1

Niebo zdążyło zszarzeć na tę taką nijaką, wypraną z koloru stal, zanim wyszłam z przychodni. Wiatr obwinął się wokół mojego płaszcza i gryzł przez cienki materiał, jakby sam świat chciał mnie ukarać.

Palce trzęsły mi się na złożonej kartce śliskiego, błyszczącego papieru, którą pielęgniarka wcisnęła mi w dłoń. Od wyjścia z gabinetu lekarza nawet na nią nie spojrzałam, ale nie musiałam. Obraz już wypalił mi się w głowie — rozmazany, czarno-biały kształt, o którym doktor z pełnym przekonaniem powiedział, że to żywe, oddychające coś, które rośnie we mnie.

W ciąży.

To słowo odbijało mi się w czaszce, raz po raz, za każdym razem głośniej, bardziej nieprawdopodobnie.

To była tylko jedna noc. Jedna koszmarna, nierozsądna noc, kiedy żałoba zamgliła mi osąd, a tęsknota zrobiła ze mnie miękką jak masło. Wmawiałam sobie, że to nic nie znaczy, że Elias Sinclair był tylko pijany, że następnego ranka nawet nie pamiętał, co się wydarzyło.

Chciałam w to wierzyć. Musiałam.

Ale teraz, wpatrując się w rozmazane linie USG, wiedziałam, że nie ma już w co grać. Koniec udawania.

Podmuch wiatru o mało nie wyrwał mi kartki z ręki. Zacisnęłam palce mocniej i zamrugałam, kiedy w oczy szczypnęły łzy. Nie płakałam łatwo — nie płakałam od lat, nawet wtedy, gdy czułam się kompletnie roztrzaskana — ale ciężar tego sekretu tak przygniatał mi klatkę piersiową, że miałam wrażenie, iż zaraz pęknę jak przeciążona sprężyna.

Cichy pomruk silnika przyciągnął moją uwagę na krawężnik, gdzie czekał smukły czarny samochód. Na jego widok żołądek skręcił mi się w supeł.

John, nasz szofer, wysiadł, gdy tylko mnie dostrzegł. Miał jak zwykle twarz starannie neutralną, ale wydawało mi się, że mignęła na niej odrobina troski, kiedy zauważył moją bladą cerę.

— Pani Sinclair — przywitał się, otwierając tylne drzwi z tą samą, wyćwiczoną swobodą.

Zdołałam zdobyć się na blady uśmiech, choć twarz miałam jak z lodu. — Dziękuję, John.

Mój głos brzmiał ledwie jak mój własny.

Wsuwając się na tylne siedzenie, wpadłam prosto w ciszę — gęstą, zimną i jakby potępiającą. Elias siedział po drugiej stronie, z wzrokiem przyklejonym do telefonu. Nawet w półmroku wnętrza jego obecność wypełniała przestrzeń — ostra, dominująca, nieznosząca sprzeciwu.

Nie spojrzał na mnie. Ostatnio rzadko to robił.

— Długo cię nie było — powiedział, wciąż przewijając ekran. Głos miał gładki, odklejony od emocji, jakby mówił do obcej. — Myślałem, że to miała być rutynowa kontrola?

Przełknęłam ślinę z trudem. — Opóźnili się z wynikami — powiedziałam cicho, ze spuszczoną głową. — Przepraszam.

Mruknął na znak, że przyjął do wiadomości, bez zobowiązań, bez zainteresowania. Światło przefiltrowało się przez szybę i odbiło na wypolerowanej tarczy jego zegarka Patek Philippe, gdy sprawdził godzinę. — Następnym razem niech wyślą wyniki pocztą, jeśli mają obsuwę. Wiesz, że nie lubię siedzieć bezczynnie.

Te słowa zabolały bardziej, niż powinny. Opuściłam wzrok na kolana, wodząc palcem po szwie torebki, gdzie schowałam wydruk z USG. Nie lubię siedzieć bezczynnie. Nie powiedział tego po to, żeby mnie zranić, a jednak ostatnio wszystko, co mówił Elias, było owinięte w tę cichą obojętność, która bolała bardziej niż jakiekolwiek otwarte okrucieństwo.

Samochód gładko wślizgnął się w strumień aut. Za szybą miasto rozmazywało się w szarym świecie szkła, deszczu i hałasu, który i tak wydawał się cichszy niż ta cisza między nami.

Próbowałam oddychać, myśleć, zdecydować, co będzie dalej. Ciąża zmieniła wszystko, a jednak może nie zmieniła niczego.

Elias postawił sprawę jasno w noc poślubną. Nie podniósł głosu; nie musiał. Wystarczył jego lodowaty, wyważony ton. Nasze małżeństwo — powiedział — skończy się, jak tylko choroba jego ojca dobiegnie końca. Kiedy Paul Sinclair umrze i spocznie w ziemi, Elias wreszcie będzie wolny. Wolny, żeby zakończyć nasze małżeństwo.

Minęło siedem tygodni od śmierci Paula i przez każdy z tych tygodni budziłam się, zastanawiając się, czy to dziś Elias w końcu wręczy mi te przeklęte papiery rozwodowe.

Teraz, siedząc obok niego, niemal czułam nad głową niewidzialny miecz, zawieszony jak u Damoklesa, czekający, aż spadnie. A teraz było jeszcze to, ta nowa komplikacja. To maleńkie, nieplanowane życie rosnące we mnie, na które żadne z nas się nie umawiało. Ja na pewno nigdy nie myślałam, że skończę w ciąży z dzieckiem Eliasa.

Nigdy nie uwierzy, że tego nie zaplanowałam. Ta myśl ścisnęła mi gardło. Pomyśli, że próbuję przykuć go dzieckiem jak łańcuchem, że to desperacka, spóźniona próba, żeby go przy sobie zatrzymać. Oskarży mnie o manipulację, tak samo jak dwa lata temu oskarżył mnie, że wkręciłam się w to małżeństwo, knując i kombinując.

Nie zniosłabym tego po raz drugi. Zwłaszcza kiedy wiedziałam, jak niewiele trzeba, żeby odszedł na zawsze.

Mrugając, żeby powstrzymać łzy, ukradkiem zerknęłam na jego profil. Ten widok sprawił, że mój i tak mdły żołądek zwinął się w supeł, bo do głowy wdarły się wspomnienia z tamtej nocy. To, jak na mnie patrzył — wzrok miał rozpalony głodem — a jego dłonie rysowały po mojej skórze płonącą ścieżkę, podpalając mnie każdym dotykiem. To, jak położył mnie w poprzek swojego biurka, jak oddawał cześć mojemu ciału ustami i rękami, aż zostałam roztrzęsioną, błagającą kupką drżenia. Dźwięk jego niskich jęków, żar jego oddechu przy moim uchu, kiedy poruszał się we mnie, biorąc swoją przyjemność, a ja trzymałam się go kurczowo, rozsypując się pod nim na kawałki.

Przez jedną krótką chwilę poczułam coś prawdziwego. Jakąś więź. Głupią, kruchą nadzieję, która zakwitła tam, gdzie nigdy nie powinna.

Dopóki, dochodząc we mnie, nie wyszeptał imienia innej kobiety.

Nawet teraz to wspomnienie uderzyło jak nóż prosto w klatkę piersiową. Myślał o Willow, swojej byłej, kiedy kochał się ze swoją żoną.

Wciągnęłam drżący oddech i potarłam miejsce nad sercem, próbując uciszyć ten tępy ból. Po tamtej nocy Elias zachowywał się tak, jakby nic się nie wydarzyło. Gdy tylko było po wszystkim, ubrał się i wyszedł z domu bez słowa. Nigdy więcej do tego nie wrócił, a ja podejrzewałam, że nawet tego nie pamięta. W końcu pił wtedy jak smok.

Więc jak miałam mu powiedzieć, że zrobiliśmy dziecko w noc, której on nawet nie pamiętał?

Ostatnie Rozdziały

Może Ci się spodobać 😍

Pieśń serca

Pieśń serca

3.5m Wyświetlenia · Zakończone · DizzyIzzyN
Na ekranie LCD w arenie wyświetlono zdjęcia siedmiu wojowników z Klasy Alfa. Tam byłam ja, z moim nowym imieniem.
Wyglądałam silnie, a mój wilk był absolutnie przepiękny.
Spojrzałam w stronę, gdzie siedziała moja siostra, a ona i reszta jej paczki mieli na twarzach wyraz zazdrosnej furii. Następnie spojrzałam w górę, gdzie byli moi rodzice, którzy patrzyli na moje zdjęcie z takim gniewem, że gdyby spojrzenia mogły podpalać, wszystko by się spaliło.
Uśmiechnęłam się do nich złośliwie, a potem odwróciłam się, by stanąć twarzą w twarz z moim przeciwnikiem, wszystko inne przestało istnieć poza tym, co było tutaj na tej platformie. Zdjęłam spódnicę i kardigan. Stojąc tylko w topie i rybaczkach, przyjęłam pozycję bojową i czekałam na sygnał do rozpoczęcia -- Do walki, do udowodnienia, i do tego, by już się nie ukrywać.
To będzie zabawa. Pomyślałam, z uśmiechem na twarzy.
Ta książka „Heartsong” zawiera dwie książki „Wilczy Śpiew Serca” i „Czarodziejski Śpiew Serca”
Tylko dla dorosłych: Zawiera dojrzały język, seks, przemoc i nadużycia
Po Jednej Nocy z Alfą

Po Jednej Nocy z Alfą

1.2m Wyświetlenia · Zakończone · Sansa
Jedna noc. Jeden błąd. Całe życie konsekwencji.

Myślałam, że czekam na miłość. Zamiast tego, zostałam zgwałcona przez bestię.

Mój świat miał rozkwitnąć podczas Festiwalu Pełni Księżyca w Moonshade Bay – szampan buzujący w moich żyłach, zarezerwowany pokój hotelowy dla mnie i Jasona, abyśmy wreszcie przekroczyli tę granicę po dwóch latach. Wślizgnęłam się w koronkową bieliznę, zostawiłam drzwi otwarte i położyłam się na łóżku, serce waliło z nerwowego podniecenia.

Ale mężczyzna, który wszedł do mojego łóżka, nie był Jasonem.

W ciemnym pokoju, zanurzona w duszącym, pikantnym zapachu, który sprawiał, że kręciło mi się w głowie, poczułam ręce – pilne, gorące – palące moją skórę. Jego gruby, pulsujący członek przycisnął się do mojej mokrej cipki, a zanim zdążyłam jęknąć, wbił się mocno, brutalnie rozdzierając moją niewinność. Ból palił, moje ściany zaciskały się, gdy drapałam jego żelazne ramiona, tłumiąc szlochy. Mokre, śliskie dźwięki odbijały się echem z każdym brutalnym ruchem, jego ciało nieustępliwe, aż zadrżał, wylewając się gorąco i głęboko we mnie.

"To było niesamowite, Jason," udało mi się powiedzieć.

"Kto do cholery jest Jason?"

Moja krew zamarzła. Światło przecięło jego twarz – Brad Rayne, Alfa Stada Moonshade, wilkołak, nie mój chłopak. Przerażenie dławiło mnie, gdy zdałam sobie sprawę, co zrobiłam.

Uciekłam, ratując swoje życie!

Ale kilka tygodni później, obudziłam się w ciąży z jego dziedzicem!

Mówią, że moje heterochromatyczne oczy oznaczają mnie jako rzadką prawdziwą partnerkę. Ale nie jestem wilkiem. Jestem tylko Elle, nikim z ludzkiej dzielnicy, teraz uwięzioną w świecie Brada.

Zimne spojrzenie Brada przygniata mnie: „Noszisz moje dziecko. Jesteś moja.”

Nie mam innego wyboru, muszę wybrać tę klatkę. Moje ciało również mnie zdradza, pragnąc bestii, która mnie zrujnowała.

OSTRZEŻENIE: Tylko dla dojrzałych czytelników
Omegi z Haven

Omegi z Haven

16.3k Wyświetlenia · Zakończone · G O A
Centrum Haven dla Omeg. Miejsce, gdzie Omegi mogą być chronione, aż osiągną pełną dojrzałość i znajdą idealną watahę.

Tak mi obiecywali. Kiedy straciłam rodziców w wieku czternastu lat, zostałam wysłana do Haven i obiecano mi cały świat. Jednak kiedy nadszedł mój czas, wataha, którą wybrałam, odurzyła mnie i sprzedała. Obudziłam się w klatce, obok rzędów innych Omeg. Czekałam tam przez dwa lata, aż w końcu nadszedł mój numer. Dziś wieczorem idę na aukcję...

To znaczy, dopóki mój strażnik nie wpadł pijany i nie zobaczyłam swojej szansy na ucieczkę. Byłam jednak zbyt słaba, a gdy mnie złapał i obiecał zatrzymać dla siebie, pomyślałam, że moja szansa na wolność przepadła. Wtedy czterech Alfów wpadło i uratowało mnie, ale moje problemy dalekie były od zakończenia.

Jestem zbyt niebezpieczna, żeby mnie zostawić przy życiu, ale nie mogę zaufać jedynemu miejscu w tym kraju, które miało mnie chronić. Poza tym, ci Alfowie wcale nie są typem watahy, której mogłabym zaufać lub wybrać na całe życie. Są brutalni i szorstcy. Jednak obiecują mi pomoc i ochronę, aż uzyskam sprawiedliwość, a ja zamierzam skorzystać z ich oferty. Mam jedno życzenie... Chcę, żeby nauczyli mnie być tak zła jak oni. Chcę być kimś, kogo ludzie, którzy mnie skrzywdzili, będą się bać.

Piekło nie zna większej furii niż zraniona Omega... czy coś w tym stylu.

Nazywam się Elise i zaraz dostanę swoje nieszczęśliwe zakończenie.

(Ta historia rozgrywa się w tym samym uniwersum co "Najpiękniejszy Dźwięk", a obie książki zostały teraz połączone jako "Omegi z Haven" dla lepszego odbioru:D)
Ludzka Małżonka Alfy

Ludzka Małżonka Alfy

26.7k Wyświetlenia · Zakończone · Heidi galea
Jestem już mężatką, ale samotny ojciec Alfa powiedział, że jestem jego partnerką

Jestem Salara, gospodynią domową, która od pięciu lat cierpi na psychiczne znęcanie się ze strony męża Henry'ego. Prawie go opuściłam cztery lata temu, ale wtedy dowiedziałam się, że jestem w ciąży i poczułam się uwięziona w małżeństwie, w którym jestem nieszczęśliwa.

Dziś wieczorem przygotowywałam kolację dla partnera biznesowego Henry'ego, Derricka.

Jest co najmniej pół stopy wyższy od Henry'ego, a jego ciemne rysy są dla mnie bardziej pociągające niż jaśniejsze Henry'ego. Jego czarne włosy są krótko przycięte na dole, a na górze układają się w najbardziej kuszące loki.

A jego oczy... nigdy nie widziałam takiego odcienia zieleni w czyichkolwiek oczach. Gubię się w ich głębi, gdy patrzy na mnie łapczywie. Jego dobrze zdefiniowana klatka piersiowa idealnie rozciąga czarną koszulkę na jego muskularnym ciele, sprawiając, że ślinka mi cieknie, gdy na niego patrzę.

„Derrick-” Henry przerywa nasze milczące ocenianie, z dezaprobatą w głosie. „To jest moja żona Sa-” Warknięcie wydobywa się z piersi Derricka, przerywając Henry'emu, gdy przedstawia mnie naszemu gościowi.

Patrzę z żywym zainteresowaniem, jak jego twarz zaczyna się wykrzywiać, jego usta i nos łączą się, aż na ich miejscu pojawia się pysk, z dużymi kłami wystającymi z jego warg, gdy warczy na Henry'ego. Przerażenie maluje się na twarzy Henry'ego, gdy patrzy na Derricka, próbując zrozumieć, co się dzieje.

„Partnerka,” warczy Derrick na Henry'ego, robiąc krok w jego stronę, co powoduje, że Henry cofa się ze strachu.
CEO Nad Moim Biurkiem

CEO Nad Moim Biurkiem

1m Wyświetlenia · Zakończone · McKenzie Shinabery
„Myślisz, że ona cię potrzebuje” — mówi.

„Wiem, że tak.”

„A co, jeśli nie chce takiej ochrony?”

„Będzie chciała” — odpowiadam, a mój głos nieznacznie cichnie. „Bo potrzebuje faceta, który potrafi dać jej cały świat.”

„A jeśli świat stanie w ogniu?”

Moja dłoń odruchowo zaciska się mocniej na talii Violet.

„To zbuduję jej nowy” — mówię. „Nawet jeśli będę musiał sam spalić ten stary do gołej ziemi.”

Nie pracuję dla Rowana Ashcrofta.
Pracuję pod nim.

Z mojego biurka decyduję, kto dostaje przepustkę do najbardziej bezwzględnego prezesa w mieście, a kto nawet nie przechodzi przez recepcję i odbija się od ochrony jak od ściany. Ogarniając wszystko, trzymam w ryzach jego kalendarz, jego milczenie i jego wrogów. Pilnuję, żeby jego świat chodził jak w zegarku, podczas gdy mój po cichu się sypie: zaległe rachunki piętrzą się na kuchennym blacie, matka jest zamknięta na odwyku, a brat zniknął bez słowa, nawet bez głupiego „trzymaj się”.

Rowan Ashcroft to władza opakowana w idealnie skrojony garnitur.
Zimny. Nietykalny. Bez litości.
On nie flirtuje. On się nie uśmiecha. On nie widzi ludzi — tylko ich przydatność.

I przez długi czas ja też byłam po prostu przydatna.

Aż zaczął się przyglądać.

Na początku ta zmiana w jego uwadze jest ledwie zauważalna. Pauza o sekundę za długa. Spojrzenie, które zostaje. Polecenia, które zamiast odsuwać mnie na bok, ściągają coraz bliżej. Mężczyzna stojący nad moim biurkiem zaczyna kontrolować coś więcej niż mój grafik — i dociera do mnie za późno, że bycie zauważoną przez Rowana Ashcrofta jest o wiele bardziej niebezpieczne niż bycie ignorowaną.

Bo tacy faceci nie łakną czułości.
Oni łakną posiadania.

To miała być praca.
Nie sprawdzian moich granic.
Nie powolne, metodyczne osuwanie się w jego władzę.

Ale jeśli Rowan Ashcroft uzna, że moje miejsce jest pod jego biurkiem, to trudno.
Przetrwanie ma swoją cenę, a rachunki mają to gdzieś, jak je opłacę.
Desperackie Pościgi Prezesa

Desperackie Pościgi Prezesa

150.4k Wyświetlenia · Zakończone · Celine
Jestem Layla.

Myślałam, że Seth jest moim światem, ale jego zdrady zniszczyły trzy lata oddania.

Miałam dość. Rozwód, bez oglądania się za siebie. Wtedy on spanikował. Zaczął mnie ścigać, nie chciał odpuścić.

Więc kim dla ciebie jestem, Seth? Nie chciałeś mnie, kiedy cię kochałam. Teraz, kiedy już mi przeszło, nie dasz mi spokoju?

Za późno.
Miłość mojego oprawcy

Miłość mojego oprawcy

245.7k Wyświetlenia · Zakończone · Stacy Rush
Przez całe życie byliśmy sąsiadami i kiedy byliśmy dziećmi, najlepszymi przyjaciółmi. Teraz jest moim dręczycielem, który twierdzi, że należę do niego — żeby mógł mnie gnębić. Jest tylko jeden drobny problem: odkąd skończyłam szesnaście lat, jestem w nim zakochana. Od dwóch lat Jace Palmer torturuje mnie swoim okrucieństwem na korytarzach naszego liceum, ale jak mam sprawić, żeby przestał, skoro to właśnie te same zachowania podniecają mnie bardziej, niż powinny. Zwłaszcza kiedy przyciska mnie do szafki i szepcze: „Byłaś niegrzeczną dziewczynką, Ella”.

Teraz, kiedy ogłosił, że jestem jego, otwiera mi oczy na mrok we mnie, zamieniając wszystko, co kiedykolwiek znałam, w przeszłość i pomagając mi zaakceptować moją nową rolę w jego życiu. A to z kolei odblokowuje we mnie coś, co zmieni wszystko. Gdy na powierzchnię wyjdzie moja prawdziwa ja, czy będzie w stanie poradzić sobie z następstwami swoich wyborów?
Przypadkowe Spotkanie z Magnatem

Przypadkowe Spotkanie z Magnatem

544.9k Wyświetlenia · Zakończone · Riley
Nazywam się Audrey i jestem adoptowaną córką rodziny Baileyów.
Cztery lata temu rodzina Baileyów stanęła w obliczu druzgocącego kryzysu finansowego.
Gdy bankructwo wydawało się nieuniknione, pojawił się tajemniczy dobroczyńca, oferując ratunek pod jednym warunkiem: małżeństwo na kontrakt.
Krążyły plotki o tym zagadkowym mężczyźnie — szeptano, że jest ohydnie brzydki i zbyt zawstydzony, by pokazać swoją twarz, być może skrywający mroczne, skrzywione obsesje.
Bez wahania Baileyowie poświęcili mnie, aby chronić swoją cenną biologiczną córkę, zmuszając mnie do zajęcia jej miejsca jako pionka w tej zimnej, wyrachowanej umowie.
Na szczęście, przez te cztery lata tajemniczy mąż nigdy nie zażądał spotkania twarzą w twarz.
Teraz, w ostatnim roku naszej umowy, mąż, którego nigdy nie spotkałam, żąda, abyśmy się spotkali osobiście.
Jednak katastrofa uderzyła noc przed moim powrotem — pijana i zdezorientowana, weszłam do złego pokoju hotelowego i skończyłam w łóżku z legendarnym potentatem finansowym, Casparem Thorntonem.
Co ja teraz, do diabła, mam zrobić?
Rozpieszczona przez Tajemniczego Magnata

Rozpieszczona przez Tajemniczego Magnata

94.9k Wyświetlenia · Zakończone · Calista York
Trzy dni przed zaręczynami przyłapała swojego narzeczonego i przyrodnią siostrę na zdradzie, co złamało jej serce. W strugach deszczu, mężczyzna, który ją kochał, podniósł ją, mówiąc: "W końcu cię znalazłem." Po jednorazowej nocy, pośpiesznie się pobrali. Wkrótce odkryła, że jest Ministrem Finansów i prezesem największego konglomeratu. Jednocześnie zdała sobie sprawę, że straciła osiem lat wspomnień, a jej tożsamość wydawała się niezwykle wyjątkowa...
Ciągłe aktualizacje, z trzema nowymi rozdziałami dziennie.
Zabójcza narzeczona króla mafii

Zabójcza narzeczona króla mafii

304k Wyświetlenia · Zakończone · Xena Kessler
Walnął mną o drzwi, z taką siłą, że aż zabrzęczała klamka. Gorący oddech palił mnie w szyję.
– Muszę cię posmakować – warknął, wsuwając palce pod koronkę, głaszcząc mnie, aż zaczęłam się trząść.

Zapiszczałam cicho, bardziej prosząc niż mówiąc:
– Dręcz mnie… spraw, żebym ciekła dla ciebie.

Klęknął, jego język szarpał mnie łapczywie, bez wstydu, aż słonko-słodki smak zalał mi zmysły i odciął resztki rozsądku.

– Błagaj głośniej – zażądał. Podniósł się i wszedł we mnie głęboko, od razu, bez ostrzeżenia. Nasze śliskie ciała uderzały o siebie raz za razem, aż wybuch rozkoszy wyrwał z mojego gardła dzikie krzyki.

💗💗💗💗💗💗

Scarlett Romano była kiedyś zabójczynią numer dwa na świecie, zanim rzuciła to wszystko, żeby spróbować normalnego życia. Wróciła do swojej mafijnej rodziny – tylko po to, by zostać tam zrobioną na szaro: poniżana, wyszydzana, traktowana jak obca, podczas gdy jej adoptowana siostra Zelda błyszczy jak złote dziecko rodu.

Potem Scarlett odkrywa, że jest w ciąży z Damonem Wolfe’em. Jej rodzina stawia sprawę jasno: albo usunie ciążę, albo znika. Zamiast się ugiąć, Scarlett wysuwa śmiały pomysł – proponuje Damonowi małżeństwo kontraktowe. Jemu, bezlitosnemu królowi mafii, który w sekrecie jest Roninem, zabójcą numer jeden na świecie.

On się zgadza.

Teraz dwoje najgroźniejszych morderców na świecie kłóci się o zmywanie naczyń, przypadkiem zakochuje się w sobie – i po kolei serwuje jej rodzinie zasłużoną karmę, każdą satysfakcjonującą akcją rozliczając dawne krzywdy.
Requiem Grzechu - Romans Mafijny

Requiem Grzechu - Romans Mafijny

28.2k Wyświetlenia · Zakończone · nicolefox859
Weszłam do niewłaściwego pokoju hotelowego...
Prosto na nagiego mężczyznę, świeżo po prysznicu.
A teraz jestem w ciąży z jego dzieckiem.

Powinnam była wyjść, gdy tylko go zobaczyłam.
Był zbyt piękny, żeby mógł być prawdziwy.
Doszłam do drzwi...
A potem zobaczył dokładnie to, co próbowałam ukryć.

– Kto ci to zrobił? – zapytał, gdy dostrzegł siniaki. – Pozwól mi to naprawić.
Powinnam była odmówić.
Ale szczerze? Należy mi się odrobina szczęścia od wszechświata.
A jeśli zechce mi je dać w postaci oszałamiającego, ponadmetrowego anioła ciemności...
Cóż, nie będę wybrzydzać.

Tyle że nic w tym życiu nie przychodzi bez zobowiązań.
Mój anioł daje mi noc rodem z nieba...

Kiedy jednak nadchodzi poranek, zmienia się w diabła.
I to nie byle jakiego.
Ten diabeł wie, skąd jestem.
Kim jestem.
Co zrobiłam.

I jest zdeterminowany, żeby kazać mi za to wszystko zapłacić.
Ostatnia Szansa Chorej Luny

Ostatnia Szansa Chorej Luny

1.2m Wyświetlenia · W trakcie · Eve Above Story
Byłam idealną córką dla mojego ojca, wychodząc za mąż za Alfę Alexandra dla dobra mojej rodzimej watahy, mimo że Alexander odmówił oznaczenia mnie i nalegał, że nasze małżeństwo to tylko kontrakt. Potem stałam się idealną Luną dla mojego męża Alfy, wciąż mając nadzieję, że pewnego dnia zdobędę jego uczucie i staniemy się prawdziwym mężem i żoną.
Wszystko zmieniło się w dniu, kiedy dowiedziałam się, że moja wilczyca zapadła w stan uśpienia. Lekarz ostrzegł mnie, że jeśli nie oznaczę lub nie odrzucę Alexandra w ciągu roku, umrę. Jednak ani mój mąż, ani mój ojciec nie przejmowali się na tyle, aby mi pomóc.
W mojej rozpaczy podjęłam decyzję, aby przestać być uległą dziewczyną, jakiej ode mnie oczekiwali.
Wkrótce wszyscy nazywali mnie szaloną, ale właśnie tego chciałam — odrzucenia i rozwodu.
Nie spodziewałam się jednak, że mój kiedyś arogancki mąż pewnego dnia będzie błagał mnie, żebym nie odchodziła...