Rozdział 222

Perspektywa Kierana

Uklęknął, rozsunął zamek torby i wyciągnął jeden z plików. W przygaszonym świetle magazynu banknoty wyglądały dość wiarygodnie. Przeleciał je szybko kciukiem, po czym chwycił kolejny plik, sprawdzając nominały.

— Lepiej, żeby tu wszystko było — mruknął.

— Jest wszystko. A ...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie