Rozdział 117

Damon

  Kurwa.

  Kurwa.

  Co ja, do cholery, zrobiłem?

  Dlaczego ją okłamałem?

  Chodziłem po łazience jak pieprzony wariat, próbując złapać oddech, próbując znaleźć oparcie w czymś, co nie było wspomnieniem jej cipki ściskającej mnie, jakby była stworzona, by łamać mężczyzn.

  Powietrze w pokoju b...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie