
Zapłodnij Mnie, Tato Alfa
Royalty Writes · W trakcie · 274.0k słów
Wstęp
Przyjechałam na lato.
Żeby odpocząć. Spędzić czas z moją najlepszą przyjaciółką.
Nie po to, żeby zaplątać się w relację z jej ojcem.
Ale w chwili, gdy Alfa Damon na mnie spojrzał, przestałam być tylko gościem.
Stałam się jego.
Do zrujnowania.
Do wzięcia.
Do zawłaszczenia.
Teraz moje gardło jest obolałe, nogi słabe, a ja wciąż czuję go głęboko w sobie—podczas gdy moja najlepsza przyjaciółka śpi tuż za ścianą.
Nie obchodzi go, czy ona to usłyszy.
Chce, żeby usłyszała.
Bo nie jestem tylko jego pragnieniem.
Jestem jego omegą.
Jego obsesją.
Jego brudnym sekretem, który przestał ukrywać.
Przyjechałam niewinna.
Wyjadę naznaczona.
A gdybym mogła to wszystko powtórzyć?
Błagałabym go, żeby złamał mnie w ten sam sposób.
Rozdział 1
~Lyra~
Nigdy nie zamierzałam pieprzyć się z ojcem mojej najlepszej przyjaciółki. Ale byłabym cholerną kłamczuchą, gdybym powiedziała, że o tym nie fantazjowałam.
Śniłam o tym.
Czułam to za zamkniętymi powiekami, z nogami rozłożonymi i palcami mokrymi między udami.
Tak. Wiem, jak to brzmi.
Nie żałuję.
Bo każda dziewczyna ma swoje pierwsze zauroczenie.
Moje po prostu przypadło na mężczyznę, który mógłby zabić gołymi rękami, dowodzić armią wilków i sprawić, że moje uda drżały na sam jego widok.
Damon Thornvale.
Alfa. Miliarder. Bestia w ludzkiej skórze.
I mężczyzna, który sprawił, że doszłam po raz pierwszy, nie dotykając mnie nawet.
Dotykałam się do dźwięku jego kroków.
Głębokiego pomruku jego głosu.
Sposobu, w jaki wymawiał moje imię... Lyra... jakby należało do niego. Jakby ja należałam do niego.
Może tak było.
Byłam trochę młodsza, kiedy po raz pierwszy doszłam, myśląc o nim. Nie pamiętam, w jakim wieku, ale wiem, że doskonale zdawałam sobie sprawę z tego, co czuję.
Zamknięta w łazience Tashy z zgaszonym światłem, majtki odsunięte na bok, plecy wygięte, a twarz schowana w ręcznik, żeby nikt nie usłyszał moich jęków.
Widziałam go wtedy bez koszulki. Tylko raz. Przelotnie w korytarzu.
Nie mogłam przestać myśleć o tym, jak jego klatka piersiowa unosiła się przy oddechu.
Ścięcie jego bioder. Sposób, w jaki na mnie patrzył... jakby wiedział.
Jakby wiedział, że już jestem mokra.
Że już jestem jego.
Ugryzłam ręcznik i wsunęłam dwa palce.
Doszłam w trzydzieści sekund.
Potem znowu.
I znowu.
Byłam uzależniona.
Od mężczyzny dwa razy starszego ode mnie. Ojca mojej najlepszej przyjaciółki. Boga wśród potworów.
I nie obchodziło mnie to.
Każde lato spędzone w Thornvale, obserwowałam go.
W ciszy. W tajemnicy.
Zawsze z nogami skrzyżowanymi. Zawsze z wilgotnymi majtkami.
Bo nawet jako nastolatka wiedziałam, kim jest Damon Thornvale.
On nie był tylko zakazany.
On był zabroniony.
Grzech z kutasem wielkości mojego przedramienia i głosem, który sprawiał, że moja cipka drżała.
On nie był mój.
Ale chciałam, żeby mnie zniszczył.
Nie chciałam delikatności. Nie chciałam powolności.
Chciałam, żeby zgiął mnie nad stołem jadalnym, podczas gdy służące patrzyły.
Chciałam, żeby pieprzył mnie pod prysznicem tak głośno, żeby Tasha mogła to usłyszeć.
Chciałam, żeby sprawił, że będę krzyczeć "Tatusiu", gdy będzie mnie tak wypełniał, że nie będę mogła chodzić.
Nie chciałam być kochana.
Chciałam być używana.
A teraz?
Mam osiemnaście lat.
Pełnoletnia.
Do pieprzenia.
I wracam do miejsca, gdzie to wszystko się zaczęło.
Thornvale Estate.
Gdzie ściany pamiętają każdy mokry sen.
Gdzie podłogi pamiętają każdy bieg na boso w stronę pokoju, do którego nie wolno było mi się zbliżać.
Gdzie jego zapach wciąż się unosi—cygara, krew, pot i seks.
Brama zamknęła się za mną dźwiękiem, który sprawił, że zesztywniałam.
Brzęk.
Jak trumna.
Ścisnęłam mocniej torbę.
"LYRA!"
Jej głos przerwał moje myśli.
I wtedy tam była... Tasha Thornvale, moja najlepsza przyjaciółka, w całej swojej chaotycznej, słonecznej chwale. Rozczochrane blond włosy. Błyszczące usta.
Długie, nagie nogi w malutkich różowych szortach, które przylegały do jej tyłka jak druga skóra. Biegła po schodach na boso, piersi podskakiwały, jakby chciały uciec z jej topu.
Moje usta wyschły.
Jej piersi były większe niż w zeszłym roku. Pełne. Okrągłe. Idealne.
Nie miała na sobie stanika.
Oczywiście, że nie miała.
Jej sutki były twarde od wiatru, a jej uśmiech był złośliwy.
"Boże, jak ty wyrosłaś!" zapiszczała, chwytając mnie w uścisk, który pachniał perfumami, chlorem z basenu i sekretami. Jej piersi przycisnęły się do moich. "Masz teraz cycki!"
Zaśmiałam się. Zawstydziłam. Próbowałam nie gapić się na to, jak jej piersi podskakują, kiedy odsunęła się i rozłożyła ramiona.
"Co? W zeszłym roku byłaś płaska jak mój iPad. A teraz spójrz na siebie!"
Obróciła się w miejscu jak pijana wróżka, potem poruszyła tyłkiem z figlarnym klepnięciem. "Zamierzasz mi zrobić piekło, prawda?"
"Zamknij się," mruknęłam, czując, jak ciepło wstępuje na moje policzki, gdy wsunęłam lok za ucho. Ale uśmiechałam się.
Bo przez chwilę, prawie czułam się, jakbyśmy nadal były dziewczynkami.
Ciągle podkradały wino z piwnicy.
Ciągle zaglądały do zakazanych korytarzy.
Ciągle udawały, że nie wiedzą, co kryje się za drzwiami na końcu zachodniego skrzydła.
"Chodź," powiedziała, chwytając mnie za rękę i ciągnąc w stronę rezydencji. "Tatuś odnowił cały dom. Teraz jest szalony."
Jej piersi podskakiwały przy każdym kroku. Jej szorty podjeżdżały wyżej przy każdym ruchu bioder.
"Jak... skórzane kanapy. Marmurowe podłogi. Nowi ochroniarze, którzy wyglądają, jakby pieprzyli się z pistoletami wciąż przypiętymi do pasów."
Mrugnęłam. "Brzmi... intensywnie."
"Nie masz pojęcia." Rzuciła włosami. "Kanapy tak głębokie, że się w nich utopisz. A basen..." Zatrzymała się, odwróciła, złapała za piersi i potrząsnęła nimi. "Basen jest tak seksowny, że aż moje sutki stwardniały."
Zakrztusiłam się. "Tasha..."
"No popatrz!" zaśmiała się, obejmując swoje piersi i ściskając je. "Stałe diamenty, kochanie. Tatuś zrobił to 'estetycznie' czy coś. Czarne kafelki. Podwodne światła. Żadnych zasad. W zeszłym tygodniu robiłam loda na dmuchanym materacu. Będziesz miała najlepsze, pieprzone lato."
Jezu.
Jej śmiech rozbrzmiewał na dziedzińcu, gdy ciągnęła mnie w stronę czarnego, groźnie wyglądającego domu.
Thornvale.
Trzy piętra niebezpieczeństwa ubrane w ostre kąty.
Przy drzwiach stali ochroniarze.
Wielcy.
Bez uśmiechu.
Obserwujący.
Czułam ich wzrok na moich nogach. Na piersiach. Na twarzy.
Nie spojrzałam wstecz.
Bo już wiedziałam, gdzie jest prawdziwe zagrożenie.
W środku.
Drzwi wejściowe otworzyły się dźwiękiem przypominającym wciąganie oddechu z grobu.
Zimne powietrze uderzyło w moją skórę, sprawiając, że moje sutki stwardniały pod bluzą.
Atmosfera miała zapach mięty. Dymu. Skóry.
I czegoś mroczniejszego.
Alfa.
On.
Ścisnęłam uda.
Nie.
Nie teraz.
Nie przy niej.
Ale Boże, dom pachniał jak on.
Jak jego pościel.
Jak pot, seks i krew.
Szłam za nią głębiej. Obok żyrandoli. Obok czarnych dywanów. Obok obrazów wilków z krwią kapiącą z ich szczęk.
"To miejsce to nie dom," szepnęłam.
Spoglądała na mnie przez ramię.
"To pieprzone królestwo," dokończyłam.
Tasha uśmiechnęła się złośliwie. "Tak. A tatuś jest królem. Co oznacza, że lepiej się zachowuj." Mrugnęła, oblizując dolną wargę. "Chyba że chcesz, żeby cię ukarał."
Prawie się przewróciłam.
Nie miała tego na myśli.
Ale moja cipka i tak się zacisnęła.
Otworzyła drzwi. "To twój pokój."
Pokój był nierealny.
Kremy. Jedwabie. Świece. Duże łóżko. Widok na dziedziniec. Wszystko emanowało luksusem.
I wtedy go zobaczyłam.
Przez okno.
Z mieczem w ręku.
Bez koszulki.
Mięśnie błyszczące w słońcu jak olej wylany na wściekłość.
Damon.
Alfa.
Król tego pieprzonego koszmaru.
Jego ciało poruszało się jak broń.
Każdy cios miecza brutalny.
Każdy skręt jego torsu pornograficzny.
Ugryzłam wargę tak mocno, że aż krwawiła.
Wtedy się odwrócił.
I zobaczył mnie.
Nasze oczy się spotkały.
Niebieskie.
Pieprzone niebieskie.
Jak odmrożenie.
Jak kara.
I wtedy.
Uśmiechnął się.
Nie ciepło.
Nie życzliwie.
Ale zimno.
Odskoczyłam od okna, jakby ktoś wyrwał mnie duszą.
Moje uda były mokre.
Moja klatka piersiowa unosiła się i opadała.
Moje majtki były pieprzonym wrakiem.
"Tasha..." wychrypiałam.
Nie odpowiedziała.
Odwróciłam się.
Jej nie było.
Zniknęła.
Jakby dom ją pochłonął.
I teraz?
Teraz byłam sama.
Z jego zapachem pełzającym po moim kręgosłupie.
Z moją cipką zaciskającą się jakby błagała o kutasa, którego jeszcze nie widziałam.
Z duchem tego uśmiechu ciągnącym mnie na kolana.
Odwróciłam się od okna.
Musiałam oddychać.
Musiałam się przebrać.
Musiałam wsadzić sobie pieprzone palce, zanim zacznę krzyczeć.
Bo jeśli Damon Thornvale nie pieprzy mnie wkrótce, oszaleję.
A najgorsze?
Pozwolę mu.
Z radością.
Sięgnęłam między nogi.
Tylko żeby sprawdzić.
Byłam mokra. Cholera, to było szybkie.
A on nawet nie dotknął mnie pieprzonym palcem.
Jeszcze nie.
Ale zrobi to.
Bo tego lata?
Nie opuszczę Thornvale nietknięta.
On mnie pieprzy.
Zawiąże mnie.
Zapłodni.
Sprawi, że będę krzyczeć jego imię z łzami na policzkach i jego spermą wypływającą ze mnie w grubych, niekończących się falach.
A kiedy to się skończy?
Będę wracać po więcej.
To nie jest historia.
To ostrzeżenie.
Wchodzisz w świat, gdzie dziewczyny klękają przed tatą swojej najlepszej przyjaciółki i błagają, żeby je używał jak brudne, zdesperowane dziwki.
Jeśli nie chcesz dojść?
Odstaw tę książkę.
Bo kiedy Damon skończy ze mną?
Też będziesz mokra.
Ostatnie Rozdziały
#334 Rozdział 334
Ostatnia Aktualizacja: 11/25/2025#333 Rozdział 333
Ostatnia Aktualizacja: 11/25/2025#332 Rozdział 332
Ostatnia Aktualizacja: 11/25/2025#331 Rozdział 331
Ostatnia Aktualizacja: 11/25/2025#330 Rozdział 330
Ostatnia Aktualizacja: 11/25/2025#329 Rozdział 329
Ostatnia Aktualizacja: 11/25/2025#328 Rozdział 328
Ostatnia Aktualizacja: 11/25/2025#327 Rozdział 327
Ostatnia Aktualizacja: 11/25/2025#326 Rozdział 326
Ostatnia Aktualizacja: 11/25/2025#325 Rozdział 325
Ostatnia Aktualizacja: 11/25/2025
Może Ci się spodobać 😍
Nocne lekarstwo prezesa
Nazywam się Aria Harper i właśnie przyłapałam mojego narzeczonego Ethana na zdradzie z moją przyrodnią siostrą Scarlett w naszym łóżku. Podczas gdy mój świat się rozpadał, oni planowali ukraść wszystko—moje dziedzictwo, spuściznę mojej matki, nawet firmę, która powinna należeć do mnie.
Ale nie jestem naiwną dziewczyną, za jaką mnie uważają.
Wchodzi Devon Kane—jedenaście lat starszy, niebezpiecznie potężny i dokładnie taki, jakiego potrzebuję. Jeden miesiąc. Jeden tajny układ. Wykorzystać jego wpływy, aby uratować moją firmę, odkrywając jednocześnie prawdę o "śmierci" mojej matki Elizabeth i fortunie, którą mi ukradli.
Plan był prosty: udawać zaręczyny, wyciągnąć informacje od wrogów, odejść czysto.
Czego się nie spodziewałam? Ten bezsenny miliarder, który może spać tylko wtedy, gdy jestem w jego ramionach. Czego on się nie spodziewał? Że jego wygodna aranżacja stanie się jego obsesją.
W świetle dnia jest mistrzem obojętności—jego spojrzenie przesuwa się obok mnie, jakbym nie istniała. Ale gdy zapada ciemność, podciąga moją koronkową sukienkę, jego dłonie zdobywają moje piersi przez przezroczysty materiał, jego usta odnajdują mały pieprzyk na moim obojczyku.
„Tak właśnie,” oddycha przeciw mojej skórze, głos napięty i chrapliwy. „Boże, czujesz się niesamowicie.”
Teraz granice są zamazane, stawki wyższe, a wszyscy, którzy mnie zdradzili, zaraz się dowiedzą, co się dzieje, gdy nie doceniają Arii Harper.
Zemsta nigdy nie była tak słodka.
Po Jednej Nocy z Alfą
Myślałam, że czekam na miłość. Zamiast tego, zostałam zgwałcona przez bestię.
Mój świat miał rozkwitnąć podczas Festiwalu Pełni Księżyca w Moonshade Bay – szampan buzujący w moich żyłach, zarezerwowany pokój hotelowy dla mnie i Jasona, abyśmy wreszcie przekroczyli tę granicę po dwóch latach. Wślizgnęłam się w koronkową bieliznę, zostawiłam drzwi otwarte i położyłam się na łóżku, serce waliło z nerwowego podniecenia.
Ale mężczyzna, który wszedł do mojego łóżka, nie był Jasonem.
W ciemnym pokoju, zanurzona w duszącym, pikantnym zapachu, który sprawiał, że kręciło mi się w głowie, poczułam ręce – pilne, gorące – palące moją skórę. Jego gruby, pulsujący członek przycisnął się do mojej mokrej cipki, a zanim zdążyłam jęknąć, wbił się mocno, brutalnie rozdzierając moją niewinność. Ból palił, moje ściany zaciskały się, gdy drapałam jego żelazne ramiona, tłumiąc szlochy. Mokre, śliskie dźwięki odbijały się echem z każdym brutalnym ruchem, jego ciało nieustępliwe, aż zadrżał, wylewając się gorąco i głęboko we mnie.
"To było niesamowite, Jason," udało mi się powiedzieć.
"Kto do cholery jest Jason?"
Moja krew zamarzła. Światło przecięło jego twarz – Brad Rayne, Alfa Stada Moonshade, wilkołak, nie mój chłopak. Przerażenie dławiło mnie, gdy zdałam sobie sprawę, co zrobiłam.
Uciekłam, ratując swoje życie!
Ale kilka tygodni później, obudziłam się w ciąży z jego dziedzicem!
Mówią, że moje heterochromatyczne oczy oznaczają mnie jako rzadką prawdziwą partnerkę. Ale nie jestem wilkiem. Jestem tylko Elle, nikim z ludzkiej dzielnicy, teraz uwięzioną w świecie Brada.
Zimne spojrzenie Brada przygniata mnie: „Noszisz moje dziecko. Jesteś moja.”
Nie mam innego wyboru, muszę wybrać tę klatkę. Moje ciało również mnie zdradza, pragnąc bestii, która mnie zrujnowała.
OSTRZEŻENIE: Tylko dla dojrzałych czytelników
Mała Partnerka Alphy Nicholasa
Co? Nie—czekaj… o Bogini Księżyca, nie.
Proszę, powiedz mi, że żartujesz, Lex.
Ale ona nie żartuje. Czuję jej podekscytowanie pod skórą, podczas gdy ja czuję tylko strach.
Skręcamy za róg, a zapach uderza mnie jak cios w klatkę piersiową—cynamon i coś niemożliwie ciepłego. Moje oczy przeszukują pokój, aż zatrzymują się na nim. Wysoki. Władczy. Piękny.
I wtedy, równie szybko… on mnie zauważa.
Jego wyraz twarzy się zmienia.
"Cholera nie."
Zawraca—i biegnie.
Mój towarzysz mnie widzi i ucieka.
Bonnie spędziła całe życie, będąc niszczoną i maltretowaną przez najbliższych, w tym przez własną bliźniaczkę. Razem ze swoją najlepszą przyjaciółką Lilly, która również żyje w piekle, planują ucieczkę podczas największego balu roku organizowanego przez inny watahę, ale rzeczy nie idą zgodnie z planem, pozostawiając obie dziewczyny zagubione i niepewne co do swojej przyszłości.
Alfa Nicholas ma 28 lat, jest bez towarzyszki i nie zamierza tego zmieniać. W tym roku to jego kolej na organizację corocznego Balu Błękitnego Księżyca i ostatnią rzeczą, której się spodziewa, jest znalezienie swojej towarzyszki. Jeszcze mniej spodziewa się, że jego towarzyszka będzie o 10 lat młodsza od niego i jak jego ciało zareaguje na nią. Podczas gdy stara się odmówić uznania, że spotkał swoją towarzyszkę, jego świat wywraca się do góry nogami, gdy strażnicy łapią dwie wilczyce biegnące przez jego ziemie.
Gdy zostają mu przyprowadzone, ponownie staje twarzą w twarz ze swoją towarzyszką i odkrywa, że ukrywa ona tajemnice, które sprawią, że będzie chciał zabić więcej niż jedną osobę.
Czy może przezwyciężyć swoje uczucia wobec posiadania towarzyszki, która jest o wiele młodsza od niego? Czy jego towarzyszka będzie go chciała po odczuciu bólu jego nieoficjalnego odrzucenia? Czy oboje będą mogli pracować nad porzuceniem przeszłości i ruszeniem naprzód razem, czy też los ma inne plany i utrzyma ich z dala od siebie?
Gra Przeznaczenia
Kiedy Finlay ją odnajduje, żyje wśród ludzi. Jest zauroczony upartą wilczycą, która odmawia uznania jego istnienia. Może nie jest jego partnerką, ale chce, aby stała się częścią jego watahy, niezależnie od tego, czy jej wilczyca jest ukryta czy nie.
Amie nie potrafi oprzeć się Alfie, który wkracza w jej życie i wciąga ją z powrotem w życie watahy. Nie tylko staje się szczęśliwsza niż od dawna, ale jej wilczyca w końcu do niej przychodzi. Finlay nie jest jej partnerem, ale staje się jej najlepszym przyjacielem. Razem z innymi najwyższymi wilkami w watasze pracują nad stworzeniem najlepszej i najsilniejszej watahy.
Kiedy nadchodzi czas na gry watah, wydarzenie, które decyduje o rankingu watah na następne dziesięć lat, Amie musi zmierzyć się ze swoją starą watahą. Kiedy po raz pierwszy od dziesięciu lat widzi mężczyznę, który ją odrzucił, wszystko, co myślała, że wie, przewraca się do góry nogami. Amie i Finlay muszą dostosować się do nowej rzeczywistości i znaleźć drogę naprzód dla swojej watahy. Ale czy niespodziewane wydarzenia rozdzielą ich na zawsze?
Accardi
Jej kolana się ugięły i gdyby nie jego uchwyt na jej biodrze, upadłaby. Wsunął swoje kolano między jej uda jako dodatkowe wsparcie, na wypadek gdyby potrzebował rąk gdzie indziej.
"Czego chcesz?" zapytała.
Jego usta musnęły jej szyję, a ona jęknęła, gdy przyjemność, którą przyniosły jego usta, rozlała się między jej nogami.
"Twojego imienia," wyszeptał. "Twojego prawdziwego imienia."
"Dlaczego to takie ważne?" zapytała, po raz pierwszy ujawniając, że jego przypuszczenie było trafne.
Zaśmiał się cicho przy jej obojczyku. "Żebym wiedział, jakie imię wykrzyczeć, gdy znów w ciebie wejdę."
Genevieve przegrywa zakład, na którego spłatę nie może sobie pozwolić. W ramach kompromisu zgadza się przekonać dowolnego mężczyznę, którego wybierze jej przeciwnik, aby poszedł z nią do domu tej nocy. Nie zdaje sobie sprawy, że mężczyzna, którego wskaże przyjaciółka jej siostry, siedzący samotnie przy barze, nie zadowoli się tylko jedną nocą z nią. Nie, Matteo Accardi, Don jednej z największych gangów w Nowym Jorku, nie robi jednonocnych przygód. Nie z nią.
Niewypowiedziana Miłość Prezesa
Zanim zdążyłam odpowiedzieć, zbliżył się, nagle górując nade mną, jego twarz była zaledwie kilka centymetrów od mojej. Poczułam, jak wstrzymuję oddech, a moje usta rozchylają się w zaskoczeniu.
„To jest cena za mówienie źle o mnie innym,” wyszeptał, przygryzając moją dolną wargę, zanim zajął moje usta prawdziwym pocałunkiem. Zaczęło się to jako kara, ale szybko przekształciło się w coś zupełnie innego, gdy odpowiedziałam, moja początkowa sztywność topniała w uległość, a potem w aktywne uczestnictwo.
Mój oddech przyspieszył, małe dźwięki uciekały z mojego gardła, gdy eksplorował moje ciało. Jego dotyk był zarówno karą, jak i przyjemnością, wywołując dreszcze, które, jak sądziłam, czuł rezonujące przez swoje własne ciało.
Moja nocna koszula podwinęła się, jego ręce odkrywały coraz więcej mojego ciała z każdym muśnięciem. Oboje byliśmy zgubieni w doznaniach, racjonalne myśli ustępowały z każdą mijającą sekundą...
Trzy lata temu, aby spełnić życzenie jego babci, zostałam zmuszona poślubić Dereka Wellsa, drugiego syna rodziny, która adoptowała mnie dziesięć lat temu. On mnie nie kochał, ale ja potajemnie kochałam go przez cały ten czas.
Teraz trzyletnie małżeństwo kontraktowe dobiega końca, ale czuję, że między mną a Derekiem rozwinęło się jakieś uczucie, którego żadne z nas nie chce przyznać. Nie jestem pewna, czy moje uczucia są słuszne, ale wiem, że nie możemy się sobie oprzeć fizycznie...
Wybrana przez Przeklętego Króla Alfa
„Ale ja przeżyję.”
Szeptałam to do księżyca, do łańcuchów, do siebie — aż w to uwierzyłam.
Mówią, że Król Alfa Maximus to potwór — zbyt wielki, zbyt brutalny, zbyt przeklęty. Jego łoże to wyrok śmierci, i żadna kobieta nigdy go nie opuściła żywa. Dlaczego więc wybrał mnie?
Grubą, niechcianą omegę. Tę, którą moja własna wataha oddała jak śmieci. Jedna noc z bezlitosnym Królem miała mnie zakończyć. Zamiast tego zrujnowała mnie. Teraz pragnę mężczyzny, który bierze bez litości. Jego dotyk pali. Jego głos rozkazuje. Jego ciało niszczy. A ja wciąż wracam po więcej. Ale Maximus nie zna miłości. Nie zna towarzyszy. Bierze. Posiada. I nigdy nie zostaje.
„Zanim moja bestia pochłonie mnie całkowicie — potrzebuję syna, który przejmie tron.”
Niestety dla niego... nie jestem słabą, żałosną dziewczyną, którą wyrzucili. Jestem czymś o wiele bardziej niebezpiecznym — jedyną kobietą, która może złamać jego klątwę... albo zniszczyć jego królestwo.
W łóżku z jej dupkowatym szefem
Jedna noc. Tylko tyle miało być.
Ale w zimnym świetle dnia odejście nie jest takie łatwe. Roman nie jest człowiekiem, który odpuszcza - szczególnie nie wtedy, gdy zdecydował, że chce więcej. Nie chce Blair tylko na jedną noc. Chce ją, kropka.
I nie ma zamiaru jej puścić.
Uderzyłam mojego narzeczonego—poślubiłam jego miliardowego wroga
Technicznie rzecz biorąc, Rhys Granger był teraz moim narzeczonym – miliarder, zabójczo przystojny, chodzący mokry sen Wall Street. Moi rodzice wepchnęli mnie w to zaręczyny po tym, jak Catherine zniknęła, i szczerze mówiąc? Nie miałam nic przeciwko. Podkochiwałam się w Rhysie od lat. To była moja szansa, prawda? Moja kolej, by być wybraną?
Błędnie.
Pewnej nocy uderzył mnie. Przez kubek. Głupi, wyszczerbiony, brzydki kubek, który moja siostra dała mu lata temu. Wtedy mnie olśniło – on mnie nie kochał. Nawet mnie nie widział. Byłam tylko ciepłym ciałem zastępującym kobietę, którą naprawdę chciał. I najwyraźniej nie byłam warta nawet tyle, co podrasowana filiżanka do kawy.
Więc uderzyłam go z powrotem, rzuciłam go i przygotowałam się na katastrofę – moich rodziców tracących rozum, Rhysa rzucającego miliarderską furię, jego przerażającą rodzinę knującą moją przedwczesną śmierć.
Oczywiście, potrzebowałam alkoholu. Dużo alkoholu.
I wtedy pojawił się on.
Wysoki, niebezpieczny, niesprawiedliwie przystojny. Taki mężczyzna, który sprawia, że chcesz grzeszyć tylko przez jego istnienie. Spotkałam go tylko raz wcześniej, a tej nocy akurat był w tym samym barze co ja, pijana i pełna litości dla siebie. Więc zrobiłam jedyną logiczną rzecz: zaciągnęłam go do pokoju hotelowego i zerwałam z niego ubrania.
To było lekkomyślne. To było głupie. To było zupełnie nierozsądne.
Ale było też: Najlepszy. Seks. W. Moim. Życiu.
I, jak się okazało, najlepsza decyzja, jaką kiedykolwiek podjęłam.
Bo mój jednonocny romans nie był po prostu jakimś przypadkowym facetem. Był bogatszy od Rhysa, potężniejszy od całej mojej rodziny i zdecydowanie bardziej niebezpieczny, niż powinnam się bawić.
I teraz, nie zamierza mnie puścić.
Ostatnia Szansa Chorej Luny
Wszystko zmieniło się w dniu, kiedy dowiedziałam się, że moja wilczyca zapadła w stan uśpienia. Lekarz ostrzegł mnie, że jeśli nie oznaczę lub nie odrzucę Alexandra w ciągu roku, umrę. Jednak ani mój mąż, ani mój ojciec nie przejmowali się na tyle, aby mi pomóc.
W mojej rozpaczy podjęłam decyzję, aby przestać być uległą dziewczyną, jakiej ode mnie oczekiwali.
Wkrótce wszyscy nazywali mnie szaloną, ale właśnie tego chciałam — odrzucenia i rozwodu.
Nie spodziewałam się jednak, że mój kiedyś arogancki mąż pewnego dnia będzie błagał mnie, żebym nie odchodziła...
Związana Kontraktem z Alfą
William — mój niesamowicie przystojny, bogaty narzeczony wilkołak, przeznaczony na Deltę — miał być mój na zawsze. Po pięciu latach razem, byłam gotowa stanąć na ślubnym kobiercu i odebrać swoje szczęśliwe zakończenie.
Zamiast tego, znalazłam go z nią. I ich synem.
Zdradzona, bez pracy i tonąca w rachunkach za leczenie mojego ojca, osiągnęłam dno głębiej, niż kiedykolwiek mogłam sobie wyobrazić. Kiedy myślałam, że straciłam wszystko, zbawienie przyszło w formie najbardziej niebezpiecznego mężczyzny, jakiego kiedykolwiek spotkałam.
Damien Sterling — przyszły Alfa Srebrnego Księżycowego Cienia i bezwzględny CEO Sterling Group — przesunął kontrakt po biurku z drapieżną gracją.
„Podpisz to, mała łani, a dam ci wszystko, czego pragnie twoje serce. Bogactwo. Władzę. Zemstę. Ale zrozum to — w chwili, gdy przyłożysz pióro do papieru, stajesz się moja. Ciałem, duszą i wszystkim pomiędzy.”
Powinnam była uciec. Zamiast tego, podpisałam swoje imię i przypieczętowałam swój los.
Teraz należę do Alfy. I on pokaże mi, jak dzika może być miłość.
Powstanie Wygnanej Wilczycy
Ten ryk zabrał mi osiemnaste urodziny i zniszczył mój świat. Moja pierwsza przemiana miała być chwałą—krew zamieniła błogosławieństwo w hańbę. O świcie nazwali mnie „przeklętą”: wyrzuconą z watahy, porzuconą przez rodzinę, pozbawioną natury. Mój ojciec mnie nie bronił—wysłał mnie na zapomnianą wyspę, gdzie wyrzutki bez wilka były kute na broń, zmuszone do wzajemnego zabijania, aż tylko jeden mógł odejść.
Na tej wyspie poznałam najciemniejsze zakamarki ludzkiej natury i jak zakopać strach w kościach. Niezliczone razy chciałam się poddać—zanurzyć się w fale i nigdy nie wynurzyć—ale oskarżające twarze, które nawiedzały moje sny, popychały mnie z powrotem ku czemuś zimniejszemu niż przetrwanie: zemście. Uciekłam, i przez trzy lata ukrywałam się wśród ludzi, zbierając sekrety, ucząc się poruszać jak cień, ostrząc cierpliwość na precyzję—stając się ostrzem.
Potem, pod pełnym księżycem, dotknęłam krwawiącego nieznajomego—i mój wilk powrócił z przemocą, która uczyniła mnie całą. Kim on był? Dlaczego mógł obudzić to, co myślałam, że umarło?
Jedno wiem: teraz jest ten czas.
Czekałam na to trzy lata. Sprawię, że wszyscy, którzy mnie zniszczyli, zapłacą—i odzyskam wszystko, co mi skradziono.












