Zapłodnij Mnie, Tato Alfa

Zapłodnij Mnie, Tato Alfa

Royalty Writes · W trakcie · 274.0k słów

1.1k
Gorące
74.3k
Wyświetlenia
3.4k
Dodano
Dodaj do Półki
Rozpocznij Czytanie
Udostępnij:facebooktwitterpinterestwhatsappreddit

Wstęp

UWAGA: Ta książka jest mroczna, pełna namiętności i przeznaczona dla dojrzałych czytelników. Czytaj dalej tylko wtedy, gdy jesteś gotowy na pełne poddanie się.
Przyjechałam na lato.
Żeby odpocząć. Spędzić czas z moją najlepszą przyjaciółką.
Nie po to, żeby zaplątać się w relację z jej ojcem.
Ale w chwili, gdy Alfa Damon na mnie spojrzał, przestałam być tylko gościem.
Stałam się jego.
Do zrujnowania.
Do wzięcia.
Do zawłaszczenia.
Teraz moje gardło jest obolałe, nogi słabe, a ja wciąż czuję go głęboko w sobie—podczas gdy moja najlepsza przyjaciółka śpi tuż za ścianą.
Nie obchodzi go, czy ona to usłyszy.
Chce, żeby usłyszała.
Bo nie jestem tylko jego pragnieniem.
Jestem jego omegą.
Jego obsesją.
Jego brudnym sekretem, który przestał ukrywać.
Przyjechałam niewinna.
Wyjadę naznaczona.
A gdybym mogła to wszystko powtórzyć?
Błagałabym go, żeby złamał mnie w ten sam sposób.

Rozdział 1

~Lyra~

  Nigdy nie zamierzałam pieprzyć się z ojcem mojej najlepszej przyjaciółki. Ale byłabym cholerną kłamczuchą, gdybym powiedziała, że o tym nie fantazjowałam.

  Śniłam o tym.

  Czułam to za zamkniętymi powiekami, z nogami rozłożonymi i palcami mokrymi między udami.

  Tak. Wiem, jak to brzmi.

  Nie żałuję.

  Bo każda dziewczyna ma swoje pierwsze zauroczenie.

  Moje po prostu przypadło na mężczyznę, który mógłby zabić gołymi rękami, dowodzić armią wilków i sprawić, że moje uda drżały na sam jego widok.

  Damon Thornvale.

  Alfa. Miliarder. Bestia w ludzkiej skórze.

  I mężczyzna, który sprawił, że doszłam po raz pierwszy, nie dotykając mnie nawet.

  Dotykałam się do dźwięku jego kroków.

Głębokiego pomruku jego głosu.

Sposobu, w jaki wymawiał moje imię... Lyra... jakby należało do niego. Jakby ja należałam do niego.

Może tak było.

Byłam trochę młodsza, kiedy po raz pierwszy doszłam, myśląc o nim. Nie pamiętam, w jakim wieku, ale wiem, że doskonale zdawałam sobie sprawę z tego, co czuję.

Zamknięta w łazience Tashy z zgaszonym światłem, majtki odsunięte na bok, plecy wygięte, a twarz schowana w ręcznik, żeby nikt nie usłyszał moich jęków.

Widziałam go wtedy bez koszulki. Tylko raz. Przelotnie w korytarzu.

Nie mogłam przestać myśleć o tym, jak jego klatka piersiowa unosiła się przy oddechu.

Ścięcie jego bioder. Sposób, w jaki na mnie patrzył... jakby wiedział.

Jakby wiedział, że już jestem mokra.

Że już jestem jego.

Ugryzłam ręcznik i wsunęłam dwa palce.

Doszłam w trzydzieści sekund.

Potem znowu.

I znowu.

Byłam uzależniona.

Od mężczyzny dwa razy starszego ode mnie. Ojca mojej najlepszej przyjaciółki. Boga wśród potworów.

I nie obchodziło mnie to.

Każde lato spędzone w Thornvale, obserwowałam go.

W ciszy. W tajemnicy.

Zawsze z nogami skrzyżowanymi. Zawsze z wilgotnymi majtkami.

Bo nawet jako nastolatka wiedziałam, kim jest Damon Thornvale.

On nie był tylko zakazany.

On był zabroniony.

Grzech z kutasem wielkości mojego przedramienia i głosem, który sprawiał, że moja cipka drżała.

On nie był mój.

Ale chciałam, żeby mnie zniszczył.

Nie chciałam delikatności. Nie chciałam powolności.

Chciałam, żeby zgiął mnie nad stołem jadalnym, podczas gdy służące patrzyły.

Chciałam, żeby pieprzył mnie pod prysznicem tak głośno, żeby Tasha mogła to usłyszeć.

Chciałam, żeby sprawił, że będę krzyczeć "Tatusiu", gdy będzie mnie tak wypełniał, że nie będę mogła chodzić.

Nie chciałam być kochana.

Chciałam być używana.

A teraz?

Mam osiemnaście lat.

Pełnoletnia.

Do pieprzenia.

I wracam do miejsca, gdzie to wszystko się zaczęło.

Thornvale Estate.

Gdzie ściany pamiętają każdy mokry sen.

Gdzie podłogi pamiętają każdy bieg na boso w stronę pokoju, do którego nie wolno było mi się zbliżać.

Gdzie jego zapach wciąż się unosi—cygara, krew, pot i seks.

Brama zamknęła się za mną dźwiękiem, który sprawił, że zesztywniałam.

Brzęk.

Jak trumna.

Ścisnęłam mocniej torbę.

"LYRA!"

Jej głos przerwał moje myśli.

I wtedy tam była... Tasha Thornvale, moja najlepsza przyjaciółka, w całej swojej chaotycznej, słonecznej chwale. Rozczochrane blond włosy. Błyszczące usta.

Długie, nagie nogi w malutkich różowych szortach, które przylegały do jej tyłka jak druga skóra. Biegła po schodach na boso, piersi podskakiwały, jakby chciały uciec z jej topu.

Moje usta wyschły.

Jej piersi były większe niż w zeszłym roku. Pełne. Okrągłe. Idealne.

Nie miała na sobie stanika.

Oczywiście, że nie miała.

Jej sutki były twarde od wiatru, a jej uśmiech był złośliwy.

"Boże, jak ty wyrosłaś!" zapiszczała, chwytając mnie w uścisk, który pachniał perfumami, chlorem z basenu i sekretami. Jej piersi przycisnęły się do moich. "Masz teraz cycki!"

Zaśmiałam się. Zawstydziłam. Próbowałam nie gapić się na to, jak jej piersi podskakują, kiedy odsunęła się i rozłożyła ramiona.

"Co? W zeszłym roku byłaś płaska jak mój iPad. A teraz spójrz na siebie!"

Obróciła się w miejscu jak pijana wróżka, potem poruszyła tyłkiem z figlarnym klepnięciem. "Zamierzasz mi zrobić piekło, prawda?"

"Zamknij się," mruknęłam, czując, jak ciepło wstępuje na moje policzki, gdy wsunęłam lok za ucho. Ale uśmiechałam się.

Bo przez chwilę, prawie czułam się, jakbyśmy nadal były dziewczynkami.

Ciągle podkradały wino z piwnicy.

Ciągle zaglądały do zakazanych korytarzy.

Ciągle udawały, że nie wiedzą, co kryje się za drzwiami na końcu zachodniego skrzydła.

"Chodź," powiedziała, chwytając mnie za rękę i ciągnąc w stronę rezydencji. "Tatuś odnowił cały dom. Teraz jest szalony."

Jej piersi podskakiwały przy każdym kroku. Jej szorty podjeżdżały wyżej przy każdym ruchu bioder.

  "Jak... skórzane kanapy. Marmurowe podłogi. Nowi ochroniarze, którzy wyglądają, jakby pieprzyli się z pistoletami wciąż przypiętymi do pasów."

  Mrugnęłam. "Brzmi... intensywnie."

  "Nie masz pojęcia." Rzuciła włosami. "Kanapy tak głębokie, że się w nich utopisz. A basen..." Zatrzymała się, odwróciła, złapała za piersi i potrząsnęła nimi. "Basen jest tak seksowny, że aż moje sutki stwardniały."

  Zakrztusiłam się. "Tasha..."

  "No popatrz!" zaśmiała się, obejmując swoje piersi i ściskając je. "Stałe diamenty, kochanie. Tatuś zrobił to 'estetycznie' czy coś. Czarne kafelki. Podwodne światła. Żadnych zasad. W zeszłym tygodniu robiłam loda na dmuchanym materacu. Będziesz miała najlepsze, pieprzone lato."

  Jezu.

  Jej śmiech rozbrzmiewał na dziedzińcu, gdy ciągnęła mnie w stronę czarnego, groźnie wyglądającego domu.

  Thornvale.

  Trzy piętra niebezpieczeństwa ubrane w ostre kąty.

  Przy drzwiach stali ochroniarze.

  Wielcy.

  Bez uśmiechu.

  Obserwujący.

  Czułam ich wzrok na moich nogach. Na piersiach. Na twarzy.

  Nie spojrzałam wstecz.

  Bo już wiedziałam, gdzie jest prawdziwe zagrożenie.

  W środku.

  Drzwi wejściowe otworzyły się dźwiękiem przypominającym wciąganie oddechu z grobu.

  Zimne powietrze uderzyło w moją skórę, sprawiając, że moje sutki stwardniały pod bluzą.

  Atmosfera miała zapach mięty. Dymu. Skóry.

  I czegoś mroczniejszego.

  Alfa.

  On.

  Ścisnęłam uda.

  Nie.

Nie teraz.

Nie przy niej.

Ale Boże, dom pachniał jak on.

Jak jego pościel.

Jak pot, seks i krew.

Szłam za nią głębiej. Obok żyrandoli. Obok czarnych dywanów. Obok obrazów wilków z krwią kapiącą z ich szczęk.

"To miejsce to nie dom," szepnęłam.

Spoglądała na mnie przez ramię.

"To pieprzone królestwo," dokończyłam.

Tasha uśmiechnęła się złośliwie. "Tak. A tatuś jest królem. Co oznacza, że lepiej się zachowuj." Mrugnęła, oblizując dolną wargę. "Chyba że chcesz, żeby cię ukarał."

Prawie się przewróciłam.

Nie miała tego na myśli.

Ale moja cipka i tak się zacisnęła.

Otworzyła drzwi. "To twój pokój."

Pokój był nierealny.

Kremy. Jedwabie. Świece. Duże łóżko. Widok na dziedziniec. Wszystko emanowało luksusem.

I wtedy go zobaczyłam.

Przez okno.

Z mieczem w ręku.

Bez koszulki.

Mięśnie błyszczące w słońcu jak olej wylany na wściekłość.

Damon.

Alfa.

Król tego pieprzonego koszmaru.

Jego ciało poruszało się jak broń.

Każdy cios miecza brutalny.

Każdy skręt jego torsu pornograficzny.

Ugryzłam wargę tak mocno, że aż krwawiła.

Wtedy się odwrócił.

I zobaczył mnie.

Nasze oczy się spotkały.

Niebieskie.

Pieprzone niebieskie.

Jak odmrożenie.

Jak kara.

I wtedy.

Uśmiechnął się.

Nie ciepło.

Nie życzliwie.

Ale zimno.

Odskoczyłam od okna, jakby ktoś wyrwał mnie duszą.

Moje uda były mokre.

Moja klatka piersiowa unosiła się i opadała.

Moje majtki były pieprzonym wrakiem.

"Tasha..." wychrypiałam.

Nie odpowiedziała.

Odwróciłam się.

Jej nie było.

Zniknęła.

Jakby dom ją pochłonął.

I teraz?

Teraz byłam sama.

Z jego zapachem pełzającym po moim kręgosłupie.

Z moją cipką zaciskającą się jakby błagała o kutasa, którego jeszcze nie widziałam.

Z duchem tego uśmiechu ciągnącym mnie na kolana.

Odwróciłam się od okna.

Musiałam oddychać.

Musiałam się przebrać.

Musiałam wsadzić sobie pieprzone palce, zanim zacznę krzyczeć.

Bo jeśli Damon Thornvale nie pieprzy mnie wkrótce, oszaleję.

A najgorsze?

Pozwolę mu.

Z radością.

Sięgnęłam między nogi.

Tylko żeby sprawdzić.

Byłam mokra. Cholera, to było szybkie.

A on nawet nie dotknął mnie pieprzonym palcem.

Jeszcze nie.

Ale zrobi to.

Bo tego lata?

Nie opuszczę Thornvale nietknięta.

On mnie pieprzy.

Zawiąże mnie.

Zapłodni.

Sprawi, że będę krzyczeć jego imię z łzami na policzkach i jego spermą wypływającą ze mnie w grubych, niekończących się falach.

A kiedy to się skończy?

Będę wracać po więcej.

To nie jest historia.

To ostrzeżenie.

Wchodzisz w świat, gdzie dziewczyny klękają przed tatą swojej najlepszej przyjaciółki i błagają, żeby je używał jak brudne, zdesperowane dziwki.

Jeśli nie chcesz dojść?

Odstaw tę książkę.

Bo kiedy Damon skończy ze mną?

Też będziesz mokra.

Ostatnie Rozdziały

Może Ci się spodobać 😍

Ostatnia Trisolarian

Ostatnia Trisolarian

146.1k Wyświetlenia · Zakończone · Dancingpen
Astrid ma pozornie idealne życie jako licealistka, ale kiedy jej dobry przyjaciel Jason przedstawia ją swojemu bratu Killianowi, natychmiast przyciąga ją niebezpieczeństwo i urok Killiana. Jest nim zafascynowana, dopóki nie odkrywa, że Killian i Jason są potężnymi wilkołakami. Co gorsza, okazuje się, że jest ona połączeniem wilkołaka, wampira i czarownicy, i ostatnią potężną Trisolarianką na ziemi.
Dwaj potężni bracia Alfa twierdzą, że są jej przeznaczonymi partnerami i chcą się z nią połączyć. Zostaje wciągnięta w świat pełen niebezpiecznych przepowiedni i wojen, i całkowicie się załamuje...
Ostatnia Szansa Chorej Luny

Ostatnia Szansa Chorej Luny

1.1m Wyświetlenia · W trakcie · Eve Above Story
Byłam idealną córką dla mojego ojca, wychodząc za mąż za Alfę Alexandra dla dobra mojej rodzimej watahy, mimo że Alexander odmówił oznaczenia mnie i nalegał, że nasze małżeństwo to tylko kontrakt. Potem stałam się idealną Luną dla mojego męża Alfy, wciąż mając nadzieję, że pewnego dnia zdobędę jego uczucie i staniemy się prawdziwym mężem i żoną.
Wszystko zmieniło się w dniu, kiedy dowiedziałam się, że moja wilczyca zapadła w stan uśpienia. Lekarz ostrzegł mnie, że jeśli nie oznaczę lub nie odrzucę Alexandra w ciągu roku, umrę. Jednak ani mój mąż, ani mój ojciec nie przejmowali się na tyle, aby mi pomóc.
W mojej rozpaczy podjęłam decyzję, aby przestać być uległą dziewczyną, jakiej ode mnie oczekiwali.
Wkrótce wszyscy nazywali mnie szaloną, ale właśnie tego chciałam — odrzucenia i rozwodu.
Nie spodziewałam się jednak, że mój kiedyś arogancki mąż pewnego dnia będzie błagał mnie, żebym nie odchodziła...
Desperackie Pościgi Prezesa

Desperackie Pościgi Prezesa

98.7k Wyświetlenia · Zakończone · Celine
Jestem Layla.

Myślałam, że Seth jest moim światem, ale jego zdrady zniszczyły trzy lata oddania.

Miałam dość. Rozwód, bez oglądania się za siebie. Wtedy on spanikował. Zaczął mnie ścigać, nie chciał odpuścić.

Więc kim dla ciebie jestem, Seth? Nie chciałeś mnie, kiedy cię kochałam. Teraz, kiedy już mi przeszło, nie dasz mi spokoju?

Za późno.
Sekret Surogacji

Sekret Surogacji

58k Wyświetlenia · Zakończone · Tatienne Richard
Kiedy Royal Robinson traci swojego brata i bratową w śmiertelnym wypadku samochodowym, prawda o ich dziecku wychodzi na jaw. Odkrycie, że skorzystali z surogatki i ukryli to przed rodziną, zdruzgotało go, zwłaszcza gdy dowiedział się, że nigdy nie zalegalizowali tego procesu i biologiczna matka nadal ma prawo do dziecka.
Gdy Famke Noor zdaje sobie sprawę, że osoby, które uważała za przyjaciół, odeszły, a jego rodzina chce, aby pomogła w wychowywaniu dziecka, które zawsze czuła, że nie powinna być jego rodzicem, znajduje się w trudnej sytuacji.
Dwie silne i uparte osobowości z dobrymi intencjami, ale z dumą na przeszkodzie, będą musiały nauczyć się odłożyć na bok różnice, aby pomóc pięcioletniej dziewczynce poradzić sobie w świecie bez jedynych rodziców, których kiedykolwiek znała. Mimo wścibskiej rodziny, wymagających byłych partnerów i dramatu, którego się spodziewała, Famke odkrywa, że zakochuje się w miliarderze i jego małej podopiecznej.
Czy miłość wystarczy, gdy świat jest przeciwko wam? Famke wkrótce się przekona.
Zabójcza narzeczona króla mafii

Zabójcza narzeczona króla mafii

258.1k Wyświetlenia · Zakończone · Xena Kessler
Walnął mną o drzwi, z taką siłą, że aż zabrzęczała klamka. Gorący oddech palił mnie w szyję.
– Muszę cię posmakować – warknął, wsuwając palce pod koronkę, głaszcząc mnie, aż zaczęłam się trząść.

Zapiszczałam cicho, bardziej prosząc niż mówiąc:
– Dręcz mnie… spraw, żebym ciekła dla ciebie.

Klęknął, jego język szarpał mnie łapczywie, bez wstydu, aż słonko-słodki smak zalał mi zmysły i odciął resztki rozsądku.

– Błagaj głośniej – zażądał. Podniósł się i wszedł we mnie głęboko, od razu, bez ostrzeżenia. Nasze śliskie ciała uderzały o siebie raz za razem, aż wybuch rozkoszy wyrwał z mojego gardła dzikie krzyki.

💗💗💗💗💗💗

Scarlett Romano była kiedyś zabójczynią numer dwa na świecie, zanim rzuciła to wszystko, żeby spróbować normalnego życia. Wróciła do swojej mafijnej rodziny – tylko po to, by zostać tam zrobioną na szaro: poniżana, wyszydzana, traktowana jak obca, podczas gdy jej adoptowana siostra Zelda błyszczy jak złote dziecko rodu.

Potem Scarlett odkrywa, że jest w ciąży z Damonem Wolfe’em. Jej rodzina stawia sprawę jasno: albo usunie ciążę, albo znika. Zamiast się ugiąć, Scarlett wysuwa śmiały pomysł – proponuje Damonowi małżeństwo kontraktowe. Jemu, bezlitosnemu królowi mafii, który w sekrecie jest Roninem, zabójcą numer jeden na świecie.

On się zgadza.

Teraz dwoje najgroźniejszych morderców na świecie kłóci się o zmywanie naczyń, przypadkiem zakochuje się w sobie – i po kolei serwuje jej rodzinie zasłużoną karmę, każdą satysfakcjonującą akcją rozliczając dawne krzywdy.
Ciężarna Żona Opuściła Swojego CEO

Ciężarna Żona Opuściła Swojego CEO

124.9k Wyświetlenia · Zakończone · Willow Ashford
„Emily Johnson, nawet nie waż się uciekać!” warknął Alex, ściskając jej podbródek.

Policzki Emily zapłonęły purpurą, a w głosie miała upór. „A ty co, nie potrafisz po prostu odpuścić?”

Alex prychnął z pogardą. „Ile minęło od rozwodu, a ty już zapomniałaś, jak tu się gra? Twoje ciało pamięta mnie aż za dobrze. A teraz… bierz.”

Jego ogromny, twardy członek, poprzecinany żyłami, przerażający rozmiarem i bijący żarem, uderzył Emily w policzek.

Alex wypuścił zimny śmiech. „Nawet nie śnij, że ode mnie odejdziesz, mała. Możesz być tylko moja.”

——

Przez trzy lata ich małżeństwa na kontrakt Emily myślała, że nie jest w stanie rozgrzać serca Alexa, bo on z natury był lodowaty. Dopiero gdy zobaczyła, jak towarzyszy Grace na badaniu prenatalnym—jak obchodzi się z nią z taką czułością, że nie potrafi znieść, by spotkała ją choćby najmniejsza przykrość—Emily w końcu zrozumiała. On nie był niezdolny do miłości; on po prostu nie kochał jej.

Emily spokojnie podpisała papiery rozwodowe i, wychodząc, zabrała ze sobą swój własny wynik badania ciążowego.

Ale kiedy Emily zniknęła bez śladu, Alex oszalał, przeczesując całe miasto w poszukiwaniu jej.

Gdy wreszcie spotkali się ponownie, Alex miał przekrwione oczy, a głos zdarty. „Emily, myliłem się… proszę, wróć do mnie.”
Zdobyta przez miłość Alfy

Zdobyta przez miłość Alfy

316.1k Wyświetlenia · Zakończone · Riley
Jestem Tori, tak zwana „morderczyni”, która właśnie wyszła z więzienia.

Cztery lata temu misternie uknuta intryga Fiony zamieniła mnie z zwyczajnej omegi w skazańca, na którego barkach ciąży zarzut morderstwa.
Po czterech latach wracam do świata, którego prawie nie poznaję.

Moja najlepsza przyjaciółka Fiona, a zarazem moja przyrodnia siostra, stała się w oczach mojej matki idealną córunią. A mój były chłopak, Ethan, za chwilę będzie urządzał huczną, wystawną ceremonię zawarcia więzi… właśnie z nią.

Miłość, więzi rodzinne i reputacja, które kiedyś były dla mnie wszystkim, zostały mi przez Fionę odebrane, co do okruszka.

Kiedy dotarłam już do granic wytrzymałości i zaczęłam się zastanawiać, po co w ogóle jeszcze żyję, w moim życiu nagle pojawił się legendarny Alfa Lucas z Moonhaven.

Jest potężny i tajemniczy, budzi respekt i niemal nabożny lęk wśród wszystkich wilkołaków.
A jednak wobec mnie okazuje niezwykłą wytrwałość i zaskakującą czułość, taką, jakiej nigdy się nie spodziewałam.

Czy pojawienie się Lucasa jest darem od losu, czy początkiem kolejnego spisku?
Jak nie zakochać się w smoku

Jak nie zakochać się w smoku

1.3m Wyświetlenia · Zakończone · Kit Bryan
Nigdy nie złożyłam podania do Akademii Istot i Stworzeń Magicznych.

Dlatego właśnie byłam co najmniej skołowana, kiedy przyszedł list z moim imieniem już wydrukowanym na planie zajęć, przydzielonym akademikiem i dobranymi przedmiotami, jakby ktoś znał mnie lepiej, niż ja sama siebie. O Akademii słyszeli wszyscy – to tam wiedźmy ostrzą swoje zaklęcia, zmiennokształtni opanowują swoje postaci, a każdy możliwy magiczny stwór uczy się panować nad swoim darem.

Wszyscy oprócz mnie.

Ja nawet nie wiem, czym właściwie jestem. Zero zmiany postaci, zero sztuczek, żadnej magii w stylu “patrzcie na mnie”. Po prostu dziewczyna otoczona ludźmi, którzy potrafią latać, przywoływać ogień albo leczyć jednym dotykiem. Więc siedzę na zajęciach, udaję, że tu pasuję, i wytężam słuch, szukając choćby najdrobniejszej wskazówki, która powie mi, co tak naprawdę płynie w mojej krwi.

Jedyną osobą, która jest chyba jeszcze bardziej ciekawa niż ja, jest Blake Nyvas – wysoki, o złotych oczach i jak najbardziej Smok. Ludzie szepczą, że jest niebezpieczny, powtarzają, żebym trzymała się od niego z daleka. Ale Blake wydaje się zdeterminowany, żeby rozwiązać zagadkę mnie, a ja… jakoś ufam właśnie jemu bardziej niż komukolwiek innemu.

Może to głupota. Może igranie z ogniem.

Ale kiedy wszyscy inni patrzą na mnie, jakbym była tu nie na swoim miejscu, Blake patrzy na mnie tak, jakby była zagadką, którą naprawdę warto rozwiązać.
Alfa i Wynajęta Luna

Alfa i Wynajęta Luna

67.1k Wyświetlenia · Zakończone · VictoryAnne Vice
Towarzyszka?
Dziewczyna z małego miasteczka, Apple, dorastała wiedząc, że wilkołaki i inne nadprzyrodzone istoty są niebezpieczne. Gdy opuszcza swoją przemocową rodzinę, by przeprowadzić się do Crescent City, największego nadprzyrodzonego miasta na Zachodzie, miejsca, gdzie potwory mieszają się ze zwykłą ludnością, słaba ludzka istota taka jak ona jest łatwym łupem. Podczas pełnego przygód poszukiwania pracy, los sprawia, że Apple nieświadomie trafia do Sterling Incorporated, największej watahy wilkołaków na Zachodnim Wybrzeżu. Mając nadzieję na staż lub pracę na poziomie podstawowym, zostaje błędnie uznana za nową Wynajętą Lunę Alfa, tymczasową kontraktową Lunę, która ma spełniać wszystkie jego potrzeby.
Problem polega na tym, że ona nie jest jego kontraktową Luną! Ona nawet nie jest wilkołakiem!
Ale Sylvester Sterling nie przejmuje się tym. Zdecydował, że tylko Apple może wykonać tę pracę - i zrobi wszystko, aby ją przekonać.
Czy Apple ulegnie uwodzicielskim sztuczkom Alfa? Czy też dziewczyna z małego miasteczka okaże się jego największym wyzwaniem?
Sekretarko, Czy Chcesz Się Ze Mną Przespać?

Sekretarko, Czy Chcesz Się Ze Mną Przespać?

455.3k Wyświetlenia · Zakończone · miribaustian
Dla Alejandra, potężnego CEO — bogatego, przystojnego, bezczelnego kobieciarza, przyzwyczajonego, że zawsze stawia na swoim — było to jak kubeł zimnej wody, że jego nowa sekretarka odmówiła pójścia z nim do łóżka, kiedy każda inna kobieta padała mu do stóp.

Może dlatego żadna z nich nie wytrzymywała dłużej niż dwa tygodnie. Szybko mu się nudziły. Ale Valeria powiedziała „nie” i to tylko sprawiło, że zaczął gonić ją jeszcze zawzięciej, kombinując coraz to inne sposoby, żeby dostać to, czego chciał — nie rezygnując przy tym ze swoich rozrywek z innymi kobietami.

Nawet nie zauważył, kiedy Valeria stała się jego prawą ręką, i potrzebował jej do wszystkiego, jakby bez niej nie potrafił nawet oddychać. Mimo to nie przyznał się, że ją kocha, dopóki ona nie dotarła do swojej granicy i po prostu nie odeszła.
Nietykalna (Kolekcja Serii Awatar Księżyca)

Nietykalna (Kolekcja Serii Awatar Księżyca)

275.7k Wyświetlenia · Zakończone · Marii Solaria
„N-nie! To nie tak!” błagałam, łzy spływały po mojej twarzy. „Nie chcę tego! Musisz mi uwierzyć, proszę!”

Jego duża ręka gwałtownie chwyciła mnie za gardło, unosząc mnie z ziemi bez wysiłku. Jego palce drżały przy każdym uścisku, zaciskając drogi oddechowe niezbędne do mojego życia.

Zakaszlałam; dusiłam się, gdy jego gniew przenikał przez moje pory i spalał mnie od środka. Ilość nienawiści, jaką Neron do mnie żywi, jest ogromna, i wiedziałam, że nie wyjdę z tego żywa.

„Jakbym miał uwierzyć morderczyni!” Głos Nerona był przenikliwy w moich uszach.

„Ja, Neron Malachi Prince, Alfa stada Księżycowego Cyrkonu, odrzucam cię, Halimo Zira Lane, jako moją partnerkę i Lunę.” Rzucił mnie na ziemię jak śmiecia, zostawiając mnie, bym łapała powietrze. Następnie podniósł coś z ziemi, przewrócił mnie i przeciął.

Przeciął przez mój Znak Stada. Nożem.

„I tym samym skazuję cię na śmierć.”


Odrzucona w swoim własnym stadzie, młoda wilkołaczyca zostaje uciszona przez miażdżący ciężar i wolę wilków, którzy chcą, by cierpiała. Po tym, jak Halima zostaje fałszywie oskarżona o morderstwo w stadzie Księżycowego Cyrkonu, jej życie rozpada się w popiół niewolnictwa, okrucieństwa i przemocy. Dopiero po odnalezieniu prawdziwej siły wilka może mieć nadzieję na ucieczkę od koszmarów przeszłości i ruszenie naprzód...

Po latach walki i leczenia, Halima, ocalała, ponownie staje w konflikcie z dawnym stadem, które kiedyś skazało ją na śmierć. Poszukuje się sojuszu między jej dawnymi oprawcami a rodziną, którą znalazła w stadzie Księżycowego Granatu. Dla kobiety, która teraz jest znana jako Kiya, idea wzrastającego pokoju tam, gdzie leży trucizna, jest mało obiecująca. Gdy narastający hałas urazy zaczyna ją przytłaczać, Kiya staje przed jednym wyborem. Aby jej ropiejące rany naprawdę się zagoiły, musi stawić czoła swojej przeszłości, zanim ta pochłonie Kiyę tak, jak pochłonęła Halimę. W rosnących cieniach ścieżka do przebaczenia zdaje się pojawiać i znikać. W końcu nie można zaprzeczyć mocy pełni księżyca - a dla Kiyi może się okazać, że wezwanie ciemności będzie równie nieustępliwe...

Ta książka jest przeznaczona dla dorosłych czytelników, ponieważ porusza wrażliwe tematy, w tym: myśli lub działania samobójcze, przemoc i traumy, które mogą wywołać silne reakcje. Prosimy o rozwagę.
————Nietykalna Księga 1 z serii Awatar Księżyca

UWAGA: To jest zbiór serii Awatar Księżyca autorstwa Marii Solarii. Zawiera Nietykalną i Niezrównoważoną, a w przyszłości będzie zawierać resztę serii. Oddzielne książki z serii są dostępne na stronie autorki. :)
Zacznij Od Nowa

Zacznij Od Nowa

2.5m Wyświetlenia · Zakończone · Val Sims
Eden McBride całe życie spędziła, trzymając się zasad. Ale kiedy jej narzeczony porzuca ją na miesiąc przed ślubem, Eden ma dość przestrzegania reguł. Gorący romans to dokładnie to, czego potrzebuje na złamane serce. Nie, nie do końca. Ale to właśnie jest potrzebne Eden. Liam Anderson, spadkobierca największej firmy logistycznej w Rock Union, jest idealnym facetem na odbicie. Prasa nazwała go Księciem Trzech Miesięcy, ponieważ nigdy nie jest z tą samą dziewczyną dłużej niż trzy miesiące. Liam miał już sporo jednonocnych przygód i nie spodziewa się, że Eden będzie czymś więcej niż przelotnym romansem. Kiedy budzi się i odkrywa, że Eden zniknęła razem z jego ulubioną dżinsową koszulą, Liam jest zirytowany, ale dziwnie zaintrygowany. Żadna kobieta nigdy nie opuściła jego łóżka dobrowolnie ani go nie okradła. Eden zrobiła jedno i drugie. Musi ją znaleźć i zmusić do odpowiedzialności. Ale w mieście liczącym ponad pięć milionów ludzi znalezienie jednej osoby jest równie niemożliwe, jak wygranie na loterii, aż los ponownie ich łączy dwa lata później. Eden nie jest już naiwną dziewczyną, którą była, gdy wskoczyła do łóżka Liama; teraz ma sekret, który musi chronić za wszelką cenę. Liam jest zdeterminowany, by odzyskać wszystko, co Eden mu ukradła, i nie chodzi tylko o jego koszulę.

© 2020-2021 Val Sims. Wszelkie prawa zastrzeżone. Żadna część tej powieści nie może być reprodukowana, dystrybuowana ani transmitowana w jakiejkolwiek formie ani za pomocą jakichkolwiek środków, w tym fotokopii, nagrywania lub innych metod elektronicznych czy mechanicznych, bez uprzedniej pisemnej zgody autora i wydawców.