Rozdział 157

Damon

  Gniew zaczął się głęboko w moich wnętrznościach i wznosił jak dym wzdłuż kręgosłupa.

  Spróbowałem natychmiast nawiązać z nią połączenie myślowe.

  Kiciu, powiedziałem przez link. Gdzie jesteś? Słyszysz mnie? Wszystko w porządku?

  Nic.

  Lyra, spróbowałem ponownie, naciskając mocniej, skupi...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie