Rozdział 19

"Następnym razem, Lyra," warknąłem, "kiedy wyjdziesz tutaj ociekająca, bez koszulki, z cipką na wierzchu, sutkami błagającymi, nazywając mnie panem jak brudna mała omega w rui..."

  Uśmiechnąłem się mrocznie.

  "Nie kłam."

  "Nie kłamię, panie," syknęła. "Przyszłam tu, żeby oddać ci klucze. I dla fo...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie