Rozdział 223

Lyra

  Lekarz ponownie podciągnął moją koszulkę i nałożył chłodny żel. Wciągnęłam powietrze, ciało drgnęło.

  Nie dlatego, że było zimno, choć było, ale dlatego, że nacisk był zbyt duży. Wszystko we mnie płonęło.

  Sutki miałam twarde i wilgotne. Łechtaczka pulsowała. Brzuch był okrągły, napięty i p...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie