Rozdział 91

Lyra

  Nawet nie usiadłam.

  Nie przejmowałam się wytarciem spermy z ud ani przykryciem się pościelą, która nie mogła ukryć mojego zniszczonego, drżącego ciała.

  Po prostu trzymałam telefon przy uchu jedną ręką, patrzyłam w sufit jakbym była największym rozczarowaniem Boga, i pozwoliłam, by uśmiech...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie