Rozdział 96

Lyra

  Zamiast tego wszystkiego powiedzieć, tylko skrzyżowałam ramiona i syknęłam.

  "Bozia patrzy na ciebie, Tasha. Z nieba. Z osądem i piorunami. Więc mam nadzieję, że twoja playlista jest tego warta."

  Prychnęła, zupełnie niewzruszona.

  "Robię ryż po jollof. Chcesz pomóc czy wolisz siedzieć tam...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie