Rozdział 98

Lyra

  Spojrzałam mu prosto w oczy, uniosłam podbródek jak ta zła suka, którą uczyłam się być, i uśmiechnęłam się.

  "Nie. Spoliczkowałabym cię. Potem przepłukałabym usta wodą święconą i spaliła powietrze między nami."

  Mrugnął.

  Odwróciłam się.

  Bo to był koniec.

  Nie uleczona. Nie w porządku. ...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie