107 - Nie martw się

POV FREDA

Dziś był mój drugi dzień pracy w jedynej kawiarni, która zaoferowała mi pracę. Nie była daleko od domu mojej mamy i blisko szkoły. Mogłam przemieszczać się tam i z powrotem bez problemu.

"To idzie do ostatniego stolika przy boksie. Kawa dla pana i sok dla pani."

Laura, moja współpracow...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie