
ZAŚLUBIONA SYNOWI KRÓLA WAMPIRÓW
Eche Esther · Zakończone · 137.6k słów
Wstęp
Obecnie próbuję uwolnić się z zamku, wrócić do mojej watahy, uczęszczać do wymarzonej szkoły i nie być związana z wampirem. Miesiące przed tym, jak zostałam wrzucona w świat wampirów, byłam znana jako pół-wilkołak i pół-człowiek, abominacja Alfa, byłam prześladowana za to, kim jestem. Bycie królową nie było częścią mojego planu, podobnie jak ZWIĄZANIE SIĘ Z SYNEM KRÓLA WAMPIRÓW.
Rozdział 1
Freda's POV
Łzy spływały po mojej twarzy, gdy w szoku wpatrywałam się w list odrzucający mnie z Elmwood College. Nie mogłam w to uwierzyć. To była moja wymarzona uczelnia i byłam prawie pewna, że zdałam ich egzaminy wstępne, ale teraz moje nadzieje i marzenia legły w gruzach. Po wszystkim, przez co przeszłam, ból był nie do zniesienia. Aplikowałam do wielu innych uczelni na wszelki wypadek, ale to w Elmwood College pokładałam wszystkie swoje nadzieje, a teraz te nadzieje zostały zniszczone.
Studiowałam różne książki związane z egzaminami i nawet potajemnie opuściłam stado w dniu egzaminów wstępnych, a potem z powodzeniem wróciłam tego samego dnia. Ryzykowałam życie, ponieważ prawa stada wyraźnie mówiły, że ci, którzy opuszczą stado bez pozwolenia, będą uznawani za wyrzutków i zostaną skazani na śmierć.
Teraz wynik moich wysiłków to jawne odrzucenie. Przeczytałam list jeszcze raz, żeby upewnić się, że się nie mylę, ale bez względu na to, jak bardzo tego chciałam, nic się nie zmieniło – to nadal był list odrzucający i czułam, jakby ten list ze mnie drwił. Zmięłam list w frustracji i wrzuciłam go do kosza na śmieci.
Rzuciłam się na łóżko i wpatrywałam się w sufit w rozpaczy. To miało być to, moje ucieczka od stada i rodziny. To miała być moja chwila wolności, z dala od ucisku, ale teraz wszystkie moje nadzieje legły w gruzach.
Mój pokój był bałaganem z półspakowanych pudeł i porozrzucanych ubrań. Wiedziałam, że list przyjdzie dzisiaj, więc pakowałam się, myśląc, że na pewno się dostanę, ale teraz wydawało się to tylko kpiną. Spojrzałam na plakaty ludzkich zespołów i sportowców zdobiące moje ściany, ale szczerze mówiąc, nie widziałam już ich piękna. Ozdobione ściany bardziej przypominały klatkę, która mnie więziła, przekazując jedno jasne przesłanie: "Nigdy nie uda mi się uciec z tego stada."
Byłam pół-człowiekiem, pół-wilkołakiem. Urodzona z związku między alfą wilkołakiem a człowiekiem. Krótko po moich 12. urodzinach moi rodzice się rozstali, a ojciec zabrał mnie do swojego stada, bym mogła przejąć tytuł alfy. Mieszkam tu od tamtej pory, ale bycie pół-człowiekiem w miejscu pełnym czystokrwistych wilkołaków było dalekie od łatwego.
Zawsze czułam się jak wyrzutek, jakbym nie należała do tego świata. Traktowanie, jakie otrzymywałam od innych członków stada, tylko utwierdzało mnie w tym uczuciu. Nawet mój przyrodni brat i przyrodnia siostra unikali mnie ze względu na mój pół-ludzki status, a moja macocha była jak te z bajek: zła, przebiegła, okrutna i po prostu diaboliczna.
Mój ojciec także stopniowo się zmieniał wobec mnie. Kochał mnie, owszem, ale zaczął się ode mnie oddalać, widząc moją ludzkość jako słabość, ograniczenie, które czyniło mnie mniej zdolną niż moje wilkołacze rodzeństwo. Zawsze byłam wściekła, gdy przypominałam sobie jego słowa. Jeśli uważał ludzkość za słaby gatunek, to dlaczego zakochał się w mojej matce, człowieku, i posunął się nawet do tego, by mnie urodzić, tylko po to, by się z nią rozstać, bo była 'słaba'? Dlaczego nie zostawił mnie z matką? Szczerze mówiąc, miałam migrenę, próbując zrozumieć ideologię mojego ojca.
Więc tutaj byłam. Niezrozumiana, ignorowana i pogardzana przez własną rodzinę, znienawidzona przez ludzi, których miałam nazywać swoimi, tylko dlatego, że byłam pół-wilkołakiem, który nawet nie przebudził swojego wilka, mimo że miałam już 18 lat. Moje traktowanie w stadzie było tylko nieco lepsze niż traktowanie omega. To naprawdę żałosny sposób na życie.
„Dlaczego nie mogę być normalna? Iść na studia, mieć pokój w akademiku z modnymi lampkami, zaprzyjaźnić się z ludźmi, którzy rozmawiają o czymś innym niż rytuały dominacji i sezony łowieckie.” Z mojego gardła wydobył się sfrustrowany jęk, gdy zanurzyłam się w poduszce. To było takie niesprawiedliwe.
Byłam tak pogrążona w swoich myślach, że nie zauważyłam, kiedy ktoś po cichu wszedł do mojego pokoju. Poczułam klepnięcie w ramię i wzdrygnęłam się, rzucając poduszkę i odwracając się, żeby zobaczyć, kto wszedł. To była moja przyrodnia siostra, Julia.
Miała stoicki wyraz twarzy, gdy rozglądała się po moim pokoju. Nie obwiniałabym jej, gdyby była przerażona stanem mojego pokoju — wyglądało to, jakby przeszedł przez niego huragan. To był totalny bałagan.
„Jest coś takiego jak pukanie, Julia,” powiedziałam do niej, zirytowana faktem, że nie miała na tyle uprzejmości, żeby zapukać przed wejściem do mojego pokoju.
„Nie obchodzi mnie to. To nie moja wina, że nie masz wilka. Nawet mnie nie usłyszałaś, kiedy się skradałam. Żałosne.” Julia przewróciła oczami, odpowiadając w casualowy sposób. Chciałam odpowiedzieć i wylać całą frustrację, którą czułam, ale szybko się powstrzymałam, zanim zdążyłam wypowiedzieć choćby jedno słowo. Rozpoczynanie kłótni z Julią tylko sprawiłoby, że byłabym bardziej zła i zraniona niż już byłam. Pytanie jej, czego chce i załatwienie tego jak najszybciej było bardziej korzystną opcją.
„Czego chcesz?” Westchnęłam, pytając, czego chce, żeby mogła wyjść i zostawić mnie w mojej nędzy.
„Tata chce cię w sali zebrań stada. Mamy spotkanie o dziesiątej,” odpowiedziała Julia, wpatrując się w swoje paznokcie, jakby były najciekawszą rzeczą w pokoju.
Przez moje ciało przeszła fala furii. Czy nie mogli zrobić swojego głupiego spotkania beze mnie? Dlaczego w ogóle chcieli mnie tam?
„Jakbym miała wybór, prawda? 'Ludzka córka' nie może być pominięta w ważnych sprawach stada,” odpowiedziałam sarkastycznie.
„Może tym razem ogłoszą twoją oficjalną rolę: worek treningowy stada?” Julia odparła.
„Zabawne, Julia. Za ten dowcip zrobią cię Alfą.” Odpowiedziałam i rzuciłam poduszką w Julię, która zręcznie się uchyliła.
„Za wolno, bezwilka. Szykuj się na spotkanie — zaczyna się punktualnie o dziesiątej.” Julia powiedziała i wybiegła z pokoju. Opadłam z powrotem na łóżko. Dlaczego w ogóle chcieli mnie na tym głupim spotkaniu stada? Wyraźnie pokazali mi moje miejsce, więc dlaczego mój ojciec nalegał na moją obecność? Co to za bzdury?
Najpierw list odrzucający, a teraz to głupie spotkanie stada. Czułam w kościach, że dzisiaj będzie okropny dzień. Z ciężkim westchnieniem zmusiłam się do wstania i ruszyłam pod prysznic. Po kąpieli założyłam luźny T-shirt i szerokie spodnie, kończąc strój dużą bluzą z kapturem. Zawiązałam swoje brązowe włosy w niedbały kok i spojrzałam na siebie w lustrze.
„No cóż, przynajmniej wyglądam przyzwoicie,” szepnęłam, zakładając trampki. Otworzyłam drzwi i ruszyłam w stronę sali zebrań stada, zastanawiając się, co tak ważnego, że ojciec musiał zażądać mojej obecności.
Ostatnie Rozdziały
#167 168. Koniec
Ostatnia Aktualizacja: 1/19/2026#166 167. Deklaracja
Ostatnia Aktualizacja: 1/19/2026#165 ROZPOWSZECHNIAJ WIADOMOŚCI
Ostatnia Aktualizacja: 1/19/2026#164 ZAPACH DZIECKA
Ostatnia Aktualizacja: 1/19/2026#163 RYTUAŁ GODOWY
Ostatnia Aktualizacja: 1/20/2026#162 WIZYTA
Ostatnia Aktualizacja: 1/20/2026#161 CIERŃ MAŁŻEŃSKI
Ostatnia Aktualizacja: 1/19/2026#160 WESOŁY POWRÓT
Ostatnia Aktualizacja: 1/19/2026#159 ZWOŁANIE
Ostatnia Aktualizacja: 1/19/2026#158 ROZMOWA O PODUSZCE
Ostatnia Aktualizacja: 1/19/2026
Może Ci się spodobać 😍
CHŁOPIEC, KTÓRY MÓGŁ URODZIĆ DZIEDZICA
„Myślisz, że pozwolę Cassianowi wziąć to na siebie?”
„To mój syn. A ty? Ty jesteś tylko gębą, którą żałuję, że w ogóle zrobiłem.”
Lucien urodził się z tajemnicą.
Taką, której nawet on sam nie rozumiał.
Taką, o której jego ojciec wiedział od zawsze — i za którą go nienawidził.
Kiedy jego bliźniak, Cassian, żył na pełnej swobodzie, Lucien żył zamknięty za drzwiami, karany za samo istnienie.
Nie wolno mu było wychodzić.
Nie wolno mu było żyć.
Był ukryty. Wymazany z pamięci. Złamany.
Aż do chwili, gdy jedno przyjęcie zmieniło wszystko.
Ucierzpiała mafia księżniczka.
Winę zwalono na Cassiana.
Ale ich ojciec dopilnował, żeby to Lucien zapłacił cenę.
Tamtej nocy Lucien został oddany Zaynowi Kingsleyowi —
miliarderowi, dziedzicowi mafii.
Jednemu z Ośmiu, którzy rządzą miastem z cienia.
Ma dwie żony. Córkę. I umierającego ojca, który szeptem wwierca mu się w głowę:
„Daj mi syna. Prawdziwego dziedzica. Albo stracisz wszystko.”
Zayn nie wierzy w słabość.
Nie wierzy w miłość.
I na pewno nie wierzy w takich mężczyzn jak Lucien.
Zayn jest zimny. Bezwzględny. Homofobiczny.
Ale Zayn nie wie…
że Lucien nosi w sobie coś więcej niż ból.
Nosi sekret, który kpi z biologii, logiki i ze wszystkiego, co Zaynowi wydawało się pewne:
Lucien może urodzić dziedzica.
A to, co zaczęło się jako kara, zamienia się w obsesję.
To, co zaczęło się nienawiścią, zaczyna palić w coś zakazanego… i przerażającego.
Zakazane Pulsowanie
Moje zmieniło się w czasie, który zajęło otwarcie drzwi.
Za nimi: mój narzeczony Nicholas z inną kobietą.
Trzy miesiące do naszego ślubu. Trzy sekundy, żeby zobaczyć, jak wszystko się rozpada.
Powinnam była uciec. Powinnam była krzyczeć. Powinnam była zrobić cokolwiek, zamiast stać tam jak głupia.
Zamiast tego usłyszałam, jak sam diabeł szepcze mi do ucha:
"Jeśli chcesz, mogę cię poślubić."
Daniel. Brat, przed którym mnie ostrzegano. Ten, który sprawiał, że Nicholas wyglądał jak aniołek.
Opierał się o ścianę, obserwując, jak mój świat się rozpada.
Moje serce waliło jak młot. "Co?"
"Słyszałaś mnie." Jego oczy wwiercały się w moje. "Poślub mnie, Emmo."
Ale kiedy patrzyłam w te magnetyczne oczy, uświadomiłam sobie coś przerażającego:
Chciałam powiedzieć mu "tak".
Gra rozpoczęta.
Sekretarko, Czy Chcesz Się Ze Mną Przespać?
Może dlatego żadna z nich nie wytrzymywała dłużej niż dwa tygodnie. Szybko mu się nudziły. Ale Valeria powiedziała „nie” i to tylko sprawiło, że zaczął gonić ją jeszcze zawzięciej, kombinując coraz to inne sposoby, żeby dostać to, czego chciał — nie rezygnując przy tym ze swoich rozrywek z innymi kobietami.
Nawet nie zauważył, kiedy Valeria stała się jego prawą ręką, i potrzebował jej do wszystkiego, jakby bez niej nie potrafił nawet oddychać. Mimo to nie przyznał się, że ją kocha, dopóki ona nie dotarła do swojej granicy i po prostu nie odeszła.
Własność Foki Wojennej
Nie wiem, czemu robię to, co ten facet każe mi robić, kiedy mi rozkazuje, ale za każdym razem jestem posłuszna i ssę te palce, jakby od tego zależało moje życie.
Uda zaczynają mi drżeć, kiedy słyszę, jak zamek błyskawiczny idzie w dół, bo wiem, co będzie dalej. Wepchnie się we mnie tak głęboko, że nie zostanie mu już ani centymetr, i zostawi mnie płonącą żywcem.
„Nie ruszysz rąk, kiedy zabiorę swoje. Rozumiesz mnie? Jeśli się nie posłuchasz, zwiążę cię i zostawię tutaj, aż twoi rodzice zaczną cię szukać i znajdą cię wypełnioną po brzegi moją spermą.”***************************************Ktoś mnie śledzi.
Prawie mnie okradli — a może mogło stać się coś jeszcze gorszego.
Ale pojawił się jakiś facet, który uratował mnie jak współczesny superbohater, tylko zamiast peleryny miał czarny kask.
Powinnam była dostać szału ze strachu, kiedy poderżnął gardło mojemu napastnikowi, potem tylko skinął na mnie głową, poczekał, aż bezpiecznie wsiądę do auta, i położył dłoń na mojej szybie.
Zamiast się bać, czuję…
Podniecenie.
Że żyję.
I aż mnie skręca, żeby poczuć to znowu.
Więc robię coś, czego nikt przy zdrowych zmysłach by nie zrobił. Wałęsam się nocą po mieście, kiedy powinnam leżeć w łóżku, odpoczywać, i tylko czekam na kolejny przebłysk mojego wybawcy.
Nie zawodzi.
Zastawia mnie i sprawia, że czuję rzeczy, których nie powinnam czuć, bo jestem w związku.
Tęsknię za jego dotykiem, rozchylam nogi wtedy, kiedy powinnam ich użyć, żeby uciec jak najdalej.
Ktoś mnie śledzi.
I podoba mi się to.
Błogość anioła
„Zamknij się, do cholery!” ryknął na nią. Zamilkła, a on zobaczył, jak jej oczy zaczynają się napełniać łzami, a jej wargi drżą. O cholera, pomyślał. Jak większość mężczyzn, płacząca kobieta przerażała go na śmierć. Wolałby stoczyć strzelaninę z setką swoich najgorszych wrogów, niż musieć radzić sobie z jedną płaczącą kobietą.
„Jak masz na imię?” zapytał.
„Ava,” odpowiedziała cienkim głosem.
„Ava Cobler?” chciał wiedzieć. Jej imię nigdy wcześniej nie brzmiało tak pięknie, co ją zaskoczyło. Prawie zapomniała skinąć głową. „Nazywam się Zane Velky,” przedstawił się, wyciągając rękę. Oczy Avy zrobiły się większe, gdy usłyszała to imię. O nie, tylko nie to, pomyślała.
„Słyszałaś o mnie,” uśmiechnął się, brzmiał zadowolony. Ava skinęła głową. Każdy, kto mieszkał w mieście, znał nazwisko Velky, była to największa grupa mafijna w stanie, z siedzibą w mieście. A Zane Velky był głową rodziny, donem, wielkim szefem, współczesnym Al Capone. Ava czuła, jak jej spanikowany umysł wymyka się spod kontroli.
„Spokojnie, aniołku,” powiedział Zane, kładąc rękę na jej ramieniu. Jego kciuk zjechał w dół przed jej gardło. Gdyby ścisnął, miałaby trudności z oddychaniem, zdała sobie sprawę Ava, ale jakoś jego ręka uspokoiła jej umysł. „Dobra dziewczynka. Ty i ja musimy porozmawiać,” powiedział jej. Umysł Avy sprzeciwił się, gdy nazwał ją dziewczynką. Irytowało ją to, mimo że była przerażona. „Kto cię uderzył?” zapytał. Zane przesunął rękę, aby przechylić jej głowę na bok, żeby mógł spojrzeć na jej policzek, a potem na wargę.
******************Ava zostaje porwana i zmuszona do uświadomienia sobie, że jej wujek sprzedał ją rodzinie Velky, aby spłacić swoje długi hazardowe. Zane jest głową kartelu rodziny Velky. Jest twardy, brutalny, niebezpieczny i śmiertelny. W jego życiu nie ma miejsca na miłość ani związki, ale ma potrzeby jak każdy gorący mężczyzna.
Nietykalna (Kolekcja Serii Awatar Księżyca)
Jego duża ręka gwałtownie chwyciła mnie za gardło, unosząc mnie z ziemi bez wysiłku. Jego palce drżały przy każdym uścisku, zaciskając drogi oddechowe niezbędne do mojego życia.
Zakaszlałam; dusiłam się, gdy jego gniew przenikał przez moje pory i spalał mnie od środka. Ilość nienawiści, jaką Neron do mnie żywi, jest ogromna, i wiedziałam, że nie wyjdę z tego żywa.
„Jakbym miał uwierzyć morderczyni!” Głos Nerona był przenikliwy w moich uszach.
„Ja, Neron Malachi Prince, Alfa stada Księżycowego Cyrkonu, odrzucam cię, Halimo Zira Lane, jako moją partnerkę i Lunę.” Rzucił mnie na ziemię jak śmiecia, zostawiając mnie, bym łapała powietrze. Następnie podniósł coś z ziemi, przewrócił mnie i przeciął.
Przeciął przez mój Znak Stada. Nożem.
„I tym samym skazuję cię na śmierć.”
Odrzucona w swoim własnym stadzie, młoda wilkołaczyca zostaje uciszona przez miażdżący ciężar i wolę wilków, którzy chcą, by cierpiała. Po tym, jak Halima zostaje fałszywie oskarżona o morderstwo w stadzie Księżycowego Cyrkonu, jej życie rozpada się w popiół niewolnictwa, okrucieństwa i przemocy. Dopiero po odnalezieniu prawdziwej siły wilka może mieć nadzieję na ucieczkę od koszmarów przeszłości i ruszenie naprzód...
Po latach walki i leczenia, Halima, ocalała, ponownie staje w konflikcie z dawnym stadem, które kiedyś skazało ją na śmierć. Poszukuje się sojuszu między jej dawnymi oprawcami a rodziną, którą znalazła w stadzie Księżycowego Granatu. Dla kobiety, która teraz jest znana jako Kiya, idea wzrastającego pokoju tam, gdzie leży trucizna, jest mało obiecująca. Gdy narastający hałas urazy zaczyna ją przytłaczać, Kiya staje przed jednym wyborem. Aby jej ropiejące rany naprawdę się zagoiły, musi stawić czoła swojej przeszłości, zanim ta pochłonie Kiyę tak, jak pochłonęła Halimę. W rosnących cieniach ścieżka do przebaczenia zdaje się pojawiać i znikać. W końcu nie można zaprzeczyć mocy pełni księżyca - a dla Kiyi może się okazać, że wezwanie ciemności będzie równie nieustępliwe...
Ta książka jest przeznaczona dla dorosłych czytelników, ponieważ porusza wrażliwe tematy, w tym: myśli lub działania samobójcze, przemoc i traumy, które mogą wywołać silne reakcje. Prosimy o rozwagę.
————Nietykalna Księga 1 z serii Awatar Księżyca
UWAGA: To jest zbiór serii Awatar Księżyca autorstwa Marii Solarii. Zawiera Nietykalną i Niezrównoważoną, a w przyszłości będzie zawierać resztę serii. Oddzielne książki z serii są dostępne na stronie autorki. :)
Wybrana przez Przeklętego Króla Alfa
„Ale ja przeżyję.”
Szeptałam to do księżyca, do łańcuchów, do siebie — aż w to uwierzyłam.
Mówią, że Król Alfa Maximus to potwór — zbyt wielki, zbyt brutalny, zbyt przeklęty. Jego łoże to wyrok śmierci, i żadna kobieta nigdy go nie opuściła żywa. Dlaczego więc wybrał mnie?
Grubą, niechcianą omegę. Tę, którą moja własna wataha oddała jak śmieci. Jedna noc z bezlitosnym Królem miała mnie zakończyć. Zamiast tego zrujnowała mnie. Teraz pragnę mężczyzny, który bierze bez litości. Jego dotyk pali. Jego głos rozkazuje. Jego ciało niszczy. A ja wciąż wracam po więcej. Ale Maximus nie zna miłości. Nie zna towarzyszy. Bierze. Posiada. I nigdy nie zostaje.
„Zanim moja bestia pochłonie mnie całkowicie — potrzebuję syna, który przejmie tron.”
Niestety dla niego... nie jestem słabą, żałosną dziewczyną, którą wyrzucili. Jestem czymś o wiele bardziej niebezpiecznym — jedyną kobietą, która może złamać jego klątwę... albo zniszczyć jego królestwo.
Zdeprawowany Anioł - Romans mafijny
Alexis nigdy nie powinna była postawić stopy w moim świecie.
Tacy faceci jak ja brudzą takie dziewczyny jak ona. Zabieramy im niewinność i rozszarpujemy ją na strzępy.
Ona myśli, że jest twarda. Myśli, że da sobie ze mną radę.
Ale nie ma pojęcia, jak głęboko sięga mój mrok.
Najlepiej było, że wziąłem ją na jedną noc i zostawiłem za sobą.
Cokolwiek więcej byłoby zwyczajnie okrutne.
Myślałem, że widziałem Alexis Wright po raz ostatni.
Więc wyobraź sobie moje zdziwienie, gdy dwa lata później otwierają się drzwi do mojego gabinetu…
I ona wchodzi.
Dziewczyna, którą zniszczyłem. Dziewczyna, którą pożarłem.
Teraz, kiedy znowu stoi przede mną, mam do niej tylko dwa pytania:
Po pierwsze — co ona tu robi?
A po drugie…
Co ona ma na myśli, mówiąc: „nasze dziecko”?
Pięciu Braci, Jedna Panna Młoda
Kiedy Lily przekracza progi ociekającej luksusem rezydencji Sterlingów, by dopełnić ostatniej woli zmarłego ojca, na powitanie wychodzi jej pięciu przystojnych braci. Towarzyszy im chłodna i do szpiku kości wyrachowana matka, która z miejsca postanawia odprawić niechcianego gościa z kwitkiem.
Zgodnie z paktem zawartym przed laty między ich rodami, Lily musi wybrać jednego z braci na męża. Ta perspektywa budzi w mężczyznach jawną niechęć i wyrazistą pogardę.
Lily ma jednak w zanadrzu tajemnice, które bez wątpienia zwaliłyby z nóg całą familię Sterlingów. Pod maską skromnej, cichej myszki kryje się prawdziwy rekin biznesu – genialny umysł, który od absolutnego zera zbudował wielomiliardowe imperium. Jakby tego było mało, jest też cieszącą się międzynarodowym uznaniem piosenkarką, występującą pod pseudonimem Słowik. A także geniuszem technologicznym, znanym w sieci jako Anny, który potrafi pokonać każdego jego własną bronią.
Próbując odnaleźć się w gąszczu skomplikowanych, domowych intryg rodu Sterlingów, Lily ku swojemu zaskoczeniu czuje, że najbardziej ciągnie ją do brata o sercu z lodu – Williama. Ten bezwzględny prezes traktuje ją jednak z ogromną, lodowatą nieufnością.
Na domiar złego, matka Williama upatrzyła już dla niego idealną partię: Fionę z rodziny Fosterów, jego przyjaciółkę z dzieciństwa i młodzieńczą miłość.
Sęk w tym, że słowo „kapitulacja” w słowniku Lily po prostu nie istnieje.
Przypadkowe Spotkanie z Magnatem
Cztery lata temu rodzina Baileyów stanęła w obliczu druzgocącego kryzysu finansowego.
Gdy bankructwo wydawało się nieuniknione, pojawił się tajemniczy dobroczyńca, oferując ratunek pod jednym warunkiem: małżeństwo na kontrakt.
Krążyły plotki o tym zagadkowym mężczyźnie — szeptano, że jest ohydnie brzydki i zbyt zawstydzony, by pokazać swoją twarz, być może skrywający mroczne, skrzywione obsesje.
Bez wahania Baileyowie poświęcili mnie, aby chronić swoją cenną biologiczną córkę, zmuszając mnie do zajęcia jej miejsca jako pionka w tej zimnej, wyrachowanej umowie.
Na szczęście, przez te cztery lata tajemniczy mąż nigdy nie zażądał spotkania twarzą w twarz.
Teraz, w ostatnim roku naszej umowy, mąż, którego nigdy nie spotkałam, żąda, abyśmy się spotkali osobiście.
Jednak katastrofa uderzyła noc przed moim powrotem — pijana i zdezorientowana, weszłam do złego pokoju hotelowego i skończyłam w łóżku z legendarnym potentatem finansowym, Casparem Thorntonem.
Co ja teraz, do diabła, mam zrobić?
Okrutny Raj - Romans mafijny
Wykręcenie tyłkiem numeru do własnego szefa…
I zostawienie mu sprośnej poczty głosowej, kiedy jesteś, yyy… „w trakcie” myślenia o nim.
Praca jako osobista asystentka Rusłana Orłowa to robota rodem z piekła.
Po długim dniu, podczas którego spełniam każdą zachciankę tego miliardera, potrzebuję jakiegoś ujścia dla stresu.
Więc kiedy tamtego wieczoru wracam do domu, robię dokładnie to.
Problem w tym, że moje myśli wciąż kręcą się wokół tego szef-dupka, który rujnuje mi życie.
I niech będzie—bo ze wszystkich licznych grzechów Rusłana, to że jest tak cholernie przystojny, może być najniebezpieczniejsze.
Dziś w nocy fantazje o nim są dokładnie tym, czego potrzebuję, żeby przekroczyć granicę.
Ale kiedy spuszczam wzrok na telefon, przygnieciony obok mnie,
jest.
Poczta głosowa: 7 minut i 32 sekundy…
Wysłana do Rusłana Orłowa.
Wpada we mnie panika i ciskam telefon przez pokój.
Tyle że nie da się cofnąć szkód wyrządzonych przez moje bardzo głośne „O”.
Więc co ja mogę zrobić?
Plan był prosty: unikać go i udawać, że to się nigdy nie wydarzyło.
Poza tym—kto tak zajęty w ogóle odsłuchuje pocztę głosową, co?
Tylko że kiedy on wpisuje mi w kalendarz spotkanie jeden na jeden ze mną na równe 7 minut i 32 sekundy,
jedno jest pewne:
On.
Słyszał.
Wszystko.
Wybrana przez Wampirze Bliźniaki
Dotyk Luciena był zimny, a jednak płonęłam gorącym pragnieniem, pożądaniem i potrzebą.
Jego usta były tak miękkie, a on całował mnie z tą samą potrzebą, która sprawiła, że moje majtki były przemoczone.
Nagle drzwi się otworzyły i wszedł jego bliźniak, jego czerwone oczy ogarnęły scenę, gdy ja zaskoczona i pełna przyjemności westchnęłam, bo Lucien zanurzył swoje palce w mojej mokrej cipce.
Violet była przyzwyczajona do maltretowania i zdrad swojego partnera. Nie mogła nigdzie uciec, był Betą, a wszystkie jej próby ucieczki spotykały się z przemocą.
Ale potem przesadził, sprzedając ją słynnym Wampirom Bliźniakom.
Reed i Liam Knight, nieśmiertelni, przeklęci wampirzy Książęta, którzy przysięgli nigdy nie zaakceptować bratniej duszy, wygrali grę hazardową przeciwko partnerowi Violet i aby go ukarać, zażądali jedynej rzeczy, którą wilkołak powinien cenić ponad wszystko inne – swojej partnerki.
Ale zamiast się opierać, on chętnie im ją dostarcza.
Gdy tylko ją zobaczyli, obaj zakochali się w niej od pierwszego wejrzenia.
Uznali, że to musi być czary, biorąc pod uwagę tajemniczą aurę wokół niej. Nawet podejrzewali, że jej partner mógł wysłać ją z misją zniszczenia ich.
Więc zrobili z niej swoją służącą, ale przeznaczenie i los miały inny plan i Książęta Bliźniacy będą musieli głęboko przetestować swoją wolę.
Czytaj dalej, aby dowiedzieć się, jak kończy się ta historia odwróconego haremu.












