95. Porywacz

Perspektywa Fredy

Było ciemno. Bardzo ciemno. Nie mogłam powiedzieć, czy moje oczy były otwarte i po prostu nic nie widziałam, czy może nadal miałam worek na głowie.

Próbowałam się poruszyć, ale nie mogłam. Wyglądało na to, że moje ręce i nogi były związane. Co się dzieje?

"Karo? Tato? D-Damianie...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie