Rozdział 212

W sali konferencyjnej, w obliczu astronomicznej oferty Richarda, Diana jedynie kręciła jego wizytówkę między palcami.

"Pan Miller," odezwała się w końcu spokojnym głosem, "Jak się miewa Pański Główny Badacz Julius Wood w ostatnich dniach?"

Uśmiech Richarda lekko zbladł.

"Również, to wewnętrzne op...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie