Rozdział 216

„Nie... proszę, nie...”

„A co do ciebie,” spojrzenie Diany było lodowate, „podpalenie, narażenie bezpieczeństwa publicznego, ujawnienie tajemnic handlowych. Te zarzuty wystarczą, by wsadzić cię za kratki na całe życie.”

Odwróciła się i odeszła.

Przy drzwiach zatrzymała się, nie oglądając się za s...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie