Rozdział 286

Villan kontra villan.

Perspektywa Cassie.

Kiedy jęczała, że Donatello ją odrzucił, powiedziałam jej, żeby była cierpliwa.

Serio, ile to, kurwa, może być roboty?

Ja tę cierpliwość ćwiczyłam od dawna. Wiedziałam, że ta cnota mnie uratuje, bo na końcu i tak wygram.

Ale ona nie.

Ona nie potrafił...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie