Zastępczy pan młody mafijnego bossa

Zastępczy pan młody mafijnego bossa

Precious Onyinye · W trakcie · 357.2k słów

582
Gorące
9.2k
Wyświetlenia
687
Dodano
Dodaj do Półki
Rozpocznij Czytanie
Udostępnij:facebooktwitterpinterestwhatsappreddit

Wstęp

„Przyjechał na ślub siostry. Wyszedł w jej sukni.”

Kiedy Liam LaRosa wraca do Nowego Jorku, spodziewa się ślubu swojej siostry, a nie własnego. Jednak po tym, jak jego siostra bliźniaczka odbiera sobie życie na kilka godzin przed wymuszonym ślubem mafijnym, Liam dostaje niemożliwe ultimatum: stanąć za nią przed ołtarzem… albo patrzeć, jak jego rodzina idzie na dno.

Teraz związany z Donatellem Moranno, najbardziej budzącym grozę mafijnym bossem w mieście, Liam staje się pionkiem w zakrwawionej grze o władzę, lojalność i wypaczone pożądanie. Tyle że to, co zaczyna się jako desperacka walka o przetrwanie, przeradza się w coś o wiele bardziej niebezpiecznego.

Bo Donatello nie jest tylko diabłem w garniturze szytym na miarę. Jest mężczyzną, o którym Liam nie potrafi przestać myśleć.
A w świecie, w którym miłość jest słabością… zakochanie się we wrogu może być wyrokiem śmierci.

Rozdział 1

POV Liama

Od lat uciekałem przed rodzinnymi tajemnicami, ale jeden telefon ściągnął mnie z powrotem dokładnie w to miejsce, z którego tak bardzo chciałem się wyrwać.

– Liam, musisz wrócić do domu – usłyszałem głos mamy w słuchawce. – Miranda wychodzi za mąż w ten weekend i… i myślę, że powinieneś tu być.

– Wychodzi za mąż?

Nie miałem pojęcia, dlaczego nikomu wcześniej nie przyszło do głowy, żeby mnie poinformować, że moja siostra bliźniaczka bierze ślub.

Gadałem z Mirandą przez telefon prawie codziennie, a ona ani słowem nie wspomniała o tym, że zamierza wyjść za mąż.

Zaraz po rozmowie z mamą zadzwoniłem do Mirandy i potwierdziła to. Naprawdę miała zostać żoną.

Nie dopominając się o wyjaśnienia, spakowałem walizki i wziąłem pierwszy możliwy lot do domu. A kiedy samolot w końcu dotknął pasa na lotnisku JFK, poczułem, jak w piersi kotłuje mi się mieszanka emocji.

Cieszyłem się, że znowu zobaczę siostrę i rodzinę, ale jednocześnie ściskał mnie w żołądku niepokój na myśl o zmierzeniu się z życiem, przed którym uciekałem.

Kiedy wyszedłem z samolotu, od razu zobaczyłem znajomą twarz – kierowcę mojej mamy, Vinniego, trzymającego tabliczkę z moim imieniem. Był wysoki, chudy jak szczapa, z nieogolonym zarostem i wiecznie skwaszoną miną. Ale mimo tego swojego gburowatego wyglądu miał słabość do mnie i Mirandy.

– Liam! No popatrz na siebie – uśmiechnął się, zabierając mi torbę. – Witaj z powrotem w Ameryce.

Skinąłem głową, czując, jak trochę schodzi ze mnie napięcie, kiedy szedłem za Vinnim do czekającego auta. To był czarny SUV o przyciemnianych szybach, a z boku dumnie widniało nasze rodzinne logo – wystylizowana litera „L”.

Kiedy jechaliśmy przez miasto, patrzyłem przez okno, obserwując, jak wszystko zlewa się w jedną smugę. Minęło raptem pięć lat od mojego wyjazdu, a miałem wrażenie, że tu zmieniło się dosłownie wszystko.

Nowy Jork wydawał mi się teraz obcy i przytłaczający.

Vinnie próbował zagadywać po drodze, pytał, jak się trzymam i jak wygląda życie w Wielkiej Brytanii. Co miałem powiedzieć? Żyłem jak w swoim wymarzonym filmie.

– Nawet złapałeś ich akcent – mruknął, próbując naśladować brytyjską mowę, i wyszło mu to tak karykaturalnie, że parsknąłem śmiechem, wdzięczny za to, jak bardzo stara się mnie rozluźnić.

Kiedy wjechaliśmy na podjazd prowadzący do naszej posiadłości, nabrałem głęboko powietrza, widząc facetów w ciemnych garniturach i okularach przeciwsłonecznych, stojących przy wjeździe z bronią w rękach.

Westchnąłem głośno, gdy Vinnie zatrzymał samochód, żeby jeden z nich mógł go skontrolować.

– Ta cała otoczka cię męczy, co? – rzucił, opuszczając szybę. Jeden z mężczyzn w garniturze wsunął głowę do środka i omiatał wzrokiem wnętrze auta.

Jego spojrzenie zatrzymało się na mnie na tylnym siedzeniu. Skinął tylko lekko głową.

– Witaj z powrotem, proszę pana – powiedział, po czym odsunął się.

– Puśćcie ją – krzyknął do reszty, i brama rezydencji LaRosa rozsunęła się szeroko.

– Wiesz, że to wszystko jest dla bezpieczeństwa rodziny – zaczął tłumaczyć Vinnie. – Jak się jest częścią mafijnej rodziny, to z automatu ma się cel na plecach. Zawsze znajdą się tacy, którzy będą chcieli nas dobić, żeby dorwać się do władzy i kontroli nad wszystkim.

Skinąłem głową, próbując to wszystko ogarnąć. To było życie, które mój ojciec chciał mi przekazać w spadku, ale ja naprawdę go nie chciałem.

– Przyzwyczaiłem się do bardziej… normalnego życia – mruknąłem, a głowa Vinniego gwałtownie podskoczyła, gdy spojrzał na mnie w lusterku wstecznym.

– Normalnego? – parsknął śmiechem. – Jesteś LaRosa. Następca, tak w ogóle. Powinieneś wiedzieć, że „normalne” to nie jest coś, co mamy we krwi.

Uśmiechnąłem się krzywo. Miał rację, oczywiście. Interesy mojej rodziny były dalekie od legalnych, a nasz majątek zbudowany był na władzy, lojalności i czasem na przelanej krwi.

Gdy podjechaliśmy pod wejście, przeszedł mnie dreszcz, kiedy spojrzałem na duży, biały budynek.

– Dobrze być w domu – powiedziałem do siebie, zanim wysiadłem z auta.

Kiedy zrobiłem pierwszy krok w stronę wejścia, drzwi nagle się otworzyły, prawie mnie płosząc.

Wyszło dwóch facetów w ciemnych garniturach; jeden miał przy sobie broń i wyraźnie odprowadzał drugiego. Obaj odwrócili się, żeby na mnie zerknąć, a gdy próbowałem uniknąć ich spojrzeń, mój wzrok padł na teczkę, którą trzymał ten drugi.

Mogłem się domyślić, co tam jest.

Gotówka.

Pliki banknotów, całe pliki.

Odwróciłem wzrok i po prostu wszedłem dalej, sam siebie witając z powrotem w świecie zbrodni i krwi.

Gdy popchnąłem drzwi, przywitał mnie piskliwy głos kobiety wrzeszczącej do telefonu:

– Ślub jest jutro! Jakim cudem suknia panny młodej wciąż nie została dostarczona?!

Założyłem, że to organizatorka wesela, a zanim zdążyłem się odezwać, usłyszałem znajomy głos wołający mnie:

– Synku?

Podniosłem wzrok i zobaczyłem mamę stojącą w rogu. Kiedy zorientowała się, że to ja, jej twarz rozjaśnił uśmiech.

Rzuciłem się do niej, a ona wciągnęła mnie w swój mocny uścisk.

Stałem tak przez chwilę, chłonąc jej znajomy zapach – mieszankę perfum i tego charakterystycznego, matczynego aromatu, którego nie dało się opisać. To był zapach, który od razu mnie uspokajał, sprawiał, że czułem się bezpieczny i naprawdę w domu.

Gdy ściskałem ją mocno, poczułem, jak w gardle rośnie mi gula. Tak bardzo za nią tęskniłem.

Kiedy odsunęliśmy się od siebie odrobinę, spojrzałem jej w twarz. Uśmiechała się, a jej oczy błyszczały łzami, gdy ujęła moją twarz w dłonie.

– Dziękuję, że przyjechałeś – wyszeptała, gładząc mnie po włosach. – Cieszę się, że jednak zdecydowałeś się tego nie opuszczać.

– Własny ślub siostry? No weź, musiałem przyjechać – zaśmiałem się.

– Powinieneś iść do niej – szturchnęła mnie lekko. – Nie wie, że jesteś.

Ruszyłem więc do pokoju mojej siostry bliźniaczki i zdziwiło mnie, że przygotowania ślubne w ogóle nie dotarły na tę stronę domu.

Spodziewałem się makijażystek, fryzjerek, a nawet tych całych organizatorek w sypialni Mirandy, ale korytarz prowadzący do jej pokoju był pusty.

Może poprosiła, żeby dali jej spokój? – przemknęło mi przez myśl.

Jeśli był jeden nawyk, z którego moja siostra nigdy nie wyrosła, to właśnie zamykanie się w swoim pokoju na długie godziny. Szczerze? Dorastanie w takim domu spokojnie wystarczało, żeby człowiek chciał odciąć się od wszystkiego.

Pochyliłem się w stronę jej drzwi, uniosłem dłoń, żeby zapukać, ale zamarłem, gdy usłyszałem dźwięk aż za dobrze mi znany.

Przysunąłem się bliżej, prawie przyklejając ucho do drzwi, żeby się upewnić, i wtedy usłyszałem to wyraźnie.

Jęki.

Czy moja siostra naprawdę pieprzyła się z kimś dzień przed własnym ślubem?

Ostatnie Rozdziały

Może Ci się spodobać 😍

Powrót do Karmazynowego Świtu

Powrót do Karmazynowego Świtu

24.7k Wyświetlenia · Zakończone · Diana Sockriter
Poddanie się nigdy nie było opcją...
Podczas gdy walka o życie i wolność stała się dla Alfy Cole'a Redmena codziennością, bitwa o oba te aspekty wchodzi na zupełnie nowy poziom, gdy w końcu wraca do miejsca, które nigdy nie było jego domem. Kiedy jego walka o ucieczkę kończy się dysocjacyjną amnezją, Cole musi pokonać jedną przeszkodę za drugą, aby dotrzeć do miejsca, które zna tylko ze swoich snów. Czy podąży za swoimi marzeniami i znajdzie drogę do domu, czy zgubi się po drodze?
Dołącz do Cole'a w jego emocjonalnej podróży, inspirującej do zmian, gdy walczy o powrót do Crimson Dawn.

*To jest druga książka z serii Crimson Dawn. Najlepiej czytać tę serię w kolejności.

**Ostrzeżenie o treści: ta książka zawiera opisy przemocy fizycznej i seksualnej, które mogą być niepokojące dla wrażliwych czytelników. Tylko dla dorosłych czytelników.
Wybrana przez Wampirze Bliźniaki

Wybrana przez Wampirze Bliźniaki

30.5k Wyświetlenia · Zakończone · Amarachi Gabriel
„To jest takie złe, nie powinnam tego robić, ale nie mogę ci się oprzeć, już nie!” Jęknął, przyciągając mnie natychmiast do swoich ramion.

Dotyk Luciena był zimny, a jednak płonęłam gorącym pragnieniem, pożądaniem i potrzebą.
Jego usta były tak miękkie, a on całował mnie z tą samą potrzebą, która sprawiła, że moje majtki były przemoczone.
Nagle drzwi się otworzyły i wszedł jego bliźniak, jego czerwone oczy ogarnęły scenę, gdy ja zaskoczona i pełna przyjemności westchnęłam, bo Lucien zanurzył swoje palce w mojej mokrej cipce.


Violet była przyzwyczajona do maltretowania i zdrad swojego partnera. Nie mogła nigdzie uciec, był Betą, a wszystkie jej próby ucieczki spotykały się z przemocą.
Ale potem przesadził, sprzedając ją słynnym Wampirom Bliźniakom.
Reed i Liam Knight, nieśmiertelni, przeklęci wampirzy Książęta, którzy przysięgli nigdy nie zaakceptować bratniej duszy, wygrali grę hazardową przeciwko partnerowi Violet i aby go ukarać, zażądali jedynej rzeczy, którą wilkołak powinien cenić ponad wszystko inne – swojej partnerki.
Ale zamiast się opierać, on chętnie im ją dostarcza.
Gdy tylko ją zobaczyli, obaj zakochali się w niej od pierwszego wejrzenia.
Uznali, że to musi być czary, biorąc pod uwagę tajemniczą aurę wokół niej. Nawet podejrzewali, że jej partner mógł wysłać ją z misją zniszczenia ich.
Więc zrobili z niej swoją służącą, ale przeznaczenie i los miały inny plan i Książęta Bliźniacy będą musieli głęboko przetestować swoją wolę.
Czytaj dalej, aby dowiedzieć się, jak kończy się ta historia odwróconego haremu.
Jestem Luną Likana

Jestem Luną Likana

58.7k Wyświetlenia · W trakcie · Little Angelic Devil
"Słuchaj mnie! Tak bardzo, jak nie chcę cię dotykać i vice versa, jestem jedyną osobą, która może teraz zakończyć twoje cierpienie!" powiedział, gdy jedna z jego rąk wsunęła się pod moją koszulę, a ja jęknęłam, gdy chwycił jedną z moich piersi.

Miałam najdoskonalsze życie wilczycy. Mój tata, Alfa z Black Heart Pack, tak bardzo mnie rozpieszczał, mimo że byłam bez wilka. Byłam kochana i szanowana w stadzie pod jego ochroną.

Ale wszystko zmieniło się w moje osiemnaste urodziny. Zostałam oskarżona o zdradę i wygnana ze stada. Zostawiona bez niczego, prawie zostałam zgwałcona i zabita, dopóki Alfa i Beta z Crimson Blood Pack mnie nie uratowali.

Zawsze było coś w Beta Kysonie, co mnie do niego przyciągało. Okazało się, że był moim partnerem!

Okładka autorstwa @rainygraphic
Ostatnia Trisolarian

Ostatnia Trisolarian

138.5k Wyświetlenia · Zakończone · Dancingpen
Astrid ma pozornie idealne życie jako licealistka, ale kiedy jej dobry przyjaciel Jason przedstawia ją swojemu bratu Killianowi, natychmiast przyciąga ją niebezpieczeństwo i urok Killiana. Jest nim zafascynowana, dopóki nie odkrywa, że Killian i Jason są potężnymi wilkołakami. Co gorsza, okazuje się, że jest ona połączeniem wilkołaka, wampira i czarownicy, i ostatnią potężną Trisolarianką na ziemi.
Dwaj potężni bracia Alfa twierdzą, że są jej przeznaczonymi partnerami i chcą się z nią połączyć. Zostaje wciągnięta w świat pełen niebezpiecznych przepowiedni i wojen, i całkowicie się załamuje...
Związana z jej Alfa Instruktorem

Związana z jej Alfa Instruktorem

733.8k Wyświetlenia · Zakończone · Marina Ellington
Jestem Eileen, wyrzutkiem w akademii zmiennokształtnych, tylko dlatego, że nie mam wilka. Jedynym, co mnie ratuje, jest wrodzony talent do uzdrawiania, dzięki któremu przyjęto mnie do Działu Uzdrowicieli. Aż pewnej nocy, w zakazanym lesie, znalazłam nieznajomego na skraju śmierci. Wystarczył jeden dotyk i coś pierwotnego pękło między nami. Tamta noc związała mnie z nim w sposób, którego nie potrafię odwrócić.

Kilka tygodni później na salę wchodzi nasz nowy instruktor walki, alfa. Regis. Ten facet z lasu. Jego spojrzenie od razu chwyta się mojego i wiem, że mnie rozpoznaje. Wtedy moja skrywana tajemnica uderza we mnie jak cios w brzuch: jestem w ciąży.

Ma dla mnie propozycję, która splata nas jeszcze mocniej. Ochrona… czy złota klatka? Szepty robią się coraz bardziej jadowite, mrok zaczyna się zacieśniać. Dlaczego tylko ja nie mam wilka? Czy on jest moim wybawieniem… czy pociągnie mnie prosto na dno?
Noc Przed Tym, Jak Go Poznałam

Noc Przed Tym, Jak Go Poznałam

612.1k Wyświetlenia · W trakcie · bjin09036
Pozwoliłam obcemu zniszczyć mnie w hotelowym pokoju.

Dwa dni później weszłam na staż i zobaczyłam go siedzącego za biurkiem prezesa.

Teraz przynoszę kawę dla mężczyzny, który sprawił, że jęczałam, a on zachowuje się, jakbym to ja przekroczyła granice.


Zaczęło się od wyzwania. Skończyło się na jednym mężczyźnie, którego nigdy nie powinna pragnąć.

June Alexander nie planowała spać z obcym. Ale w noc, gdy świętowała zdobycie wymarzonego stażu, szalone wyzwanie prowadzi ją w ramiona tajemniczego mężczyzny. Jest intensywny, cichy i niezapomniany.

Myślała, że już nigdy go nie zobaczy.
Aż do momentu, gdy wchodzi na pierwszy dzień pracy—
I odkrywa, że to jej nowy szef.
Prezes.

Teraz June musi pracować pod mężczyzną, z którym spędziła jedną nieprzewidywalną noc. Hermes Grande jest potężny, zimny i całkowicie poza zasięgiem. Ale napięcie między nimi nie znika.

Im bliżej się stają, tym trudniej jest jej chronić swoje serce i ich tajemnice.
CHŁOPIEC, KTÓRY MÓGŁ URODZIĆ DZIEDZICA

CHŁOPIEC, KTÓRY MÓGŁ URODZIĆ DZIEDZICA

11.3k Wyświetlenia · Zakończone · Beauty m.j
POLICZEK

„Myślisz, że pozwolę Cassianowi wziąć to na siebie?”

„To mój syn. A ty? Ty jesteś tylko gębą, którą żałuję, że w ogóle zrobiłem.”

Lucien urodził się z tajemnicą.
Taką, której nawet on sam nie rozumiał.
Taką, o której jego ojciec wiedział od zawsze — i za którą go nienawidził.
Kiedy jego bliźniak, Cassian, żył na pełnej swobodzie, Lucien żył zamknięty za drzwiami, karany za samo istnienie.

Nie wolno mu było wychodzić.
Nie wolno mu było żyć.
Był ukryty. Wymazany z pamięci. Złamany.

Aż do chwili, gdy jedno przyjęcie zmieniło wszystko.

Ucierzpiała mafia księżniczka.
Winę zwalono na Cassiana.
Ale ich ojciec dopilnował, żeby to Lucien zapłacił cenę.

Tamtej nocy Lucien został oddany Zaynowi Kingsleyowi —
miliarderowi, dziedzicowi mafii.
Jednemu z Ośmiu, którzy rządzą miastem z cienia.
Ma dwie żony. Córkę. I umierającego ojca, który szeptem wwierca mu się w głowę:

„Daj mi syna. Prawdziwego dziedzica. Albo stracisz wszystko.”

Zayn nie wierzy w słabość.
Nie wierzy w miłość.
I na pewno nie wierzy w takich mężczyzn jak Lucien.

Zayn jest zimny. Bezwzględny. Homofobiczny.

Ale Zayn nie wie…
że Lucien nosi w sobie coś więcej niż ból.
Nosi sekret, który kpi z biologii, logiki i ze wszystkiego, co Zaynowi wydawało się pewne:

Lucien może urodzić dziedzica.

A to, co zaczęło się jako kara, zamienia się w obsesję.
To, co zaczęło się nienawiścią, zaczyna palić w coś zakazanego… i przerażającego.
Przypadkowe Spotkanie z Magnatem

Przypadkowe Spotkanie z Magnatem

507.1k Wyświetlenia · Zakończone · Riley
Nazywam się Audrey i jestem adoptowaną córką rodziny Baileyów.
Cztery lata temu rodzina Baileyów stanęła w obliczu druzgocącego kryzysu finansowego.
Gdy bankructwo wydawało się nieuniknione, pojawił się tajemniczy dobroczyńca, oferując ratunek pod jednym warunkiem: małżeństwo na kontrakt.
Krążyły plotki o tym zagadkowym mężczyźnie — szeptano, że jest ohydnie brzydki i zbyt zawstydzony, by pokazać swoją twarz, być może skrywający mroczne, skrzywione obsesje.
Bez wahania Baileyowie poświęcili mnie, aby chronić swoją cenną biologiczną córkę, zmuszając mnie do zajęcia jej miejsca jako pionka w tej zimnej, wyrachowanej umowie.
Na szczęście, przez te cztery lata tajemniczy mąż nigdy nie zażądał spotkania twarzą w twarz.
Teraz, w ostatnim roku naszej umowy, mąż, którego nigdy nie spotkałam, żąda, abyśmy się spotkali osobiście.
Jednak katastrofa uderzyła noc przed moim powrotem — pijana i zdezorientowana, weszłam do złego pokoju hotelowego i skończyłam w łóżku z legendarnym potentatem finansowym, Casparem Thorntonem.
Co ja teraz, do diabła, mam zrobić?
Ręce Losu

Ręce Losu

100.4k Wyświetlenia · Zakończone · Lori Ameling
Cześć, nazywam się Zapas, tak jak zapasowa opona. Nie wolno mi wchodzić w interakcje z rodziną, chyba że chcą mnie czegoś nauczyć. Znam wszystkie sekrety tej grupy. Nie sądzę, żeby pozwolili mi po prostu odejść, nie chcę zniknąć jak wiele dziewczyn ostatnio. To jednak nie ma znaczenia, bo mam plan, jak się stąd wydostać. Aż do pewnej nocy w pracy, kiedy znalazłam nagiego mężczyznę leżącego na podłodze w pokoju, który miałam posprzątać.
Wiesz, co mówią o planowaniu?
"Planujesz, a Bóg się śmieje."
Pięciu Braci, Jedna Panna Młoda

Pięciu Braci, Jedna Panna Młoda

227.2k Wyświetlenia · Zakończone · Emma Blackwood
Wszyscy wokół myślą, że Lily to tylko naiwna dziewczyna z prowincji, która za wszelką cenę próbuje wżenić się w fortunę. Oj, nawet nie zdają sobie sprawy, jak grubo się mylą.

Kiedy Lily przekracza progi ociekającej luksusem rezydencji Sterlingów, by dopełnić ostatniej woli zmarłego ojca, na powitanie wychodzi jej pięciu przystojnych braci. Towarzyszy im chłodna i do szpiku kości wyrachowana matka, która z miejsca postanawia odprawić niechcianego gościa z kwitkiem.

Zgodnie z paktem zawartym przed laty między ich rodami, Lily musi wybrać jednego z braci na męża. Ta perspektywa budzi w mężczyznach jawną niechęć i wyrazistą pogardę.

Lily ma jednak w zanadrzu tajemnice, które bez wątpienia zwaliłyby z nóg całą familię Sterlingów. Pod maską skromnej, cichej myszki kryje się prawdziwy rekin biznesu – genialny umysł, który od absolutnego zera zbudował wielomiliardowe imperium. Jakby tego było mało, jest też cieszącą się międzynarodowym uznaniem piosenkarką, występującą pod pseudonimem Słowik. A także geniuszem technologicznym, znanym w sieci jako Anny, który potrafi pokonać każdego jego własną bronią.

Próbując odnaleźć się w gąszczu skomplikowanych, domowych intryg rodu Sterlingów, Lily ku swojemu zaskoczeniu czuje, że najbardziej ciągnie ją do brata o sercu z lodu – Williama. Ten bezwzględny prezes traktuje ją jednak z ogromną, lodowatą nieufnością.

Na domiar złego, matka Williama upatrzyła już dla niego idealną partię: Fionę z rodziny Fosterów, jego przyjaciółkę z dzieciństwa i młodzieńczą miłość.

Sęk w tym, że słowo „kapitulacja” w słowniku Lily po prostu nie istnieje.
Nocne lekarstwo prezesa

Nocne lekarstwo prezesa

1.2m Wyświetlenia · Zakończone · CalebWhite
Oni myśleli, że mogą mnie zniszczyć. Myli się.

Nazywam się Aria Harper i właśnie przyłapałam mojego narzeczonego Ethana na zdradzie z moją przyrodnią siostrą Scarlett w naszym łóżku. Podczas gdy mój świat się rozpadał, oni planowali ukraść wszystko—moje dziedzictwo, spuściznę mojej matki, nawet firmę, która powinna należeć do mnie.

Ale nie jestem naiwną dziewczyną, za jaką mnie uważają.

Wchodzi Devon Kane—jedenaście lat starszy, niebezpiecznie potężny i dokładnie taki, jakiego potrzebuję. Jeden miesiąc. Jeden tajny układ. Wykorzystać jego wpływy, aby uratować moją firmę, odkrywając jednocześnie prawdę o "śmierci" mojej matki Elizabeth i fortunie, którą mi ukradli.

Plan był prosty: udawać zaręczyny, wyciągnąć informacje od wrogów, odejść czysto.

Czego się nie spodziewałam? Ten bezsenny miliarder, który może spać tylko wtedy, gdy jestem w jego ramionach. Czego on się nie spodziewał? Że jego wygodna aranżacja stanie się jego obsesją.

W świetle dnia jest mistrzem obojętności—jego spojrzenie przesuwa się obok mnie, jakbym nie istniała. Ale gdy zapada ciemność, podciąga moją koronkową sukienkę, jego dłonie zdobywają moje piersi przez przezroczysty materiał, jego usta odnajdują mały pieprzyk na moim obojczyku.

„Tak właśnie,” oddycha przeciw mojej skórze, głos napięty i chrapliwy. „Boże, czujesz się niesamowicie.”

Teraz granice są zamazane, stawki wyższe, a wszyscy, którzy mnie zdradzili, zaraz się dowiedzą, co się dzieje, gdy nie doceniają Arii Harper.

Zemsta nigdy nie była tak słodka.
Okrutny Raj - Romans mafijny

Okrutny Raj - Romans mafijny

484.4k Wyświetlenia · Zakończone · nicolefox859
Co może być bardziej żenujące niż przypadkowe wykręcenie numeru tyłkiem?

Wykręcenie tyłkiem numeru do własnego szefa…
I zostawienie mu sprośnej poczty głosowej, kiedy jesteś, yyy… „w trakcie” myślenia o nim.

Praca jako osobista asystentka Rusłana Orłowa to robota rodem z piekła.
Po długim dniu, podczas którego spełniam każdą zachciankę tego miliardera, potrzebuję jakiegoś ujścia dla stresu.
Więc kiedy tamtego wieczoru wracam do domu, robię dokładnie to.

Problem w tym, że moje myśli wciąż kręcą się wokół tego szef-dupka, który rujnuje mi życie.
I niech będzie—bo ze wszystkich licznych grzechów Rusłana, to że jest tak cholernie przystojny, może być najniebezpieczniejsze.
Dziś w nocy fantazje o nim są dokładnie tym, czego potrzebuję, żeby przekroczyć granicę.

Ale kiedy spuszczam wzrok na telefon, przygnieciony obok mnie,
jest.
Poczta głosowa: 7 minut i 32 sekundy…
Wysłana do Rusłana Orłowa.

Wpada we mnie panika i ciskam telefon przez pokój.
Tyle że nie da się cofnąć szkód wyrządzonych przez moje bardzo głośne „O”.

Więc co ja mogę zrobić?
Plan był prosty: unikać go i udawać, że to się nigdy nie wydarzyło.
Poza tym—kto tak zajęty w ogóle odsłuchuje pocztę głosową, co?

Tylko że kiedy on wpisuje mi w kalendarz spotkanie jeden na jeden ze mną na równe 7 minut i 32 sekundy,
jedno jest pewne:
On.
Słyszał.
Wszystko.