Chaoter 56 Cichych Ślubów

[Freya]

Spędziłam poranek, pomagając Morganie w jej ogrodzie, ale myślami wciąż uciekałam do Gabriela. Po południu nie mogłam już tego znieść.

— Chcę do niego pójść — oznajmiłam.

Morgana uniosła wzrok znad ziół, które właśnie ścinała. — Jesteś pewna, że to rozsądne? Wczoraj byłaś na niego naprawd...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie