Rozdział 68 Aborcja

[Freya]

Pierwszą rzeczą, jaką zobaczyłam, gdy otworzyłam oczy, była lampa operacyjna.

Jasna, bezlitosna, wpatrzona we mnie z góry jak zimne, mechaniczne oko. Takie światło oznaczało tylko jedno — salę operacyjną.

Serce mi stanęło.

Nie. Nie, nie, nie.

Spróbowałam się podnieść, a panika zalała mi...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie