Rozdział 118

Rhea

— Nie ma na to żadnych dowodów — powiedział stanowczo Kael. — A nawet jeśli spróbuje wysunąć oskarżenia, kto uwierzy skompromitowanemu, byłemu profesorowi bardziej niż odwiedzającej szlachciance? — Zacisnął szczękę. — Zwłaszcza takiej, za którą stoi nazwisko Winterbourne.

— Powinnam była trzy...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie