Rozdział 10 10

„Tak jest, proszę pana.”

„Wciąż mamy jedną solidną przewagę nad Walshami” — stwierdzam. — „Oni są bez gotówki, i to między innymi dlatego tak na nas wyskakują. Próbują uderzyć nas tam, gdzie boli, a przy okazji coś sobie podkraść. Żeby ich pokonać, musimy wysuszyć im zasoby — i mam plan, jak to zro...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie