Rozdział 169 169

Gabriel

Sprawdzam magazynek w swoim pistolecie. Zadowolony z ilości amunicji, wsuwam go z powrotem w rękojeść i zerkam na Silvana.

– Gotowy?

Kiwa głową.

Odwracam się przez ramię do Antonia i Doma, wciśniętych na tylną kanapę auta.

– U was okej?

Obaj przytakują.

– To co, idziemy ugotować...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie