Rozdział 200 200

Gabriel wzdryga się, ale kiedy próbuję się odsunąć, on łapie moje policzki w dłonie i przyciąga moje usta mocno do swoich. To taki radosny, zwycięski pocałunek. Pocałunek, który krzyczy na całe osiedle, że pokonaliśmy naszych wrogów i że najlepsze lata życia dopiero przed nami.

To pocałunek nadziei...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie