Rozdział 79 79

Tyle że wcale tak nie jest, a zebranych dziennikarzy nie tak łatwo omamić. Gdy tylko zaczyna się czas na pytania, rzucają się na niego jak sępy. Gabriel odbija pierwsze pytanie, oczy zwężają mu się w wyrazie, który aż za dobrze znam, i po raz pierwszy widzę jak na dłoni, jak bardzo jest spięty.

Jes...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie