Rozdział 8 8

Nie mam w głowie ani cienia wątpliwości, że to facet, który bierze, co chce, i żywi się władzą, jaką ma nad innymi. Przechodzą mnie ciarki, kiedy na niego patrzę, i aż mnie zatyka, jak bardzo kręci mnie to, że tak mnie dominuje.

Jestem bezsilna.

I, kurwa, jeśli nie jaram się tym na maksa.

Słowa s...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie