Rozdział 127

Ciało Nikolai’a krzyczało z bólu. Każdy oddech sprawiał cierpienie. Nadgarstki miał zdarte do żywego od łańcuchów. Na piersi zaschła krew z ran zadanych przez Elise.

Ale najgorszy ból nie był w jego ciele. Był w sercu.

Laura, pomyślał. Błagam, bądź cała.

Słowa Kierana dudniły mu w głowie. O Laurz...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie